Sudhanva Deshpande Na przedstawienie przyszli bandyci wymachując żelaznymi prętami i naoliwionymi lathi. Ich cel, grupa teatralna prezentująca sztukę uliczną w kolonii robotniczej w Delhi, nie miała szans. Zginęły dwie osoby — pracownik migrujący z Nepalu o imieniu Ram Bahadur oraz charyzmatyczny performer i lider aktywista Safdar Hashmi.
W Nowy Rok 1989 Sudhanva Deshpande był studentem pierwszego roku studiów podyplomowych na Uniwersytecie w Delhi, który spotykał się z Hashmi i grupą Jan Natya Manch (Janam), chociaż nie grał roli w sztuce Halla Bol. Deshpande zdołał uciec napastnikom, szybko biegnąc krętymi pasami. Kiedy ponownie zobaczył Hashmi, ten leżał rozwalony na ziemi i pokryty krwią. Deshpande i kilku innych zabrali Hashmi do szpitala.
W tym czasie bardzo poważnie traktowałem siebie jako aktora. Miałem ambicję, abym był znany jako jeden z najlepszych aktorów teatralnych w Indiach. Nigdy nie sądziłem, że teatr uliczny jest dla mnie wystarczająco dobry. Pomyślałem o sobie jako o tym wzniosłym artyście, mówi. Dziś Deshpande, z charakterystycznym srebrnym mopem i rowerem, którym jeździ po całym Delhi, jest jedną z czołowych postaci teatru ulicznego jako starszy członek Janam i weteran ponad 4000 spektakli w ponad 80 sztukach ulicznych.
W swojej pierwszej książce, Halla Bol, wydanej 1 stycznia, w rocznicę ataku, Deshpande ponownie przygląda się śmierci Hashmi i umieszcza ją w szerszym kontekście polityki, aktywizmu i teatru ulicznego. Książka, wydana przez LeftWord Books, jest tłumaczona na kilka języków indyjskich. W wywiadzie Deshpande opowiada o tym, czego w nim nie napisał — o wpływie Hashmi na jego własną przemianę jako aktora i aktywisty.
Jak trudne było napisanie książki o tragedii, której byłeś częścią?
drzewa z czerwonymi jagodami jesienią
Halla Bol to książka, którą pisałem w mojej głowie od wielu lat. Początkowo chciałem napisać konwencjonalną biografię Safdara, ale nie było to do końca żelujące w mojej głowie. Dwa lata temu zmagałem się z ideą osobistych głosów. Latem 2019 roku wszystko po prostu połączyło się w mojej głowie za jednym zamachem. Zdałem sobie sprawę, że będę musiał zacząć od ataku, a kiedy zdałem sobie z tego sprawę, osobisty głos stał się łatwy. Postanowiłem opowiedzieć o ataku tak, jak go widziałem, chociaż są też elementy doświadczeń innych. Kiedy architektura książki nabrała dla mnie sensu, pisanie nie trwało długo.
Safdar Hashmi Jak dokładne są najdrobniejsze szczegóły, takie jak to, co ludzie mówili lub nosili, z wydarzenia, które miało miejsce trzy dekady temu?
To niezwykłe, że to wszystko pamiętam. Pamiętam nawet, co wydarzyło się w miesiącach poprzedzających atak — proces tworzenia Halla Bol i tak dalej — co stanowi trzecią część książki. Nawet w późniejszych latach są pewne rzeczy, które dokładnie pamiętam, zwłaszcza tworzenie sztuk — na jakim etapie podjęliśmy decyzję. Pamiętam żywe szczegóły większości sztuk, w których brałem udział, jako pisarz lub aktor.
Czy atak zmienił twój stosunek do teatru?
Kilka lat zajęło mi uświadomienie sobie, co się stało. To nie było tak, że atak miał miejsce i następnego dnia powiedziałem: „Chalo, chcę być rewolucjonistą”. Zabicie Safdara sprawiło, że obudziło mnie i sprowadziło z powrotem na ziemię. Zacząłem zadawać pytania typu: „Jaki będzie ten kraj? Dlaczego mielibyśmy zostać zaatakowani w pierwszej kolejności?”. Ten atak upolitycznił mnie osobiście w sposób, jakiego do tej pory nic innego nie miało. Inne rzeczy również podniosły moją świadomość polityczną. Avtar Singh Pash został zabity w 1988 roku, a Shankar Guha Niyogi został zabity w 1991 roku. W 1989 roku, zaraz po zabiciu Safdara, zakazano korzystania z Satanic Verses Salmana Rushdiego. W następnym roku odbyła się Rath Yatra LK Advaniego, a protesty Komisji Mandalskiej rozprzestrzeniły się po całym kraju. W 1992 roku Babri Masjid został zburzony. W powietrzu było dużo fermentu. Bardziej zainteresowałem się stanem kraju, naszym społeczeństwem, naszą kulturą i rosnącą przemocą kulturową.
różne rodzaje drzew figowych