Od Prachety Banerjee z Kalkuty do Ai Enmy z „Hell Girl”

Ilustratorka anime Pracheta Banerjee, znana również jako Ai Enma, jest na dobrej drodze, aby zostać pierwszym w Indiach współpracownikiem nowego projektu ikony szkockiego komiksu Marka Millara.

Pracheta Banerjee z jedną ze swoich prac w tle (zdjęcie ekspresowe: Partha Paul)Pracheta Banerjee z jedną ze swoich prac w tle (zdjęcie ekspresowe: Partha Paul)

W tętniącej życiem dzielnicy klasy średniej w Kalkucie Beleghata, jeśli szukasz Prachety Banerjee, to Ai Enma — bohater japońskiego serialu anime Jigoku Shoujo (Hell Girl) — otwiera drzwi. Z włosami przetykanymi czerwonymi pasemkami i stylizowanymi na frędzle, z czerwonymi dodatkami sięgającymi do pasa, odrobiną czerwieni na ustach i oczami w kształcie skrzydeł nietoperza, Banerjee, stylizowana na jedną z jej ulubionych postaci z anime, jest trochę osobliwości na wschodnich przedmieściach miasta. Mówi równym dronem, w międzyczasie pogrąża się w ponurej ciszy i właśnie wtedy, gdy chcesz ją nazwać otaku — młodą osobą, która ma obsesję na punkcie komputerów lub określonych aspektów kultury popularnej ze szkodą dla jej umiejętności społecznych — ona jest magicznie przemieniony. Powód? Jej grafika do animacji otrzymała teraz duże międzynarodowe poparcie — Banerjee, 21-letnia ilustratorka anime, jest jednym z 13 pisarzy i artystów, którzy zostali odsunięci od puli ponad 1500 kandydatów z całego świata przez komiks wagi ciężkiej Marka Millara, aby kontynuować historie jego kultowych postaci z serii Starlight, aby w tym roku ukazał się nowy komiks charytatywny.



Millar ma niesamowitą spuściznę w świecie komiksów i powieści graficznych. Scotsman, autor odnoszących sukcesy książek, takich jak Kick-Ass, Jupiter’s Circle, Kingsman i niedawny Huck, jest właścicielem serii Millarworld i intensywnie współpracował z komiksami Marvel Comics i DC. Ponadto znany jest z tego, że strasznie chroni swoje marki. Jego decyzja o otwarciu konkursu we wrześniu ubiegłego roku, aby znaleźć i promować nowe talenty w branży, była natychmiastowym magnesem dla twórców komiksów i powieści graficznych na całym świecie.



Przyjaciel i koleżanka z anime namówiła Banerjee, aby wysłała swoje szkice na konkurs. Wysłałem je późno i później nie miałem od nich wiadomości. Myślałem, że tego nie zrobiłem i to było to. Dopiero w grudniu usłyszałem od Deniz Camp, pisarza, z którym mam pracować przy komiksie, że wygraliśmy. Oficjalna informacja przyszła później, mówi.



Ponad dekadę temu, we wczesnych latach nowego tysiąclecia, kiedy anime, a zwłaszcza manga, szybko zdobywało kultowy status w Japonii i stopniowo na całym świecie cicha rewolucja technologiczna kształtowała się także w Indiach. Powstanie instytutów technologii informacyjnej zapewniło rozprzestrzenianie się technologii VFX i innych narzędzi cyfrowych w celu ulepszenia sztuki i animacji. Mniej więcej w tym czasie Banerjee i jej starsza siostra, obie entuzjastki sztuki, odkryły Animax, japońską sieć telewizyjną anime, która nadaje angielskie kanały w południowo-wschodniej i południowej Azji.

Banerjee odkryła, że ​​jej zainteresowania wzbudził rozkwitający japoński pop-art, w szczególności styl artystyczny. Podczas wizyty w Starmark, jednej z nielicznych księgarni, które w tym czasie w mieście były zaopatrzone w komiksy manga, jej siostra kupiła dla niej kopię Love Roma. To była lekka romantyczna manga. Byłem zaskoczony, że musiałem czytać od prawej do lewej — tradycyjny sposób czytania mangi. Cały czas zadawałem sobie pytanie o materiały, z których powstało takie dzieło. Miałem wtedy może 11 lat, mówi Banerjee, który jest absolwentem kursu animacji w St Xavier's College.



