„Ból, który czułem z powodu zamknięcia, mieszkając w Nowym Jorku, był czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem”. (Źródło: Zdjęcie pliku) Szefa kuchni Vikas Khanna nie trzeba przedstawiać. Ustanowił wzorcowy standard w branży kulinarnej i przeniósł indyjskie jedzenie na światowy poziom. Szef kuchni z gwiazdką Michelin wywarł również wpływ jako autor, filmowiec i humanitarny. Jego podróż, od dziecka z niewyrównanymi stopami do jednego z najbardziej wpływowych szefów kuchni na świecie i ambasadora kultury Indii, jest niczym innym jak inspiracją.
Uchwycenie tej niesamowitej historii życia wraz z esencją Indian kultura , dziedzictwo i zwyczaje, to film Buried Seeds — życiowa podróż szefa kuchni Vikasa Khanna który zabierze widzów na ożywczą przejażdżkę w Dzień Niepodległości. Zostanie wyemitowany 15 sierpnia o 21:00 w National Geographic India.
Zakopane nasiona jest dla mnie bardzo osobisty. Odkrywa wiele wspomnień i emocji, które tak długo tkwiły we mnie. Mam nadzieję, że ludzie zobaczą w mojej historii coś o sobie. Mam nadzieję, że zobaczą możliwości tego, czym mogą się stać – powiedział szef kuchni.
Zobacz ten post na Instagramie
Kończąc film celebracją Indii, reżyser i producent filmu Andrei Severny powiedział: Nazwa filmu pochodzi z wiersza greckiego poety, który powiedział: „Przyszli, aby nas pochować. Nie wiedzieli, że jesteśmy nasionami”. Dla mnie historia życia Vikasa jest ucieleśnieniem tego.
W ekskluzywnej rozmowie z indianexpress.com szef kuchni opowiada o swojej podróży, zmaganiach, kontaktach z indyjskim jedzeniem, blokadach i inicjatywach społecznych oraz o swoim przesłaniu do wszystkich młodych ludzi. Ujawnia również swoje specjalne danie na 75. Dzień Niepodległości.
Fragmenty:
Twoja historia jest inspiracją dla wszystkich młodych szefów kuchni. Jak opisałbyś swoją podróż?
czarno-biała owłosiona gąsienica
Praca w toku. Wciąż się uczymy, wciąż próbujemy wznosić się, spadać, a potem znowu się wznosić. Myślę, że to ważne dla każdego artysty. Ciężko pracujesz i jest też rola przeznaczenia. Nie możemy temu zaprzeczyć. Ale przeznaczenie sprzyja także ludziom, którzy się nie poddają. Ale kiedy coś dzieje się w prawdziwym życiu, uderza to zupełnie inaczej.
Jestem niezwykle leniwą osobą, która jest zadowolona ze wszystkiego, co dostaje. Gdyby ludzie nie naciskali na mnie tak mocno, właściwie nic bym nie zrobił ( śmiech ). Byłbym szczęśliwy, prowadząc swój biznes cateringowy w Amritsar i nadal zarabiając 5000 lub 10 000 rupii. To ludzie wokół mnie stworzyli ten ekosystem, który sprawił, że pracowałem ciężej i poprawiałem się. Nie lubię się stresować, dopóki ktoś mnie nie zawoła. Myślę, że większość z nas jest taka. Bierzemy rzeczy za pewnik. Siedzimy na tym, co mamy i nie gonimy za tym, na co zasłużyliśmy. Czasami obelgi nie ograniczały się do mnie, ograniczały się do całego narodu. I to zmieniło całe moje DNA.
Jak opisałbyś swój związek z indyjskim jedzeniem?
Indyjskie jedzenie dało mi głos. To nie tylko kuchnia, która wychodzi z kuchni. Jest to wkład zbiorowego narodu w świat. Jest naukowy, inteligentny i genialny. Reprezentuje naszą różnorodność, prawdziwą duszę i tkankę jako kraju. Czuję się bardzo szczęśliwy, że to reprezentowałem. Dzięki temu jedzeniu mogłem opowiedzieć całą historię tego, z czego zbudowany jest ten kraj. Zawsze mówię ludziom, którzy chcą studiować Indie, że zanim to zrobisz, idź do an Indyjska restauracja i spróbuj wszystko zamówić. To są Indie. Można się zdziwić, jak jeden kraj jest w stanie wyprodukować te autentyczne smaki. To nie jest wersja rzeczy szefa kuchni. To kulturowa wersja rzeczy. Nie sądzę, aby ktokolwiek w naszym lub następnym pokoleniu mógł opanować indyjskie jedzenie.
