Walt Disney Co osiągnął niespodziewany kwartalny zysk w czwartek, gdy The Mandalorian and Soul podniósł swoją szybko rozwijającą się działalność w zakresie przesyłania strumieniowego Spośród wszystkich opisów, które można zastosować do tego roku, ten, którego użyłem najczęściej, jest dziwny. To był dziwny rok. Dziwne, ponieważ wydawało się to statyczne. Dziwne, ponieważ wydawało się to statyczne, ale rozwijało się w ten sposób. Dziwne w sposób, w jaki wydawało się to statyczne, ale rozwijało się tak, jak bez żadnego przeczucia. Z globalną pandemią szalejącą na zewnątrz, strach przed skurczeniem się i upokorzenie związane z jego dalszymi zakorzeniły nas w domu aż do odwołania. Wyostrzyło także naszą uwagę: chronić, być chronionym i tracić w tym czasie możliwości. Spętane w domach, w których zamieszkaliśmy, życie wydaje się być gdzie indziej. Niezwykle pomysłowy Pete Docter Dusza jest zakotwiczony w podobnym miejscu złamanych szans i uciekających nadziei, co czyni go jednym z najbardziej definiujących filmów tego roku.
Z biegiem czasu Pixar opanował sztukę łączenia egzystencjalizmu z egzystencją, a ich filmy nadawały określony kształt abstrakcyjnym pojęciom. w W górę (2009) żałoba zostaje przedłużona, gdy stary wdowiec leci ze swoim domem w sennym, surrealistycznym podstępie, by dotrzymać obietnicy, którą złożył swojej zmarłej żonie. w Na lewą stronę (2015) zamieszanie związane z dorastaniem i bóle wysiedlenia są pomysłowo tworzone poprzez fascynujące budowanie świata umysłu ośmioletniej dziewczynki. w Dusza (2020) gorączkowe ambicje studia są w pełni widoczne, ponieważ prowokują ciężkie pytania, takie jak cel życia, poprzez zaprojektowanie urzekającej historii samego życia.
jaki rodzaj sosny mam
Z biegiem czasu Pixar opanował sztukę łączenia egzystencjalizmu z egzystencją, a ich filmy nadawały określony kształt abstrakcyjnym pojęciom. (Źródło: Disney+ Hotstar) Znamienne jest, że wszystkie trzy zostały wyreżyserowane przez Doctera, niezwykle utalentowanego artystę, którego prace odzwierciedlają prawdziwą ciekawość. Dusza (napisany przez niego, Kemp Powers i Mike Jones) jest świadectwem tego poczucia zachwytu. Koncentruje się na nauczycielu jazzu w gimnazjum, Joe Gardnerze (pierwszy czarny lider Disney-Pixar, którego głos użyczył Jamie Foxx), który przypadkowo umiera po wylądowaniu na koncercie swojego życia. Wpadając do włazu, znajduje się w otchłani ciemności wraz z innymi duszami w drodze do Wielkiej Przestrzeni. Ogarnięty zaprzeczeniem i przekonany, że popełnił błąd – jego życie dopiero zaczynało być wszystkim, na co liczył – Gardner ucieka z nadzieją, że odwróci swój los. Tym razem dociera do Wielkiego Przed, przypominającego żłobek miejsca dla nowych dusz, w którym przypisuje się im osobowości (przypadkowość jest niesamowicie przebiegła i buntownicza). W tej niebiańskiej szkole zabaw dusze są przygotowywane do życia dzięki pomocy mentorów, którzy pomagają im znaleźć iskrę.
Postrzegając go jako mniej określony niż ślepy zaułek i uznając go za most łączący z ziemią, udaje przewodnika. Jego uczennicą jest dusza wagarowicza: 22 lata (Tina Fey) stanowczo niechętna do życia. Obsesyjne pragnienie prawie martwego muzyka, by żyć na nowo, jest całkowitym przeciwieństwem buntu 22-ki. Ta ostatnia przez wieki miała wielu wspaniałych mentorów (Matka Teresa, Abraham Lincoln, Carl Jung), ale żaden nie mógł rozpalić jej iskry. Ich nieudane próby upewniły go, że życie jest daremne.
