Na linii frontu: The Tatar Steppe to klasyczna podróż bohatera, w której protagonista nigdzie się nie udaje. Kurz wzniesiony przez Sandeep Dixit, Partha Chatterjee i Aloka Rai z powodu użycia przez armię ludzkiej tarczy w Kaszmirze i odznaczenie, przyznane z niestosownym pośpiechem oficerowi, który je zlecił, opadło. Wiele powiedziano o zachowaniu dowódcy armii, kolonialnych przodkach jego urzędu i kącie ataku jego kapelusza, a prawie tyle samo ripostowano o nieznajomości rzeczywistości wojskowej przez akademików i ich dystansie od krwi, bebechów i kapeluszy. Co tak naprawdę jest po prostu obrzydliwością w mundurze. Po tym wydarzeniu w pamięci publicznej pozostaje stwierdzenie, od którego wszystko się zaczęło, kiedy szef armii głośno życzył sobie, aby kamycznicy byli lepiej uzbrojeni.
Żołnierze zawodowi różnią się od zawodów cywilnych, ponieważ muszą narażać swoje życie. Ale inna osobliwość zawodu całkowicie dziwi cywilów. Ze znaczącym wyjątkiem sił USA, które mają piłkę na całym świecie, i sił nieszczęśliwych narodów, w których znajdują się kojce armii amerykańskiej, wszyscy inni mężczyźni i kobiety w mundurach poświęcają swoją karierę na szkolenie przed wydarzeniem, które wszyscy życzenia się nie spełnią. Gospodynie domowe, malarze, księgowi, handlarze, bankierzy, naukowcy, premierzy i prezydenci bez śrubek, stolarze, murarze, rolnicy, rybacy, koszarze, przestępcy, księża i ateiści nie lubią wojny, ponieważ zamieniłaby ich życie niedopuszczalny stopień. Tak było od początku wyścigu nuklearnego. Globalny wzrost terroryzmu, poprzez wprowadzenie rutyny w ograniczonym konflikcie, sprawił, że życie wojskowe tylko w niewielkim stopniu stało się bardziej celowe niż miało to miejsce przez pół wieku. Ogólnie rzecz biorąc, żołnierze nadal spędzają swoje kariery czekając na wroga, którego musi zbudować przez wypowiedzenie wojny. Taka deklaracja nie pojawiła się od 1945 roku. Afera o Falklandy była tak jednostronna, że się nie liczy.
Być może najdoskonalsze przedstawienie udręki oczekiwania na wroga namalował włoski dziennikarz Dino Buzzati w Tatarskim Stepie (Mondadori, Mediolan, 1945). Jego światowa sława opiera się na tej jednej powieści, która została przetłumaczona na angielski (Carcanet Press, Nowy Jork, 1987) przez Stuarta Clink Hooda, którego wcześniejsze triumfy jako kontrolera telewizji BBC na początku lat sześćdziesiątych obejmowały zlecenie Dr Who. W powieści młody Włoch Giovanni Drogo opuszcza dom, by zająć stanowisko w odległej fortecy na pograniczu, schowanej między pasmami górskimi. Za jego murami rozwija się tajemnicza dzicz, która równie dobrze mogłaby rozciągać się na Azję Środkową. Wieki wcześniej horda Tatarów zeszła tam na równiny. Mogli przyjść ponownie. Uważa się, że wciąż tam są pozostałości po ich armii, choćby po to, by stanowić powód istnienia fortu i jego garnizonu.
Drogo zamierza po czterech miesiącach uciec do domu, do wygód miasta, z pomocą sfałszowanego świadectwa zdrowia. Lekarz garnizonowy, realista, chętnie go wypełnia, ale Drogo postanawia zostać tylko kilka lat, na wypadek gdyby Tatarzy przyjechali i zapewnili mu chwilę chwały. Starzy ludzie ostrzegają, że powinien opuścić bezprzyszłościową warownię, zanim będzie za późno, ale on pozostaje, uwiedziony tajemnicami życia wojskowego: Tej nocy [na warcie] Drogo czuł, że posiada dumną i żołnierską piękność, na skraju tarasu z jego pięknym płaszczem, potrząsanym przez wiatr. I tak jego los jest przesądzony.
Podczas gdy przyjaciele, których zostawił w mieście, kontynuują karierę, zdobywają pieniądze i sławę i ledwo go rozpoznają podczas jego rzadkich wizyt w domu, czas się dla niego zatrzymuje. Rzeka czasu płynęła nad fortem, kruszyła mury, zmiatała kurz i odłamki kamieni, zdzierała schody i łańcuchy, ale nad Drogo przeszła na próżno — jeszcze nie zdołała go schwytać, nieść ze sobą jak płynął.
nazwy orzechów w mieszanych orzechach
W końcu nadchodzi wróg, choć nie jest to wróg, na który czekał przez całe życie. Ale spokojnie mierzy się z tym nieoczekiwanym wrogiem, z wdziękiem odpoczywając szablą, sam w zaciemnionym pokoju, w którym gwiazdy mają za chwilę zajść. Kiedy się spotykają, uśmiecha się, choć nie ma kogo zobaczyć.
Tatarski Step to klasyczna podróż bohatera, w której protagonista nigdzie się nie udaje, a jednak przemierza gamę ludzkich doświadczeń. Podobnie jak egzystencjalna fikcja, fantastyczna opowieść zwróciła uwagę na oszczędny język używany do poruszania niezwykle skomplikowanych tematów. Buzzati został zwerbowany przez Corriere della Sera, gdy był studentem prawa i całe swoje zawodowe życie spędził z gazetą. Uważał, że najlepsza fantazja powinna być jak dziennikarstwo, opowiedziane jak najprostszym językiem. Przyjęty przez niego styl reportażu nadawał jego pracom niesamowity realizm. W żadnym momencie granica włoska nie dotyka stepów, ale ta oczywista sprzeczność nie przeszkadza czytelnikowi. A dziwne ćwiczenie czekania na wroga przez całe życie wydaje się być równie rozsądne w fikcji Buzzatiego, jak oczywiście w prawdziwym życiu.