Ścieżka dźwiękowa miasta

To, co wprawia w zakłopotanie piosenkarza i autora tekstów, to nie tylko jego nagła popularność na scenie muzyki indie, ale także szeroka akceptacja, jaką cieszą się piosenki w jego ojczystym języku.

Taba Chake, piosenkarka Taba Chake, piosenkarka Taba Chake, piosenkarka Taba Chake Arunachal Pradesh, piosenki Taba Chake, Indian ExpressTaba Chake

PO każdym koncercie Taba Chake ludzie podchodzą do niego i wołają: „Wow, ty też umiesz mówić w hindi”. Muzyk z Arunachal Pradesh jest rozbawiony, ale za każdym razem cierpliwie tłumaczy: Tak, jestem z Arunachal Pradesh. Tak, mówimy też w hindi. Nie, nie jestem Chińczykiem.



Ale w zeszłym tygodniu, kiedy Taba został oznaczony w filmie na Instagramie, został zaskoczony. Był to cover jego piosenki Nyishi, No Doma Lo, autorstwa piosenkarza z Bombaju. I było idealnie. Każda nuta. Każda wymowa, mówi Taba.



No Doma Lo to jedna z trzech piosenek Nyishi — języka używanego w różnym stopniu w różnych częściach Arunachal Pradesh — z niedawno wydanego albumu Taby, Bombay Dreams, ludowej ody do miasta, do którego przeniósł się w 2015 roku. album z piosenkami (mieszanka angielskiego, hindi i nyishi) spadł w kwietniu, znalazł się na szczycie list przebojów Apple India, wyprzedał się na niezależnych koncertach w Bombaju, Bengaluru i Delhi i szybko zdobył ponad 50 000 obserwujących 26-letniej Taby na Spotify — ustanawiając go nowym faworytem w niezależnych przestrzeniach koncertowych w całym kraju.



Taba Chake, piosenkarka Taba Chake, piosenkarka Taba Chake, piosenkarka Taba Chake Arunachal Pradesh, piosenki Taba Chake, Indian ExpressOkładka jego albumu Bombay Dreams (zdjęcie dzięki uprzejmości: Taba Chake)

To, co wprawia w zakłopotanie piosenkarza i autora tekstów, to nie tylko jego nagła popularność na scenie muzyki indie, ale także szeroka akceptacja, jaką cieszą się piosenki w jego ojczystym języku. Według danych dostępnych z Census 2011, jest około 300 000 osób posługujących się językiem nyishi, z których większość należy do tytułowego plemienia z Arunachal Pradesh, być może najbardziej zróżnicowanego językowo stanu w kraju. Jednak kiedy Taba dorastał w wiosce o nazwie Rono w dystrykcie Papum Pare, angielski i hindi były językami, których celem było opanowanie.

Teraz, po latach, słysząc, jak Nyishi wypowiada inny język, w krainie tak odległej i tak odmiennej od ojczyzny, sprawia, że ​​Taba jest dumna. Naprawdę muzyka nie ma granic, mówi Taba, zdecydowałem się śpiewać w Nyishi, ponieważ myślałem, że pomoże to w edukacji ludzi o Arunachal Pradesh. Właściwie nikt nic nie wie o Arunachal Pradesh — że istnieje wiele plemion, że każde plemię ma swój własny język, bardzo różny od drugiego. I że prawdopodobnie jesteśmy jedynym stanem na północnym wschodzie, który mówi sporo w hindi, mówi Taba.



Różnorodność języków plemiennych w Arunachal Pradesh sprawiła, że ​​mieszkańcy Arunachal Pradesh używają hindi częściej, niż można by sobie wyobrazić w tym zakątku Indii. Pamiętam, że po jednym z moich koncertów podeszła do mnie banda assamczyków ze swoim przyjacielem z Pune i powiedziała do tego ostatniego: „Naśmiewasz się z naszego hindi… ale posłuchaj tego gościa, posłuchaj, jak przełamujesz swoje stereotypy” – wspomina Taba. .



Trzy pieśni Nyishi, No Doma Lo, Hugulo i Ngo akin, otrzymały przesłanie Taba z tak odległych miejsc, jak Delhi i Madryt. Najśmieszniejsze jest to, że moje nyishi nie jest zbyt dobre — jego dialekty wciąż są standaryzowane i często nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa na emocję, którą próbuję wyrazić… i wtedy dzwonię do matki po pomoc, mówi Taba. Teksty wszystkich jego piosenek, w tym tych w Nyishi, są przesyłane wraz z teledyskiem.

Jego matka, która nadal mieszka w Rono, miała kształtujący wpływ na jego muzyczną podróż. Jako dziecko słuchała piosenek Bollywood lub nuciła stare ludowe piosenki. Mój wujek przywoził kasety Michael Learns to Rock z Shillong, mówi Taba. Jednak dopiero w szkole, pod wrażeniem jednego z bardziej miejskich kolegów z Naharalagun, Taba zdał sobie sprawę, że to (muzyka) jest tym, co chciał robić w życiu.



Powiedziałem rodzicom, że chcę pojechać do Bengaluru na studia muzyczne. Sprzedałem samochód i wyjechałem, mówi Taba. To było około 2010 roku, kiedy Taba mówi, że Arunachal Pradesh był nietknięty przez kawiarnie i festiwale muzyczne. W tej chwili mamy festiwal za festiwalem, ale wtedy uwierzcie mi, jedyną kawiarnią, jaką mieliśmy, była kawiarenka internetowa, mówi ze śmiechem, Nawet jeśli nie byli pewni mojej podróży, rodzice odważnie mnie puścili .



Na początku tego roku Taba uruchomiła Bombay Dreams na koncercie w Bombaju. To była przestrzeń o nazwie Habitat, martwiłam się, czy ludzie przyjdą, ale nie tylko została wyprzedana – ludzie faktycznie śpiewali na koncercie. To wszystko zmieniło, mówi Taba, który określa się nie jako „niezależny muzyk”, ale „mix indie”. Ponieważ jestem pod wpływem wszystkich gatunków – jazzu, rocka, metalu, popu – mówi.

Zaledwie kilka lat temu dzięki stypendium dostał się do prestiżowej Akademii Muzycznej Swarnabhoomi w Chennai, ale porzucił ją przed ukończeniem studiów. To było dla mnie zbyt teoretyczne. Chciałem tylko grać z głębi serca, mówi Taba.



I to jest właśnie to, co teraz robi — w językach, których chce.