Schłodzony napój jest podawany w plastikowych pucharach sprzedawców zimnych napojów, stosując nowe sztuczki, aby konkurować o klientów. (Źródło: New York Times) Ze scenariuszem Mujib Mashal
Jego oryginalna receptura, sprzed ponad stu lat, jest schowana w bardzo bezpiecznym rodzinnym archiwum z kontrolowaną temperaturą w stolicy Indii.
Ale słodkie letnia chłodnia Rooh Afza, o poetyckiej nazwie, która oznacza odświeżenie duszy i przywołuje na myśl wąskie uliczki swojego miejsca narodzin Old Delhi, od dawna przekracza gorące granice Azji Południowej, aby ugasić pragnienie pokoleń.
W Pakistanie gęsty, różany syrop – zwany sharbatem lub sorbetem i nalewany z charakterystycznej butelki z długą szyjką – miesza się z mlekiem i zmiażdżonymi migdałami jako ofiarę w procesjach religijnych.
rodzaje kaktusów z nazwami
Niedatowana reklama Rooh Afzy, która nazywa go napojem dla elity. (Źródło: New York Times) W Bangladeszu nowy pan młody często zabiera jedną lub dwie butelki jako prezent dla teściów. Filmy przywołują to nawet jako metaforę: w jednym filmie bohater mówi bohaterce, że jest piękna jak Rooh Afza.
A w Delhi, gdzie latem temperatury często przekraczają 100 stopni Fahrenheita, a miasto przypomina wolno palący się piekarnik, można go znaleźć wszędzie.
Schłodzony napój podawany jest w plastikowych kieliszkach sprzedawców zimnych napojów, stosując nowe sztuczki, aby konkurować o klientów: jak wysoko i jak szybko mogą przerzucić koncentrat z jednej szklanki do drugiej podczas mieszania, na ile mogą skropić brzeg kubka.
Ten sam stary smak jest również w nowym opakowaniu, aby przemówić do nowego pokolenia i nowych pijących: w pudełkach po sokach w dziecięcych tornistrach; w tanich jednorazowych saszetkach wiszących na straganach z tytoniem odwiedzanych przez robotników; oraz w ekskluzywnych restauracjach, gdzie trafia do najnowszej oferty lodów.
Wraz z nasilaniem się letnich upałów reputacja napoju jako naturalnego, owocowo-ziołowego chłodziwa, które obniża temperaturę ciała i dodaje energii — cztery piąte to cukier — oznacza, że nawet krótka przerwa w produkcji powoduje ogromne protesty z powodu niedoboru .
Większość zysków przynoszonych przez napój w Indiach trafia do funduszu powierniczego, który finansuje szkoły, uniwersytety i kliniki. (Źródło: New York Times) Za przetrwaniem napoju, przez dziesięciolecia regionalnej przemocy i zamieszek od czasu jego wynalezienia, stoi ambicja młodego zielarza, który zmarł przedwcześnie, oraz dalekowzroczność jego żony, matki rodziny, aby pomóc swoim młodym synom przekształcić napój w zrównoważony biznes.
Napój przynosi około 45 milionów dolarów zysku rocznie w samych Indiach, mówi jego producent, większość z nich trafia do funduszu powierniczego, który finansuje szkoły, uniwersytety i kliniki.
Możliwe, że jeden składnik lub kilka składników zmieniło się ze względu na dostępność, ale w zasadzie formuła pozostała taka sama, powiedział Hamid Ahmed, członek czwartego pokolenia rodziny, która prowadzi rozbudowane skrzydło żywnościowe Hamdard Laboratories. który produkuje napój.
Latem 1907 roku w Old Delhi, wciąż pod brytyjskimi rządami, młody zielarz, Hakim Abdul Majid, szukał eliksiru, który mógłby pomóc złagodzić wiele komplikacji związanych z nieznośnym upałem w tym kraju: udary cieplne, odwodnienie, biegunka.
To, co odkrył, mieszając cukier i ekstrakty z ziół i kwiatów, było mniej lekarstwem, a bardziej orzeźwiającym sorbetem. To był strzał w dziesiątkę. Butelki, wtedy szklane, a teraz plastikowe, zniknęłyby z półek jego małego sklepu z lekarstwami, który nazwał Hamdard.
Majid zmarł 15 lat później w wieku 34 lat. Ocalała jego żona Rabea Begum i dwóch synów; jeden miał 14 lat, a drugi maluch. Begum podjął decyzję, która przekształciła Hamdarda w trwałą siłę i wyznaczył plan utrzymania opłacalności jego wysiłków na rzecz opieki społecznej w czasie, gdy polityka rozerwałaby kraj na strzępy.
Rabea Begum podjęła decyzję, która przekształciła Hamdard w trwałą siłę i wyznaczyła plan, dzięki któremu będzie ona opłacalna dla swoich wysiłków na rzecz opieki społecznej. (Źródło: New York Times) Ogłosiła, że Hamdard jest powiernikiem, z nią i jej dwoma małymi synami jako powiernikami. Zyski nie trafiałyby do rodziny, ale w dużej mierze do dobrobytu publicznego.
Największym testem firmy był krwawy podział Indii po uzyskaniu niepodległości od Brytyjczyków w 1947 roku. Muzułmański naród Pakistanu został wyrwany z Indii. Miliony ludzi przeszło żmudną wędrówkę pieszo i w zatłoczonych pociągach, aby dostać się na prawą stronę granicy. Gdzieś zginęło od 1 do 2 milionów ludzi, a rodziny – w tym Begum – zostały podzielone.
