Wirus: lekcja empatii

Film Abu, Virus, jest znakomicie wykonany i wydaje się zadziwiająco ekonomiczny ze względu na samą szerokość trajektorii, którą obejmuje: wybuch epidemii medycznej w okręgach Kozhikode i Malappuram w Kerali oraz jej wykorzenienie.

wirus, film wirusowy, motyw filmu wirusowego, wirus nipah, wirus nipah, wirus nipah kerala, indian express, indian express news Film Aashiq Abu z 2019 roku Wirus transmituje na Amazon Prime . (Źródło: Amazon Prime)

Kryzys to dziwna bestia. Nawet jeśli dotyka jedną osobę, jej rozwiązanie wymaga zbiorowego wysiłku. Jakby możliwość zakłócania życia i siania spustoszenia stanowiła tak bardzo potrzebną zachętę do zacieśniania istniejących więzi, tworzenia nowych więzi i tworzenia ludzkiego skupiska, w którym jeden może czerpać siłę z drugiego.



Aashiq Abu w swoim filmie z 2019 roku Wirus — na podstawie wybuchu wirusa Nipah w niektórych częściach Kerali — komplikuje tę wzajemną zależność, umieszczającśmiertelna zaraźliwość w słyszeniut jego narracji. W takim scenariuszu pomaganie sobie nawzajem grozi zagrożeniem ich własnej egzystencji. To nie tylko zaciera granice między tymi, którzy walczą z kryzysem, a tymi, którzy się do niego przyczyniają — tsprawca i ofiara równie dobrze mogą być tą samą osobą— ale również wydaje się promowaćodczulone podejście do przetrwania, podkreślające, że potrzeba ochrony zależy od świadomej odmowy myślenia o cudzym nieszczęściu.Sytuacja, w jakiej się znajdujemy, wydaje się wtedy bardziej nierozwiązywalna, podważając samą etykę ludzkości. Wirus zajmuje się obrazowaniem, jak wychodzi się z takiego stanu, ale co ważniejsze, zadaje pytanie:jak się z tego wyjdziebez kompromisów w kwestii ich człowieczeństwa?



jakie są rodzaje krabów

Film Abu (transmitowany w Amazon Prime) jest znakomicie wykonany i wydaje się zadziwiająco ekonomiczny ze względu na samą szerokość trajektorii, którą obejmuje: wybuch epidemii medyczneji jego zwalczenie. Ale główne pytanie o człowieczeństwo, zawarte w przesłaniu filmu, napędza film, nieumyślnie łącząc go z innym dramatem ogarniętym kryzysem, Czarnobyl. Pozornie wciągająca i niepokojąca seria Johana Rencka z 2019 r. — oparta na przerażającej katastrofie nuklearnej —wydaje się daleki od filmu Abu, nie tylko przestrzennie, ale także nieszczęścia, które postanowił opowiadać. Oboje jednak jednoczą się w rodzajach niebezpieczeństw, które pociągają za sobą odmienne wydarzenia, z którymi mają do czynienia. Chociaż jeden był napędzany ignorancją, a drugi zaniedbaniem, wybuch wirusa Nipah i tragedia w Czarnobylu naraziły wszystkich na jednomyślne ryzyko, podając tylko jeden powód – okoliczności. Ci, którzy cierpieli, zrobili to za to, że byli tam w tym czasie. Moralność przestała być funkcjonalna.



Światy Rencka i Abu — rozwijają się jak banalna tajemnica —wydają się bardzo chorobliwe z powodu całkowitego braku jakiejkolwiek możliwości wiary w boską interwencję. Nie ma ani jednego przypadku Wirus lub Czarnobyl, gdzie bohaterowie— utknęli w takiej beznadziejnej nędzy — zwróć się do Boga o odkupienie lub zbawienie. Opierając się na prawdziwych wydarzeniach, ich portret wskazuje na prawdziwsze, a zatem bardziej prymitywne objawienie – na lepsze lub gorsze mają siebie nawzajem. Sposób, w jaki wybierają poruszanie się po tym, jest tym, co przekształca — ​​wywyższa — te pełne kryzysów tajemnicze dramaty w fascynującą dokumentację ludzkich doświadczeń. Krytyk telewizyjny Emily Nussbaum, pisząc o serialu Kiedy widzą nas i Czarnobyl, powody, dla których pomimo tego, że opierają się na tak traumatycznym materiale, programy są tak niezwykle widoczne ze względu na sposób, w jaki oferują empatię – nie syropowatą, manipulacyjną empatię, ale rygorystyczną, rozumianą jako korygująca. Ten argument doskonale pasuje do Wirus.

