Aktorka powiedziała, że czuje się błogosławiona wychowaniem sześciorga dzieci. (Zdjęcie: Instagram/@angelinajolie_offiicial) Odkąd rozstała się z mężem Bradem Pittem, aktorka Angelina Jolie cieszy się swoim czasem wychowując sześcioro dzieci, które kiedyś dzieliła z Pittem, ale teraz toczy walkę o opiekę nad dzieckiem.
W niedawnym wywiadzie z MI! Aktualności ' Codzienny pop , aktorka opowiadała o swoim błogosławionym życiu jako rodzica io doświadczeniu wychowywania Maddoxa, Zahary, Pax, Vivienne, Shiloh i Knox jako samotnej matki.
białe stokrotki z żółtymi środkami
Podczas Codzienny pop współprowadzący Justin Sylvester żartował, że nie może być nawet „tatą roślin” dla sześciu drzew – zapomnij o wychowaniu pełnej rodziny – Jolie powiedziała, że jej praca jako matki była tylko „błogosławieństwem”. Mam sześcioro bardzo zdolnych dzieci. Oczywiście budzisz się i po prostu czujesz: „Muszę się upewnić, że wszystko w porządku. Muszę się upewnić, że wszystko jest w porządku psychicznym. Ale szczerze, myślę, że kilka lat temu zmieniło się i myślą: „Muszę się upewnić, że mama jest w porządku”.
Jesteśmy takim zespołem, więc mam bardzo, bardzo dużo szczęścia – kontynuowała Jolie, dodając: Zawsze jestem tą, która się martwi, ale nie martwię się o nich. To fajni ludzie.
Podczas wywiadu aktorka otworzyła się również na swoje życie miłosne, stwierdzając, że jest dość wybredna, jeśli chodzi o zalotników. Prawdopodobnie mam bardzo długą listę [nie]. Od dawna jestem sama, powiedziała Jolie.
rozpoznawanie liści drzew na podstawie zdjęć
Wcześniej ujawniła słodki powód, dla którego jej dzieci sprawiają, że płacze. Moje dzieci zawsze były niesamowite w Dzień Matki, cytowano ją jako mówiącą Dodatkowy .
Zabawne jest dla mnie to, że niczego nie planuję, nic nie robię, a oni wszyscy pracują razem, żeby mnie czymś zaskoczyć. Sama świadomość, że robią coś razem i myślenie o czymś razem, i że tego chcą i myślą, że to ważne, zawsze sprawia, że płaczę. Zawsze żartują, jak szybko doprowadza mnie to do łez. Będą się śmiać, ile razy płaczę w ciągu dnia lub jak szybko płaczę — „Och, tam idzie…”