Szef kuchni z gwiazdką Michelin wywarł również wpływ jako autor, filmowiec i humanitarny. (Źródło: Vikas Khanna / Instagram) Nie ograniczając się do branży kulinarnej, przywdziewasz też kapelusz autora, filmowca i humanitarnego. Co cię napędza w życiu?
Czuję, że kiedy prowadzisz restaurację z gwiazdką Michelin, piszesz bestsellerowe książki lub jesteś w telewizji, zawsze poszukujesz większego celu. Pytam siebie, dlaczego zostałeś wybrany z małego miasteczka do Nowego Jorku? Jestem po prostu bardzo głodną osobą. Doszedłem do wniosku, że nie można siedzieć na laurach. Musisz znaleźć sposób, aby wykorzystać te laury, aby przyciągnąć do siebie więcej ludzi. Parzysty Zakopane nasiona dotyczy bardzo kolektywnej rasy ludzkiej. Nie chodzi o jednostkę. W pewnym momencie naszego życia wszyscy zostaliśmy zdominowani, stłumieni, uciskani lub odebrano nam wszystko. To cykl natury. Kiedy już zostaniesz pochowany, nadszedł czas, aby pokazać swój piasek i zacząć unosić się nad ziemią.
Przewodziłeś kilku inicjatywom społecznym podczas blokady w Indiach. Czy możesz rozwinąć?
Siedząc do tej pory masz zupełnie inny związek z Indiami. Wiele razy jestem odrzucany przez ludzi, którzy mówią, że jesteś NRI, tak naprawdę nie jesteś Hindusem. To zawsze by mnie siniakowało. Jesteśmy Indianami, jesteśmy tylko rozproszonymi Indianami. Ból, który czułem z powodu zamknięcia, mieszkając w Nowym Jorku, był czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Patrząc na świat, zdałem sobie sprawę, że w tak wielu miejscach jest tyle niepewności i braków żywności. Wskoczenie w to i zrobienie tego całym sercem było dla mnie powołaniem. Minął już ponad rok i nadal robimy to w małych kieszeniach. Moja mama powiedziała mi, że urodziłam wojownika i musisz stanąć w obronie swojego kraju. Ponownie uruchamia mój moralny kompas.
Jaki był wpływ blokady na przemysł spożywczy?
To bolesne i bolesne. Ale nie pozwoliliśmy odejść żadnemu z naszych pracowników. Jednocześnie restauracje będą pierwszymi miejscami, które zaczną rozkwitać po zamknięciu. To dlatego, że wciąż szukamy wydarzeń towarzyskich i dla większości ludzi jest to restauracja. Jedzenie będzie w centrum wielu ludzi. Widzieliśmy to podczas blokady, kiedy ludzie byli w swoich kuchniach. To dało im pewien wzrost i duszę.
Vikas Khanna podjął kilka inicjatyw społecznych podczas blokady Covid-19 w Indiach. (Źródło: Vikas Khanna/Instagram) Opowiedz nam o swoim specjalnym daniu z okazji Dnia Niepodległości.
Uważam, że każde danie jest daniem niepodległościowym. Pochodzi z historii tego kraju. Zainspirowały nas kolory i postanowiliśmy coś zrobić. Pomyśleliśmy o zrobieniu czegoś takiego jak shirmal . Wymyśliliśmy polewę z różnych kolorowych warzyw. Stąd wziął się pomysł. Kiedy wyszedł, był tak niesamowity, pyszny i kolorowy. W bardzo artystyczny sposób przypominał mi dom.
Jakie jest Twoje przesłanie do młodych ludzi w tym kraju?
roślina o liściach przypominających palmę
Nie poddawaj się. W twoim życiu będzie wielu ludzi, którzy będą mieli do siebie bardzo ciemną stronę. Nie daj się zdemoralizować. Są po to, aby dać ci lekcję i wzmocnić cię. Znajdziesz je podczas swojej podróży. Zdziwisz się, jak ludzie odwracają się do ciebie plecami, gdy ci się nie uda. I jak nagle twoja dalsza rodzina z całego świata przyjdzie do ciebie, gdy trafisz na coś, co odniosło sukces. Więc nie martw się tym.
Znajdź swoją powagę i pozostań wierny ludziom, którzy faktycznie tam są, tylko dla Ciebie, a nie ze względu na to, jakie są Twoje tagi i historie sukcesu. To moja rada nie tylko dla szefów kuchni, ale dla każdego artysty, bo trzeba będzie wiele znieść. Ci ludzie, którzy są tam tylko dla twojego dobrego samopoczucia, pomogą ci bardziej niż ludzie, którzy po prostu przychodzą i nagle znikają.