Abu używa empatii nie tylko do radzenia sobie z powszechnym niepokojem, ale także do walki z nim; wywołując ją zarówno w postaciach, jak i tych, którzy ją oglądają. Wykorzystuje to dość pomysłowo, powstrzymując się od podtrzymywania czegoś tak niezwykłego i rzadkiego, jak nieustraszoność oraz wyzwalania i uznawania emocji tak pierwotnych i uniwersalnych jak strach.Instynkt przetrwania ludzi może skłaniać ich do trzymania się z daleka, ale także ich łączy. W obliczu powszechnej, nadchodzącej zagłady, wiedzą, co to jest lub chciałoby być na miejscu kogoś innego; pytanie co jeśli to ja? skłaniając ich do upewnienia się, że tak nie jest. Ten strach o przetrwanie nakłania — a nie łagodnie wywołuje — specyficzny rodzaj empatii, która jest oczyszczająca, a nie rozpaczliwa, która sprawia, że ​​nie tylko postrzega się sytuację, ale, jak mówi Nussbaum, pomaga ją zaradzić.



To przejście jest uderzająco zilustrowane, gdygrupa wpadających w panikę kierowców karetek siedzi z okręgowym kolekcjonerem Kozhikode, Paulem V Abrahamem (Tovino Thomas), aby powiedzieć mu, że pojazdy są gotowe, ale nie chcą jeździć. Jeśli podczas podróży stanie nam się coś złego, kto będzie nas szukał? pyta jeden z nich. Ogólny strach przed czymś złym, który im się przydarzy, ma szczególny problem: zarażenie się śmiertelnym wirusem Nipah od pacjentów. Poniżej Abraham opowiada o tym, jak życzliwość nieznajomych odegrała kluczową rolę w ich walce ze śmiertelnym wirusem. Pod koniec wszyscy kierowcy zmieniają zdanie. Narracyjny łuk sceny może sprawiać wrażenie, jakby byli manipulowani emocjonalnie, a poczucie winy potknęło się nawet o zgodę, ale nigdzie Abraham nie próbował przekonać. Zgodzili się, bo chcieli. To fascynująca scena, ponieważ strach, który rozgrywa się poza szpitalnymi salami, ujawnia strach, który wywołał wirus. Ale jest to najskuteczniejsze, ponieważ w przeciwieństwie do tych, o których wspomina Abraham— obcy upuszczaMaski N95 na wyciągnięcie ręki lekarza lub jego przyjaciela organizujące prywatny odrzutowiec, aby przyspieszyć proces wykorzenienia sytuacji-kierowcy zgodzili się wkroczyć w samo serce tragedii i z narażeniem życia. Robili to, ponieważ byli w tym. W tej krótkiej chwili dobroć, która przy całej swej szlachetności jest jeszcze uczuciem odległym, przemienia się w coś tak intymnego, jak współczucie i empatia przezwycięża strach. To właśnie ta emocjonalna ewolucja zawiera w sobie etos filmu.



Film Abu zręcznie eksponuje reperkusje wirusa Nipah i wywołaną przez niego panikę, ale najtrwalsze podkreśla, że ​​katastrofa najczęściej nie rodzi bohaterów, ale wspiera ludzkość, że skrajny strach może uczynić człowieka nieustraszonym, a samolubstwo może stać się sposób na bycie bezinteresownym. To kiedypostawiony w sytuacji, która zachęca do obalania podstawowych zasad ludzkości, należy je wzmacniać z większą mocą. Ostatecznie przypomina, że ​​empatia, podobnie jak pewien przerażający wirus, może być bardzo zaraźliwa i przytłaczająco potężna.

różne rodzaje roślin i ich zastosowanie