Sceny z drugiego ataku na piekarnię (Źródło: Pratyoosh Kashyap) Opuszczając Instituto Cervantes w Delhi, po premierowym przedstawieniu Monologów Murakamiego w zeszłym tygodniu, pojawia się poczucie ponownego odkrycia — zmuszono mnie do przyjrzenia się znajomym postaciom z kart The Elephant Vanishes, które ożywają na scenie w sposób, który czasami nie nie działają, ale konsekwentnie angażują.
Prace Harukiego Murakamiego nie są najbardziej oczywistym wyborem podczas inscenizacji sztuki. Surrealistyczne, absurdalne i często dziwaczne doświadczenia, przez które przechodzą jego bohaterowie, są równoważone przez oderwany, nieco kliniczny sposób narracji. Dla z siedzibą w Delhi, nowej grupy teatralnej The Play Factory, w skład której wchodzi reżyser Mohit Mukherjee oraz aktorzy Varoon Anand, Devika Rajpal i Pranjal Vaid, wyzwaniem było zwrócenie uwagi na samych bohaterów. Grupę założyliśmy w styczniu tego roku i jest to nasza pierwsza produkcja. Chcemy po prostu tworzyć sztuki, które będą wyzwaniem dla nas jako wykonawców, powiedział Mukherjee, założyciel. Kolejną produkcję planują wystawić w sierpniu.
Musieliśmy ożywić na scenie surrealizm Murakamiego bez ekstrawaganckich scenografii i technologicznych czarów. Z każdym wybranym przez nas opowiadaniem — „O zobaczeniu w 100% idealnej dziewczyny — jeden piękny kwietniowy poranek, sen i drugi atak na piekarnię — miałem aktora, który mógł wygłosić monolog. Dałem im kilka urządzeń do pracy, bawiłem się konstrukcją i poprosiłem o improwizację, mówi Mukherjee.
biały kwiat przypominający stokrotkę z żółtym środkiem
Sceny z 100% Perfect Girl (Źródło: Pratyoosh Kashyap) W 100% Perfect Girl… wykonanie w dużej mierze zależało od kontrolowania tempa monologu. Obejmowało to godne uwagi pięciominutowe, szybkie dostawy linii przez Anand. Jego wypowiedź przyciągnęła wszystkie oczy na scenę, ale jego ruchy na scenie były niepokojące. Cała narracja w tej historii była w umyśle bohatera. Skupiłem się na znalezieniu rytmu, który stworzyłby bity w opowieści, pauzy, które umożliwiłyby urzeczywistnienie postaci, powiedział Anand.
Liniowość pierwszego monologu została zgrabnie przełamana przez drugi, Sleep, znacznie bardziej fragmentaryczną opowieść o Japonce, która przełamuje monotonię swojego codziennego życia, gdy odkrywa, że nie potrzebuje już snu. Podejście Rajpala do tej historii było najbardziej performatywnym fizycznie dziełem w Monologach, które musiało wywołać stan bezsenności, ale też nie bezsenności i towarzyszących temu trzewnych przemian. Nawet gdy staje się bardziej świadoma swojej codziennej rutyny, wciąż przechodzi przez jej mechanikę. Chcieliśmy pokazać nie tylko to, co mówi bohaterka, że czuje, ale także to, przez co musiała przechodzić. Kiedy zmieniliśmy strukturę historii, staraliśmy się również zachować otwartość, którą lubi Murakami, bez zbyt gwałtownego kończenia sztuki, powiedział Rajpal. Spektakl oscylował między momentami mocnymi, które uchwyciły istotę dwoistości snu, a momentami, w których wątek wydawał się zagubiony — zwłaszcza dla tych z publiczności nieobeznanej z prozą.
Drugi atak na piekarnię, trzecia i ostatnia adaptacja, była również najbardziej zlokalizowana, łącząc talent Vaida do dostarczania z liberalnymi dodatkami hindi, aby przekazać absurdalny humor tej historii. Podobnie jak w przypadku snu, starał się uzyskać otwartość aż do samego końca, chwiejąc się na skraju nagłego zachwiania. Był to jednak świetny sposób na zakończenie produkcji, pozostawiając po sobie chichoty, kilka zmarszczonych brwi i nagłą chęć okradzenia lokalnego McDonalda.