Siostry oglądały filmy i czytały kilka komiksów manga, które mogły położyć swoje ręce. Moimi ulubionymi są Inu Yasha, Jigoku Shoujo (Hell Girl), Flame of Recca, Yu yu Hakusho, Detective School Q, Ginban Kaleidoscope, Kino's Journey, Full Metal Alchemist, Ranma ½ oraz z filmów, Paprika, Vision of Escaflowne, Blood: Ostatni wampir. Moje szkicowniki były kiedyś wypełnione gryzmołami z anime. Chciałam stworzyć swój własny artbook/mangę, mówi. W listopadzie 2014 roku wydała samodzielnie Cirrus: The Artbook.



Banerjee szybko zdała sobie sprawę, że jej zainteresowania leżą w niekonwencjonalnej mandze, szczególnie w nadprzyrodzonym anime. Może to być styl artystyczny, opowiadanie historii, cokolwiek innego. Tomie Junji Ito i prace Hiroaki Samury są niesamowite — łatwo zakochać się w ich sztuce. 0,0 MHz to jedna manga, która obejmuje wszystkie moje nadprzyrodzone zainteresowania, mówi.

Przejście od ręcznie rysowanej sztuki do generowanej komputerowo wymagało czasu. Opanowanie oprogramowania i technik cyfrowych było pracochłonnym procesem. Niektóre programy naśladują tradycyjne techniki malowania i są wystarczająco fajne, aby oglądać schnącą farbę na ekranie. Istnieje nieskończona liczba technik i nie ma dobrego ani złego sposobu na załatwienie sprawy. Zacząłem malować tradycyjne, gdy miałem 11 lat; pięć lat później przerzuciłem się na malarstwo cyfrowe. Przyzwyczajenie się do rysowania na tablecie i wpatrywania się w ekran zajęło mi co najmniej rok codziennej praktyki. Istnieje kilka tabletów do rysowania, które zapewniają luksus rysowania bezpośrednio na tablecie za pomocą wbudowanego monitora. Ale ostatecznie wszystko sprowadza się do praktyki, mówi. Z biegiem czasu Banerjee ma pełne ręce roboty przy zleceniach niezależnych i projektach kontraktowych i jest jednym z najbardziej znanych amatorskich artystów anime w kraju.



W ciągu ostatnich kilku lat anime i komiksy zrobiły ogromne postępy w Indiach. Istnieją nieformalne stowarzyszenia, takie jak Animatsuri India, które od czasu do czasu organizują cosplaye (zabawy w kostiumy) i kawiarenki dla pokojówek oraz prowadzą dyskusje online na temat nowych technik i oprogramowania cyfrowego. Wydarzenia takie jak Comic Cons i konwenty cosplay skupiają fanów każdego odcienia. Sama Banerjee jest wielką fanką Inu Yashy, głównego bohatera japońskiej mangi Inuyashy, feudalnej baśni, napisanej i zilustrowanej przez Rumiko Takahashi, a w internetowym uniwersum anime występuje pod imieniem „Prawdziwa żona Inu Yashy”. „. Nie rysowałbym, gdyby nie on. Właściwie każdy odcinek obejrzałem co najmniej 42 razy. Na mangę natknąłem się kilka miesięcy po obejrzeniu anime. Wolę jednak czytać kopie fizyczne i cenię te, które mam – mówi.



Wybranie się do projektu Millarworld było nieoczekiwanym dobrodziejstwem i długo oczekiwanym przełomem na arenie międzynarodowej — początkowy scenariusz Campa jest gotowy, a Banerjee otrzymało pięć stron sekwencyjnej sztuki. Na razie pracuję nad miniaturami, ostateczny termin nie został jeszcze ogłoszony. Odcisk powinien być dostępny latem przyszłego roku, mówi.

Z biegiem lat, gdy nabrała pewności siebie w swojej sztuce, Banerjee swobodnie posługuje się cosplayem, innym świętym Graalem uniwersum anime. Mimo że jej rodzice nie do końca rozumieją charakter jej pracy, wspierali jej wybory, a Banerjee nauczył się ignorować zaciekawione spojrzenia sąsiadów i nieznajomych. Mam sporą kolekcję peruk i od czasu do czasu przebieram się za moje ulubione postacie. Zaczęłam cosplayować jakieś trzy lata temu. Na początku byłem bardzo nieśmiały, ale później się do tego przyzwyczaiłem. Teraz stało się częścią mnie i czuję się świetnie, kiedy przebieram się za moich ulubionych bohaterów, czuję się sobą – mówi.