Mimo, że jest to dokładny film nowojorski, nie zawierający animowanego hałasu i energii charakterystycznej dla miasta, Dusza czuje się bliżej czasów, w których żyjemy, pogrążonych w pandemii. Jeśli przez lata negocjowanie z losem było niedopowiedzianą rezolucją noworoczną, rok 2020 był lekcją, jak uznać jego wyższość. Minione 12 miesięcy przypominało stały biuletyn informacyjny, w którym codziennie witały nas przypadki utraconych możliwości. Widziany przez taką soczewkę, dosłowny upadek Gardnera przed uchwyceniem momentu zmieniającego życie służy jako wyraźna metafora naszego obecnego życia.
Ale poszukiwanie Doctera jest niczym innym, jak nieustannym, robieniem Dusza aktualny lament, ale przede wszystkim trwała introspekcja. Nie tylko ukazuje niesprawiedliwość życia, jakie znamy, ale poprzez zadośćuczynienie wskazuje na nasze łatwowierne założenie, co czyni życie niesprawiedliwym. W pewnym sensie jest to jego najbardziej filozoficzna praca, która rozkwita nie na zawieszeniu niewiary, ale na wierze wiary. Umieszczony w świecie, który dzieli z nim pomysłowe pochodzenie Na lewą stronę (inspirujące przedstawienie in-the-zone wydaje się tu poznawczym przedłużeniem dosłownego Pociągu Myśli), Gardner powraca do życia. Ale chwila pośpiechu kosztuje, ponieważ 22, który nieświadomie podróżował z nim, utknął w swoim szpitalnym kombinezonie nieprzytomnego mięsa, a jego własna dusza została uwięziona w kotu (zwierzę, o którym mówi się, że ma dziewięć żyć) siedzącego na łóżku.
długie czarne robaki w domu
Mimo, że jest to dokładny film nowojorski, nie zawierający animowanego hałasu i energii charakterystycznej dla miasta, Dusza czuje się bliżej czasów, w których żyjemy, pogrążonych w pandemii. (Źródło: Disney + Hostar) Poprzez wzajemne oddziaływanie ich doświadczeń i połączonego zamętu, Docter ma większy punkt widzenia. 22, która nie mogła znaleźć swojej iskry, a co za tym idzie „Przełęczy Ziemi”, odkrywa życie nieskażonymi oczami w pożyczonym ciele Gardnera. Odnajduje radość w rzeczach, których muzyk na zawsze skupiał się na swoim celu, nigdy nie zatrzymując się, aby zobaczyć. A poruszając się po zatłoczonych ulicach Nowego Jorku i skubiąc pizzę, jej wieloletnia uraza do Ziemi w ogóle, a w szczególności do życia, topnieje. To jest Dusza ilustrujący często zapomnianą myśl: tak długo czekamy na życie, że zapominamy zacząć żyć.
Ale jest to najbardziej poruszające, gdy Gardner przejmuje kontrolę nad swoim ciałem, zdobywa aprobatę matki i daje koncert, na jaki zawsze chciał. Nastaje wieczór wrzawy, ale w przeciwieństwie do tego, co myślał, nie zmienia to jego życia. I tu jest Dusza ożywa, stając się naprawdę filmem roku. Nie tylko odzwierciedla niepokój, który nakreślił czasy, w których żyjemy, ale lokalizuje niedopatrzenie na wieki: spędzamy tak długo, mając nadzieję, że coś przypisze nam wartość, że zapominamy o naszej własnej wartości.
Tak wiele naszego życia spędzamy w nadziei, że chwila zmieni swój bieg, że stracimy panowanie nad sobą. Tyle tego roku spędziliśmy na czekaniu, że zapanowaliśmy nad samym życiem. Film Doctera jest zatem odpowiednim przypomnieniem, że w przeciwieństwie do tego, co myślał Gardner i opłakiwał, życie nie czeka, aby się wydarzyć. Powstaje, podobnie jak sam jazz, kiedy mówimy. Nie chodzi więc o to, by znaleźć iskrę, która pozwoliłaby na to. Jeśli w ogóle, chodzi o wydobycie go w naszej duszy. Największą szkodą, jaką możemy zrobić, jest szukanie jej gdzie indziej.
drzewo z dużymi czerwonymi jagodami
(Soul transmituje na Disney+ Hotstar)