Tigertail transmituje na Netflix.(Źródło: Netflix) Dziesięć minut do Alana Yanga Tygrysi Ogon (streaming na Netflix), córka odwozi ojca do domu z lotniska. Właśnie wrócił do Ameryki po wizycie w rodzinnym Tajwanie i jego miejsce było świadkiem pospiesznego wyjazdu: w zlewie leżały brudne naczynia. Córka oferuje pomoc, ale on natychmiast odmawia. Potrafi to zrobić szybko, uspokaja, ale bezskutecznie. Zrobi to, zapewnia. Chwilę później sam zmywa naczynia, a ona wraca do siebie i robi to samo. Ten opór, by pozwolić jej pomóc — prawie zabronić jej sprzątania tego bałaganu, który narobił — funkcjonuje jako metafora w filmie o dysfunkcyjnych relacjach synowskich, których źródła można doszukiwać się w nieobecnym emocjonalnie ojcu.
Yang słynący ze współtworzenia Mistrz niczego (również streaming na Netflix), poruszył podobny temat w drugim odcinku pierwszego sezonu serialu. pod tytulem Rodzice , przedstawia daleki związek Dev (Aziz Ansari) i jego przyjaciela Briana (Kelvin Yu) – obaj Amerykanie w drugim pokoleniu – dzielący z rodzicami. Podczas gdy Dev czuje się niedoceniony przez swojego amerykańsko-indyjskiego ojca, monosylabowe rozmowy Briana z ojcem tajwańsko-amerykańskim ledwo się trzymają. Trzydziestominutowy odcinek nagrodzony Emmy podkreśla podobieństwo ten historia imigrantów kreuje przepaść między rodzicami-imigrantami a ich dziećmi i mierzy ją nie w kategoriach dwóch pokoleń podzielonych przez czas, ale przestrzeń. Wykorzystuje również komedię jako podporę, aby uznać i docenić lukę, oferując na końcu swego rodzaju kompromis. W swoim reżyserskim debiucie Yang koncentruje swoją narrację wokół podobnego powściągliwego rodzica-imigranta, ale jego spojrzenie jest bliższe, a ból jest bardziej osobisty. Nadaje kontekst temu stereotypowi. Spełnienie amerykańskiego snu nie jest punktem wyjścia, lecz umieszczane jest pośrodku — niemego drugiego aktu w trzyczęściowym bildungsroman — gdzie bohater w młodości patrzy na nie tęsknie, a później jest traktowany jako produkt uboczny z tego.
czarne robaki z białymi plamami na roślinach
Pogrążony w nostalgii, zanim jeszcze zgromadził wystarczająco dużo wspomnień, wszędzie widuje swoich rodziców, nawet na pustych polach. (Źródło: Netflix) Młody Pin-Jui (Hong Chi-Lee) dorasta na Tajwanie w latach 60. wraz ze swoimi dziadkami. Wczesna śmierć ojca sprawia, że matka musi się nimi zająć, a on trzymał się od niej z daleka. Pogrążony w nostalgii, zanim jeszcze zgromadził wystarczająco dużo wspomnień, wszędzie widuje swoich rodziców, nawet na pustych polach. Nie znajduje ich, ale zamiast tego zaprzyjaźnia się, Yuan (Yo-Hsing Fang). Później praca jego matki w fabryce pozwala im mieszkać razem i szczęśliwym trafem ponownie spotyka się z Yuanem. Ich przyjaźń przeradza się we wzruszający romans młodzieńczy, wypełniony tańcami o północy, skradzionymi pocałunkami i wspólną miłością do Otisa Reddinga (jest szczególnie urocza scena, w której oboje śpiewają jedną z piosenek Ottisa post-coitus, jakby przytłoczeni aktem, jaki mogą korzystaj tylko z zapożyczonych słów). Ich historia zmienia się, gdy Pin-Jui wykorzystuje okazję, która umożliwia mu wyjazd do Ameryki. Żeni się z kimś innym, pozostawiając swoją ojczyznę i miłość bez pożegnania i przeprosin.
Jego przybycie do Nowego Jorku to moment, w którym „American Dream” ujawnia ciężar, jaki się z nim wiąże; okrutny koszt i ofiary, jakich wymaga, zajrzyj za błyszczącą okleinę. Fizyczne trudy przetrwania prowadzą do bolesnej kolistości życia — czeka na sklep, sprząta go, zamyka na cały dzień i powtarza ten sam czyn — gdzie rozpęd, by zrobić każdy krok do przodu, wymaga rozpoczęcia od początku od nowa. Wilgotne mieszkanie, w którym przebywają, niedostatek przestrzeni wysuwają na pierwszy plan emocjonalną przepaść między parą: jego małżeństwo staje się boleśnie funkcjonalne, a od nieznajomych stają się sobie obcy. Jego miłość do muzyki i tańca, wywodząca się z oglądania amerykańskich filmów, wydaje się lichą rozrywką. Kraj nie był taki, jak sobie wyobrażał.
