Brytyjscy autorzy o tym, jak zbierali przepisy od kobiet ze slumsów Delhi do swojej nowej książki kucharskiej

Autorzy z Wielkiej Brytanii spotkali się z tematami swojej książki dzięki wolontariatowi, który wykonują z Ashą, organizacją pozarządową, która ma na celu wzmocnienie i podniesienie na duchu społeczności slumsów stolicy.

Książka Amanda Clegg, książka kucharska Hope and Spice, książka Victoria Byrne, książka Hope and Spice, indyjskie wiadomości ekspresoweAmanda Clegg (z lewej) i Victoria Byrne.

Amanda Clegg i Victoria Byrne kierowały się jednym pytaniem, gdy pracowały nad swoją książką Hope and Spice: Autentyczne przepisy i historie transformacji ze slumsów Delhi — co te kobiety gotują, aby wyżywić siebie i swoje rodziny, jednocześnie robiąc to, co najlepsze zasobów, które posiadają? Autorzy z Wielkiej Brytanii spotkali się z tematami swojej książki dzięki wolontariatowi, który wykonują z Ashą, organizacją pozarządową, która ma na celu wzmocnienie i podniesienie na duchu społeczności slumsów stolicy. Clegg i Byre odwiedzili Delhi w zeszłym tygodniu na indyjską premierę książki. Fragmenty wywiadu:



brązowy błąd z żółtymi paskami

Czy mógłbyś opowiedzieć o tym, jak wasza dwójka napisała tę książkę i wybrała przepisy?



Clegg: Przyjechaliśmy w listopadzie 2017 roku i odwiedziliśmy 12 różnych społeczności Asha. Gotowało dla nas ponad 100 kobiet, a my po prostu zapełnialiśmy nasze zeszyty — każdy krok, każdy składnik — i, oczywiście, spróbowaliśmy gotowych dań. Musieliśmy znaleźć równowagę między upewnieniem się, że każda odwiedzana przez nas społeczność jest reprezentowana w książce, a tym, że przepisy mają sens dla czytelników w Wielkiej Brytanii.



Książka Amanda Clegg, książka kucharska Hope and Spice, książka Victoria Byrne, książka Hope and Spice, indyjskie wiadomości ekspresoweOkładka książki Hope & Spice.

Byrne: Poza tym składniki musiały być łatwe do kupienia. Indyjskie składniki można dość łatwo znaleźć w centrach miast, ale jest to trudniejsze dla osób mieszkających daleko.

Przepisy zawarte w książce są znane większości Hindusów. Czy książka jest przeznaczona przede wszystkim dla Twoich czytelników?
Wielka Brytania?



Clegg: To był z pewnością nasz punkt wyjścia, ale mamy teraz także amerykańską edycję, która również trafiła do Australii. Chcieliśmy pamiętać o ludziach, którzy dorastali, jedząc lub gotując indyjskie jedzenie. Wiele osób, które znamy w domu, uwielbia tę książkę, ponieważ nie ugotowali dużo indyjskich potraw lub mogą mieć tylko jedno curry w swoim repertuarze. I to otworzyło ich repertuar łatwych, wykonalnych przepisów.



Więc „łatwy” był naczelną zasadą?

Clegg: Jeden lub dwa przepisy, takie jak Nargisi Kofta, są bardziej odświętne i przygotowywane przez kobiety na specjalne okazje. Ale to jest popisowe danie i zadbaliśmy o to, aby to powiedzieć we wstępie. To danie, które chcesz przyrządzić, jeśli chcesz mieć przyjaciół i rodzinę w sobotę i spędzić dzień wspólnie gotując. To nie jest przepis na wtorkowy wieczór po pracy, kiedy jesteś zmęczony i masz tylko 30 minut na postawienie obiadu na stole. Ale poza tym upewniliśmy się, że przepisy są wykonalne, ponieważ ludzie również wierzą, że będzie skomplikowana lista składników i bardzo skomplikowana metoda, ale tak nie jest.



ile jest rodzajów krabów

Co, twoim zdaniem, wyniosą z tego indyjscy czytelnicy?



Byrne: Historie o jedzeniu. Przepisami podzieliły się kobiety, które gotują to jedzenie w slumsach, z bardzo ograniczonymi zasobami i być może używają mniej złożonej wersji przepisu niż ktoś, kto ma większy budżet. Ale to wszystko takie smaczne jedzenie. Indyjscy czytelnicy prawdopodobnie nie potrzebują tych przepisów, ale nie będą mieli dostępu do historii tych kobiet.

Clegg: Gotowanie to dla nich ujście kreatywności. To naprawdę się sprawdza. Zakres ich życia jest naprawdę ograniczony. Mieszkają w maleńkich domach i nie jest im łatwo znaleźć kreatywne rynki zbytu.



Jakie są twoje ulubione przepisy z książki?



rodzaje rekinów ze zdjęciami

Clegg: Gotuję koftę z baraniny – w książce nazywamy ją koftą jagnięcą – bo to niesamowite, jak coś z tak małą ilością składników smakuje tak pysznie. I mogę to postawić na stole w 30 minut.

Byrne: Mam kilku faworytów. Dzisiejszym faworytem jest matar paneer. Jest kolorowa, z naprawdę prostymi składnikami, ale super smaczna.



Clegg: Powinienem też wspomnieć o deserach, bo dla mnie cała dziedzina indyjskich deserów to nowość. W domu nie znamy ich. Halwa marchewkowa jest taka prosta, ale mleko, cukier i marchewka zamieniają się w coś soczystego.



Wszystkie dochody ze sprzedaży Hope and Spice trafią do Asha