Dzieci w Pema-Tsel, co oznacza „ogród lotosu”, pochodzą z najdalszych zakątków wschodniego Sikkimu, Kalimpong i innych części Zachodniego Bengalu. (Źródło: Penjo Bhutia) Bachche itna halla karte hain ki phone pe kuchh nahin sunayi deta (dzieci krzyczą tak bardzo, że nic nie słyszę przez telefon), mówi Penjo Bhutia. Kilka chwil później, zapewne z innej sali, dodaje: Dużym problemem jest to, że szkoły są zamknięte. Dzieci nigdzie nie chodzą z powodu blokady. Nauczyciele opiekowali się nimi przez kilka godzin w ciągu dnia, ale teraz dzieci biegają po domu 24×7. Od rana do wieczora stoimy na nogach, upewniając się, że nie upadną ani nie zranią się.
Czy sentyment brzmi znajomo po dwóch miesiącach blokady? W przeciwieństwie do większości rodziców, Bhutia jest tybetańskim mnichem buddyjskim, który opiekuje się czternastoma upośledzonymi dziećmi w sierocińcu Akademii Pema-Tsel, którą prowadzi w małej wiosce we wschodnim Sikkimie, Phadamchen.
indyjska lista przypraw ze zdjęciem
Dzieci w Pema-Tsel, co oznacza „ogród lotosu”, pochodzą z najdalszych zakątków wschodniego Sikkimu, Kalimpong i innych części Zachodniego Bengalu. Niektóre z nich mają jednego rodzica lub nie mają żadnego rodzica. Należą do skrajnie ubogich rodzin, gdzie przetrwanie jest jedyną koniecznością, a chodzenie do szkoły to luksus – dodaje Bhutia czy Lamaji.
Dzieci w Pema-Tsel, co oznacza „ogród lotosu”, pochodzą z najdalszych zakątków wschodniego Sikkimu, Kalimpong i innych części Zachodniego Bengalu. (Źródło: Penjo Bhutia) Podczas gdy rodzice na całym świecie zastanawiają się, czy wykonują dobrą robotę w świecie zmienionym przez koronawirusa, Bhutia ograniczyła wychowanie dzieci do jednego słowa — szczęścia. Pod koniec pandemii ten wojownik Covid chce powiedzieć: Bachche khush hain (dzieci są szczęśliwe). W zeszłym tygodniu cała rodzina siedziała razem w kuchni, aby zrobić Thentuk, tradycyjną tybetańską zupę z warzyw, mięsa i mąki pszennej. Ugniecioną bryłkę mąki pszennej należy wyciągnąć ręcznie, jak gumę do żucia, a następnie pokroić na małe kawałki przed zagotowaniem zupy. Świetnie się przy tym bawiliśmy, mówi.
W przypadku dzieci ważne jest, aby nakarmić ciało i uwolnić umysł. Tak więc siedmiolatek, który rozbił swój helikopter w grze Ludo starszej grupy, nie wie, że Lama martwi się o pieniądze. Nastolatkowie, którzy przy każdym posiłku spożywają wiele porcji ryżu, dalu i warzyw, nie są świadomi, że część żywności została zapewniona przez rząd Sikkimu. Walcząc o pilota do telewizora lub przyklejona do kreskówek, grupa między 7 a 16 rokiem życia nie ma pojęcia, że wirus bez szczepionki odciął Lamy jedyne regularne źródło dochodu.
rodzaje jajek do ugotowania
Prowadzimy rodzinę goszczącą o nazwie Mandala. Malownicze piękno tych części jest znane wśród miłośników przyrody. Turyści przyjeżdżają z daleka, aby obserwować ptaki, zobaczyć wschód słońca lub rozkoszować się widokiem wzgórz i dolin. Sanktuarium Dzikiej Przyrody Pangolakha to ogromna atrakcja dla ludzi, zwłaszcza z Bengalu, więc kiedyś dobrze zarabialiśmy. Nasz szczyt sezonu przypada na okres od kwietnia do czerwca, ale turystyka całkowicie się skończyła podczas pandemii i nie mamy pokrycia finansowego, mówi Bhutia. Jest zależny od lokalnych darowizn i życzliwych osób, aby je przejrzeć.
W przypadku dzieci ważne jest, aby nakarmić ciało i uwolnić umysł. Tak więc siedmiolatek, który rozbił swój helikopter w grze Ludo starszej grupy, nie wie, że Lama martwi się o pieniądze. (Źródło: Penjo Bhutia) Już jako dziecko myślałem: „Zrobię coś dla ubogich dzieci”. Wysoko nad Phadamchen znajduje się wioska o nazwie Dzuluk, która była bardzo zacofana. Nawet mieszkańcy Sikkimu nie słyszeli o tym. Urodziłem się w tej wiosce. Moja matka i ojciec osiedlili się tutaj po przyjeździe z Sikkimu w 1959 roku. Ojciec pracował jako robotnik. Wysłano mnie do klasztoru w Kalimpong, żebym żył i został mnichem, mówi.
Akademia Pema-Tsel składa się z sierocińca – hostelu, który rozpoczął w 2002 roku i szkoły podstawowej, którą rozpoczął w 2014 roku. Szkoła, która została zamknięta z powodu pandemii, ma 10 nauczycieli języka hindi, angielskiego, nepalskiego, nauk społecznych, nauk ścisłych i sztuki m.in. Dzieci Bhutii uczęszczają do szkoły przed ukończeniem sąsiedniej rządowej szkoły średniej. W szkole uczy się 110 uczniów, w tym dzieci z okolicznych wsi. Schronisko-sierociniec ma około 40 osób, w tym personel. Myśleliśmy, że blokada potrwa kilka dni lub maksymalnie miesiąc. Tak więc niektóre dzieci wracały do swoich wiosek, jeśli miały matkę, ojca lub kogoś z rodziny. Ci mali, którzy nie mają domów, do których mogliby pójść, są tu ze mną – mówi mnich.
zielony liść z czerwonymi żyłkami
Młodsi wykorzystują czas na zabawę lub sen. Bieganie po zboczu wzgórza lub wchodzenie do dżungli jest zabronione — co oznacza, że wszyscy tego próbują. (Źródło: Sushil Chikane) Jak w kryminałach, najbardziej niegrzeczne dziecko w sierocińcu jest najmniejsze. Siedmiolatek, który nie ma rodziny, trzymał Lamę i jego personel zajęty przez blokadę. Nie pozostaje też w bezruchu, by opowiadać historie, chyba że jest to w telewizji. Resztę zajmujemy, mówi Lama. Schronisko-sierociniec budzi się o 5.30 rano. Nauka zaczyna się o 6 rano, 7.30 śniadanie, a od 8 do 10 zajęcia w hostelu. Po 10 rano starsze dzieci pomagają w kuchni przy obieraniu ziemniaków lub siekaniu warzyw. Młodsi wykorzystują czas na zabawę lub sen. Bieganie po zboczu wzgórza lub wchodzenie do dżungli jest zabronione — co oznacza, że wszyscy tego próbują. Po obiedzie, między 12 a 13, dzieci są bezpłatne. Niektórzy będą oglądać telewizję, podczas gdy inni będą spać. O 15:00 jest wieczorna herbata z ciastkiem lub jhalmuri, a zajęcia ponownie od 15:00 do 17:00. Po kolacji, o 20:00, dzieci oglądają telewizję przez godzinę przed snem, mówi. Tak spędzamy czas. W ten sposób staramy się być szczęśliwi.