Tygrysi Ogon ciągle przemyka między różnymi ramami czasowymi, a kiedy spotykamy starszego Pin-Jui (Tzi Ma) wracającego do domu z córką, ma z nią niewiele lub wcale. Jest rozwiedziony i zostaje sam w USA. Ta technika narracyjna działa jako podstęp, w którym nie tylko podkreśla różnicę w osobowości Pin-Jui, ale także lokalizuje przyczynę skutku: przyczynę jego stoicyzmu. Jest teraz starym człowiekiem, mniej żałuje, a bardziej boli trudna świadomość, że może żyć amerykańskim snem, ale to życie nie było tym, o czym marzył, że to, co myślał, że zostawia za sobą i to, co zrobił, pozostawia z tyłu nie sumowały się. To właśnie to rozczarowanie – tak ogólne, a jednocześnie specyficzne kulturowo – definiuje: ten doświadczenie imigrantów.
Jego przybycie do Nowego Jorku to moment, w którym „American Dream” ujawnia ciężar, jaki się z nim wiąże; okrutny koszt i ofiary, jakich wymaga, zajrzyj za błyszczącą okleinę. (Źródło: Netflix) pod tytulem Film familijny podczas poczęcia, Tygrysi Ogon to oda reżysera do ojca. Ten ostatni (który podkładał głos na początku i na końcu) wyemigrował na Bronx z centralnego Tajwanu w latach 70., podobnie jak bohater. W rozmowie z Targi próżności, Yang przyznaje, że kręcenie filmu zbliżyło ich do siebie i jest jego wyrazem wdzięczności za poświęcenie ojca; przyznanie się do tego, że nie znałem go lepiej. W tym samym wywiadzie uważa film za swój list miłosny do wszystkich członków swojej rodziny i do idei bycia tajwańskim Amerykaninem. Opowiada historię wszystkich, argumentując za emocjonalnie niedostępnym azjatyckim rodzicem, a także o obawy ich dzieci. Patrząc zarówno z doświadczeniem, jak i empatią, Yang uzasadnia milczenie, które otrzymał i zaoferował, wplatając swoją obronę i spóźniony wgląd w napięte relacje między Pin-Jui i jego córką Angelą (Christine Ko).
Cietrzew Angeli przeciwko ojcu miał swoje korzenie w tym, że nigdy nie widziała, by był z niej dumny, w zawsze nie spełniała oszałamiających oczekiwań, jakie wobec niej miał, oraz w świadomości, że w jej nieustannym wysiłku, by ją upodobnić, stała się samo- pochłonięty i zamknięty, tak jak on. Mógł spełnić Sen, ale zrzucił na nią ciężar, by go podtrzymać. Jej milczenie było echem przygnębienia. On, który cierpiał tak jak on i zostawił więcej rzeczy niż ona kiedykolwiek, widział ją z miastem: obcą. Jego milczenie odbijało się echem goryczy. Historia rozłożona na dwa pokolenia, Tygrysi Ogon podkreśla, że walki mogą się nie nakładać, ale niektóre doświadczenia tak. Pin-Jui otwiera swoje serce i mówi córce, że złamało się wiele lat temu, kiedy ta zwierza mu się z tego samego. Tej nocy oboje zmywali razem nieczyste naczynia, bez oporu i urazy. Ból był ich miejscem spotkań.
Po otrzymaniu nagrody Emmy Yang powiedział: W tym kraju jest 17 milionów Amerykanów pochodzenia azjatyckiego i 17 milionów Amerykanów pochodzenia włoskiego. Oni mają Ojciec chrzestny, Goodfellas , Skalisty , Soprano . Mamy Długi Duk Dong . Cytując rasistowską karykaturę z Szesnaście świeczek jak tylko popularne przedstawienie azjatyckiego imigranta w filmach było zarówno anegdotą, jak i oburzeniem. Cztery lata później, film o doświadczeniach imigrantów i wielu bliznach, które zbierają podczas podróży, z postaciami rozmawiającymi głównie po mandaryńsku i przejętymi przez Netflix dla 190 krajów, jest jego obaleniem.
karłowate wiecznie zielone drzewa do kształtowania krajobrazu