Skąd pochodzą pieniądze?

Zbadanie roli szarej strefy w finansach politycznych i tego, jak podważa demokrację.

Recenzja książki Koszty demokracji, Koszty demokracji: finanse polityczne w Indiach, polityka indyjska, książka o polityce, BJP, indyjska recenzja książki ekspresowejMotocykliści na miejscu rajdu Yuva Hunkar w Haryanie w lutym tego roku. (Ekspresowe zdjęcie Jasbir Malhi)

Książka: Koszty demokracji: finanse polityczne w Indiach



różowo-białe drzewo kwitnące

Redakcja: Devesh Kapur i Milan Vaishnav



Wydawca: Oxford University Press



Strona: 311

Cena: 750 zł



Pieniądze w polityce to sprawa wielkiej troski indyjskiego państwa. Większość uważa, że ​​podkopuje to demokrację w Indiach, więc to, co formalnie wygląda na wielką demokrację, okazuje się tylko skorupą demokracji. W Hind Swaraj Gandhi krytykował brytyjską demokrację parlamentarną z powodów politycznych, ale duże pieniądze w wyborach jeszcze bardziej ją obalają. Większość środków finansowych wykorzystywanych przez partie polityczne, nie tylko w kampaniach wyborczych, ale także w codziennych operacjach, pochodzi z nielegalnych źródeł, a zatem jest czarnych. Recenzowana książka dotyczy tego zagadnienia.



Książka składa się z kilku artykułów opartych na badaniach terenowych i szczegółowych wywiadach. Jednak takie badania nie mogą dać wyobrażenia o całkowitych wydatkach na wybory — błąd składu. Na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 14 posłów (wybory w 1998 r.) autor ten nie stwierdził korelacji pomiędzy deklarowanymi wydatkami a wydatkami rzeczywistymi, uzyskanymi od kandydatów i ich pełnomocników wyborczych. Zostało to przedstawione w książce Black Economy in India z 1999 roku. Badanie wykazało, że czarna strefa odgrywa kluczową rolę w indyjskich finansach politycznych. Każdy z artykułów w tomie odnosi się również do roli szarej strefy w finansach wyborczych.

Czarna strefa oznacza nielegalność w legalnych sektorach gospodarki. Autor argumentował, że szara strefa, aby przetrwać, musi obalić demokrację, aby kontrolować władzę. Recenzowana książka składa się z siedmiu dobrze zbadanych rozdziałów napisanych przez dziewięciu autorów. Przedstawia obecną rzeczywistość, że dużo pieniędzy jest potrzebnych do walki w wyborach i że wiele z nich jest czarnych, ale brakuje części łańcucha przyczynowego — rozwój szarej strefy wymaga osłabienia demokracji.



Skąd pochodzą pieniądze?



Na przykład na stronie drugiej stwierdza się, że rządy przedstawicielskie nie są w stanie regulować zalewu pieniędzy w polityce. Ale czy nie jest to raczej celowe projektowanie niż nieumiejętność tych, którzy generują czarne dochody? Kierownictwo wybiera kandydatów, którzy byliby wobec nich zobowiązani i wykonywali ich polecenia. Liderzy partii i rząd celowo chcą, aby słaba demokracja kontrolowała politykę, aby realizować ich program. Ostatnio uczciwy premier rządził masowo skorumpowanym reżimem.

Rozdział pierwszy skupia się na głównej roli państwa w gospodarce i słabym egzekwowaniu prawa. Ale jak wskazuje ten autor, prawo jest prawem w literze i duchu, a jeśli to drugie jest słabe, każde prawo można obalić, co widać w Indiach (i większości na świecie). W rozdziale drugim Neelanjan Sircar analizuje dane z wyborów przeprowadzonych w latach 2004-2014, aby pokazać, że płynny majątek kandydata… ma silny pozytywny wpływ na… losy wyborców. Ten związek okazałby się jeszcze silniejszy, gdyby wziąć pod uwagę, że wielu kandydatów jest pełnomocnikami posiadaczy czarnego bogactwa.



Rozdział trzeci autorstwa Devesha Kapura i Milana Vaishnava bada finansowanie polityki w Indiach przez budowniczych. Zauważają spadek konsumpcji cementu przed wyborami i twierdzą, że jest to spowodowane wycofaniem gotówki na sfinansowanie wyborów. Ale w jaki sposób gotówka jest uzupełniana natychmiast po wyborach do wznowienia działalności budowlanej? Co więcej, dochody osób czarnoskórych są generowane przez zbyt niskie lub zawyżone fakturowanie, które rosną, aby sfinansować wybory, tak że konsumpcja wydaje się spadać. Co więcej, gdzie indziej argumentuje się, że programy robót publicznych zwiększają się przed wyborami. Wtedy zużycie cementu powinno wzrosnąć.



Następnie Michael A Collins wskazuje na strategię przetrwania małych grup poprzez powiązania z większymi grupami, studiując imprezę Viduthalai Chiruthaigal Katchi w Tamil Nadu i jej powiązania ze znacznie większymi imprezami drawidyjskimi. Kolejny rozdział Lisy Björkman i Jeffreya Witsoe oraz następny autorstwa Simona Chaucharda również opierają się na bogatym materiale na temat organizacji wyborów. Pierwsza z nich twierdzi, że pieniądze odgrywają rolę w dawaniu prezentów, ale nie są w stanie kupić głosów. Tak więc dystrybucja gotówki reprezentuje szerszą sieć kandydatów. Chauchard przekonuje, że wybory stały się drogie nie tylko z powodu wręczania prezentów, ale także wielu innych wydatków. Ale ten dobrze znany argument odwraca się, gdy sugeruje się, że niekoniecznie wynika to z nielegalnej lub nielegalnej taktyki. Z definicji wszelkie wydatki przekraczające limit wydatków są niezgodne z prawem.

Jennifer Bussel argumentuje w następnym rozdziale, że czarny pieniądz odgrywa ważną rolę w finansowaniu wyborów, ale źródło jest różne na różnych szczeblach wyborów. Uważa, że ​​dawanie prezentów jest ważnym elementem wydatków. W ostatnim rozdziale autorzy mówią o reformie i wymieniają zwyczajowe zalecenia dotyczące przejrzystości, finansowania publicznego i tak dalej. Chcą jednak, aby były one powiązane ze zmianami w architekturze regulacyjnej rządzącej gospodarką. Były dziesiątki komitetów, które badały różne aspekty szarej strefy i przedstawiły tysiące sugestii, z których setki zostały wdrożone. Trzeba więc zapytać, dlaczego szara strefa wciąż się rozwija i wpływa na naszą politykę? Nie wystarczyłyby zwykłe recepty.



Tom ilustruje wiele nieporozumień dotyczących szarej strefy. Na przykład argumentuje się, że szara strefa dostarcza bodźców ekonomicznych i generuje zatrudnienie. To całkowicie mija się z punktem, w którym prowadzi to zarówno do niższych stóp inwestycji z powodu ucieczki kapitału itp., jak i nieefektywnego wykorzystania kapitału (wyższy współczynnik przyrostu kapitału wyjściowego), tak że gospodarka działa poniżej swojego potencjału z powodu szarej strefy.



Naprawdę interesujące pytanie brzmi, jeśli korupcja wzrosła fenomenalnie, dlaczego przywódcom i partiom brakuje funduszy i muszą iść do kasy? Odpowiedź na to uwypukliłaby rzeczywistość. Pomimo braków w ramach, książka jest warta przeczytania dla wszystkich zainteresowanych indyjską polityką.