Widoki na Ghaty Zachodnie. (Źródło: Prasher Kalyani) Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, to potrząsnąć mną, zanim słońce w ogóle zdecyduje się wstać. Oczywiście to właśnie zrobił mój przyjaciel pierwszego dnia moich wakacji.
Obudź się! Po prostu spójrz na zewnątrz!
Nie chciałem patrzeć na zewnątrz. Chciałem zajrzeć do środka, w bardzo miły sen o relaksie.
Byłem w Chikmagalur na urodziny, z jedynym planem relaksu i nie zamierzałem być zastraszany do zwiedzania, gdy byłem jeszcze w łóżku.
Bardzo wcześnie w mojej karierze pisarza podróżniczego Chikmagalur pojawił się jako atrakcyjny cel podróży. Wszystkie zdjęcia, które widzieliśmy siedząc w Delhi, były po prostu wspaniałe – plantacje kawy, zamglone góry, ptaki, cisza, spokój – cała sprawa. Tak więc od około dziesięciu lat chciałem pojechać do Chikmagaluru. W tym roku, wykorzystując urodziny jako odpowiednią wymówkę, postanowiłam – jak często radzi marka odzieży sportowej – po prostu to zrobić.
Pędząc do wymarzonego celu z lotniska w Bangalore, zacząłem podejrzewać, że zdjęcia, z powodu których odbyłem tę długą podróż, mogły być zasługą talentu fotografów. Jazda z Bangalore do Chikmagalur to prawdopodobnie najnudniejsza podróż, jaką odbyłem, a jedyną ratującą łaską jest doskonała kawa z filtrem po drodze, w kawiarni na świeżym powietrzu, za 10 rupii za filiżankę. Życie stało się interesujące pod koniec pięciogodzinnej podróży, kiedy wreszcie można było zobaczyć wzgórza pasma Mullayanagiri, części Ghatów Zachodnich.
To, czego brakuje w drodze do Chikmagalur, to krótka przejażdżka z miasta (uroczego małego miasteczka z mnóstwem starych budynków) do Primrose Villas, pięknego małego hotelu położonego w 125-letniej posiadłości kawowej Baganeheddal. 700-hektarowa plantacja jest jak las, przez który wije się ścieżka, wystarczająco szeroka dla jednego samochodu, powoli prowadząca do hotelu. Kiedy skręcaliśmy w górę, zobaczyliśmy malutkie białe kwiatki pokrywające rośliny Arabiki: rzadki widok, kwiat kawy pojawia się dziewiątego dnia po deszczu, więc akurat znaleźliśmy się we właściwym miejscu o właściwym czasie.
Jeszcze lepsze niż jazda przez las jest oglądanie go z holu lub willi, gdzie szkło zostało sprytnie wykorzystane w architekturze, aby pokazać najlepszą cechę hotelu: jego lokalizację. Szklane ściany wszędzie oferują kojący widok na bujne zielone lasy kawy i góry z najwyższym szczytem na 6500 stóp, witającym Cię z każdego zakątka ośrodka. Nie chciałem jednak oglądać tego fantastycznego widoku o 6 rano. Obudziłem się więc później, zjadłem śniadanie z omletem z pieczarkami i serem i zimną kawą w willi i zacząłem marzyć o obiedzie. Jedzenie było zdecydowanie główną atrakcją, po widokach, w naszej willi. Obsługa to kolejny plus: nigdy nie słyszysz żadnych narzekających głosów ani narzekań. Możesz jeść, co chcesz, pod warunkiem, że poinformujesz ich o tym dzień wcześniej, kiedy tylko chcesz – gdziekolwiek chcesz.
Okno na wzgórza: drzewa tekowe i kawowce w osiedlu kawowym Baganeheddal. (Źródło: Prasher Kalyani) Drugiego dnia postanowiliśmy odwiedzić Rezerwat Tygrysów Bhadra, oddalony o dwie godziny jazdy od ośrodka. Nieprofesjonalnych ludzi obsługujących rezerwat trzeba było budzić ze snu w godzinach safari. Powiedzieli nam, że możemy zrobić tylko godzinne safari, ponieważ jesteśmy tylko we dwoje. Zdecydowanie najgorsze doświadczenie safari w Indiach lub na świecie, Bhadra jest całkowicie do uniknięcia.
Z pewną ulgą wróciłem do naszego schronienia, Primrose Villas, i zacząłem utopić moje smutki w silnym duchu, z odrobiną masali z orzeszków ziemnych na boku. Postanowiliśmy wstać wcześnie rano — o 6 rano na spacer po plantacji. Niechętnie się zgodziłem.
Wtedy w końcu zobaczyłem widok, na który mój przyjaciel próbował mnie obudzić. W ciągu dnia Ghaty Zachodnie wyglądały ładnie z willi, wznoszącej się za osłoną gęstej zieleni. Ale teraz toczył się prawdziwy dramat. Mgła pokryła cały las przede mną — było to morze bieli, wiszące w powietrzu jak chmury. Zapadła kompletna cisza, z wyjątkiem śpiewu ptaków i delikatnej bryzy. Byłem na jednym z moich ulubionych obrazów wszech czasów: byłem w Wędrowcu nad morzem mgły niemieckiego artysty Caspara Davida Friedricha.
To był najlepszy sposób na rozpoczęcie nowego roku. Wychodząc na spacer po plantacji, zauważyliśmy wiele ptaków, a krajobraz był oszałamiający. Ale ten widok o 6 rano z mojej willi pozostał punktem kulminacyjnym podróży. Takie piękno najlepiej docenić tylko raz. A potem na zawsze pozostanie w twojej pamięci.