
Biała magia: historia złamanego serca, twardych narkotyków i nadziei
Arjun Nath
Harper Collins
694 strony
399
gąsienica niedźwiedzia wełnianego czarnego jest trująca
W opium: Ilustrowany dziennik jego uzdrowienia Jean Cocteau pisze: Wszystko, co osiąga się w życiu, nawet miłość, dzieje się w pociągu ekspresowym pędzącym ku śmierci. Palenie opium to wysiadanie z pociągu, gdy ten jeszcze jedzie. To zajmować się czymś innym niż życie lub śmierć. Arjun Nath, prawnik korporacyjny z zawodu, wyskoczył z pociągu dziewięć lat temu. Biała magia to opowieść o tym, jak do niej wrócił. Jego lek z wyboru? Heroina.
Ale Biała Magia to nie tylko historia Natha; wpleciona jest w nią historia Landu, odwyku na przedmieściach Bombaju, gdzie Nath udaje się na odwyk, niespokojnych dusz, które tam spotyka, oraz człowieka, który prowadzi ośrodek odwykowy — Yusufa Merchanta lub Bhai, prawdziwego ekscentryka, który pali 80 papierosów dziennie i ma słabość do Beatlesów.
Mimo całej swojej mrocznej treści książka jest również nieubłaganie zabawna. Rehab, jak się dowiadujemy, jest jak szkoła z internatem dla dorosłych: HM to Head Monitor. Jest ogólny HM, i ciggie HM, Meds HM, Food HM, Activity HM, Phone HM i, uh, tak, Safe HM, to jest jak skarbnik. Lista zasad jest nieskończona. Musi być sześć cali odstępu między płciami. Jeśli dotkniesz, następnego dnia dostaniesz cięcie na dziesięć papierosów. Nie każdy w Land jest narkomanem — jedna trzecia populacji jest tam z innych powodów: …niekontrolowana wściekłość, zaburzenia odżywiania, samookaleczenie.
Zdania Natha wyskakują ze strony; subtelne obserwacje kryją się pod maniakalnym razzmatazz jego prozy Dave'a Eggersa: Osoby samoświadome zwykle nie przyznają się do bycia samoświadomymi, a to rozbrajające. Ma ładne zdanie: stroma droga Napean Sea Road, która skręcała w górę w brukowane uliczki. Albo to: Woda spływa prostymi, nieprzerwanymi nitkami, które ciągną się w nieskończoność… tak, że nie ma możliwości, aby gołym okiem ocenić, czy spada w dół, czy wznosi się w górę. W niesamowitym fragmencie Nath szczegółowo opisuje zaparcia ćpuna: Gówno — zawsze jest tylko jedna, a ta bomba trwa prawie miesiąc — była twarda jak granit i miała kształt bakłażana.
To właśnie w opowiadaniu historii Bhaia, od dzieciństwa do chwili obecnej, Biała Magia staje się sama w sobie: chłopiec Bhai obserwuje, jak jego brat zostaje obrzezany za pomocą zacisku Mogen, Bhai odkrywa, że jego matka mieszka z innym mężczyzną, jego napięte relacje z jego ojciec, noce spędzone w Bombay Central Bus Terminus, podczas gdy on studiuje na lekarza w szkole medycznej JJ, wzloty i upadki jego miłości i rozwody.
japońskie drzewa z różowymi kwiatami
W niektórych miejscach pojawiają się luki w narracji, które mogą wprowadzić czytelnika w zakłopotanie. Na stronie 84 nagle odkrywamy, że Bhai posiada samochód; dopiero cztery strony później dowiadujemy się, jak do tego doszło.
To ujmująco szczera książka, która wyznacza cienką granicę między tragedią a komedią, nadzieją a beznadzieją, nienawiścią do samego siebie a miłością do siebie. Nath pisze jak mistrz, ale żałuje, że nie skupiał się trochę bardziej na ambiwalencji brania narkotyków. Narkotyki są dla ciebie złe, ale doświadczenie — kiedy jesteś na haju — może być, no cóż, cholernie cudowne. Clean Cocteau był w tym bardziej wnikliwy, kiedy pisał: „Wstydzę się, że zostałem wyrzucony z tego świata, w porównaniu z którym świat zdrowia przypomina te odrażające filmy, w których ministrowie odsłaniają posągi”. To trochę rozczarowujące, gdy pod koniec znajduje się czysty Nath, który wstaje, by zaśpiewać hymn narodowy, gdy gra on w telewizji, a właściwie w połowie go kopie.