Hakim Abdul Hamid, starszy syn, pozostał w Indiach. Został uznanym naukowcem i nadzorował Hamdard India.
Hakim Mohamad Said, młodszy syn, przeniósł się do nowo powstałego Pakistanu. Zrezygnował ze swojej roli w Hamdard India, aby założyć Hamdard Pakistan i wyprodukować tam Rooh Afza. Został gubernatorem pakistańskiej prowincji Sindh, ale został zamordowany w 1998 roku.
Kiedy w 1971 roku Pakistan został również podzielony na pół, a Bangladesz stał się kolejnym krajem, zakłady produkujące Rooh Afza na tych terytoriach utworzyły własny trust: Hamdard Bangladesh.
zwykle wyglądają kwiaty anturium
Wszystkie trzy firmy są niezależne, prowadzone przez członków lub przyjaciół rodziny młodego zielarza. Ale to, co oferują, to w dużej mierze ten sam smak, z niewielkimi różnicami, jeśli klimat w niektórych regionach ma inny wpływ na zioła.
Napój dobrze się sprzedaje latem, ale jest szczególnie duży popyt w muzułmańskim miesiącu postu Ramadan . Wokół stołu obiadowego lub na bazarach pod koniec dnia szklanka lub dwie schłodzone Rooh Afza — posmak jej cukru i aromatów — mogą tchnąć życie.
Chociaż jest to zasadniczo napój letni, Rooh Afza dobrze się sprzedaje w muzułmańskim miesiącu postu Ramadan. (Źródło: New York Times) Latem, po długim i gorącym dniu postu, człowiek staje się bardziej spragniony niż głodny, powiedział Faqir Muhammad, lat 55, tragarz z Karaczi w Pakistanie. Aby przerwać post, po zjedzeniu kawałka daktyli bezpośrednio wypijam szklankę Rooh Afza, aby nabrać energii.
W Bangladeszu marketing marki wykracza poza smak i napoje, wkraczając w sferę mało prawdopodobną i metafizyczną.
Nasi eksperci twierdzą, że Rooh Afza pomaga pacjentom zakażonym COVID-19, pomaga usunąć ich fizyczną i psychiczną słabość, powiedział Amirul Momenin Manik, zastępca dyrektora Hamdard Bangladesh, nie przedstawiając żadnych dowodów naukowych. Wielu ludzi w Bangladeszu odczuwa niebiańskie uczucia, gdy piją Rooh Afza, ponieważ nazywamy to napojem halal.
Podczas wizyty w indyjskiej fabryce Rooh Afza w kwietniu, która zbiegła się w czasie z ramadanem, pracownicy w pełnych fartuchach ochronnych produkowali 270 000 butelek dziennie. Cukier, gotowany w ogromnych zbiornikach, był mieszany z sokami owocowymi i destylacją kilkunastu ziół i kwiatów, w tym cykorii, róży, białej lilii wodnej, drzewa sandałowego i dzikiej mięty.
W doku załadunkowym z tyłu, od świtu do zmierzchu, dwie ciężarówki na raz były ładowane ponad 1000 butelek każda i wysyłane do magazynów i rynków w całych Indiach.
Ahmed – który kieruje działem spożywczym Hamdarda, dla którego Rooh Afza pozostaje głównym produktem – stara się poszerzyć dojrzałą markę o odgałęzienia, aby przyciągnąć konsumentów, którzy odeszli od sorbetu w wieku młodzieńczym i młodym. Nowe produkty to pudełka na soki, w których miesza się Rooh Afza z sok owocowy , napój jogurtowy Rooh Afza i koktajl mleczny Rooh Afza.
Bezcukrowa wersja Rooh Afza kosztuje dwa razy więcej niż oryginał i jest przeznaczona dla bardziej zamożnego rynku. (Źródło: New York Times) Jedno z badań przeprowadzonych przez firmę wykazało, że połowa Rooh Afza w indyjskich gospodarstwach domowych była spożywana jako aromat w mleku, a reszta w zimnych napojach.
Zrobiliśmy nasz koktajl mleczny, powiedział Ahmed, czyli Rooh Afza, mleko i wanilia.
Koktajl mleczny spisał się wyjątkowo dobrze, powiedział Ahmed. Ale jest dumny w szczególności z dwóch produktów. Jedna to bezcukrowa wersja oryginalnego Rooh Afza, przygotowywana przez 15 lat, gdy firma szukała odpowiedniego zamiennika cukru. Ponad dwukrotnie droższy od oryginału, przeznaczony dla bardziej zamożnego segmentu.
Rośnie rynek dla biegaczy, sportowców, tych, którzy obserwują to, co jedzą i piją, powiedział Ahmed, który sam jest biegaczem.
Drugi produkt wynika z uświadomienia sobie, że oryginalna Rooh Afza, z całym swoim cukrem i smakiem, wciąż ma ogromny niewykorzystany potencjał na ogromnym indyjskim rynku. Celuje w tych, których nie stać na 750-mililitrową butelkę, która kosztuje 2 dolary, oferując jednorazowe saszetki w cenie 15 centów – strategia, która zrewolucjonizowała zasięg marek szamponów w Indiach.
W ogromnych częściach Indii niedożywienie jest takie, że cukier jest mile widziany.
W rzeczywistości ludzie w Indiach chcą cukru, powiedział Ahmed. Tylko metro wie, czym jest cukrzyca.
Artykuł pierwotnie ukazał się w The New York Times.