Wytworna restauratorka i cukiernia Rachel Goenka podnosi poziom indyjskich słodyczy

Rachel Goenka rozkoszuje się małżeństwem z niemożliwie różnych składników, ale małżeństwo nie jest trudne; zamiast tego są to przykłady przeciwieństw — ocet balsamiczny i czekolada, kozi ser i cukier oraz kawa z twarogiem — współistniejących w doskonałej harmonii.

Rachel Goenka, Rachel Goenka book, Rachel Goenka Mithai book, Rachel Goenka book review, Rachel Goenka indian express book review, indyjskie wiadomości ekspresowe
(Napisane przez Sourisha Bhattacharyyę)



różne rodzaje roślin ogórkowych

Książka: Rachel Goenka’s Adventures with Mithai: Indyjskie słodycze w nowoczesnej metamorfozie
Wydawca: Harper Collins
Strony: 128 stron
Cena: 899 zł



W 1993 roku, kiedy Vineet Bhatia, pierwszy indyjski szef kuchni, który otrzymał gwiazdkę Michelin dla swojej restauracji, wynalazł samosę czekoladową w Londynie, nie spowodowało to nawet wrażenia po powrocie do domu, ponieważ mithai był wtedy widywany w restauracjach i hotelach jako domena nieinnowacyjnych halwajów. W tamtych czasach przed Google, przed Instagramem pionierzy nowoczesnej kuchni indyjskiej — Bhatia, Atul Kochhar i Vivek Singh, wszyscy w Londynie — walczyli o uznanie na rynku przesyconym kurczakiem tikka masala i mrożonym gajarem. halwa.



Dwadzieścia sześć lat po chwili czekoladowej samosy Bhatii, Indian Accent został otwarty w Delhi w 2009 roku. Nie minęło dużo czasu, zanim stał się ostateczną świątynią nowoczesnej kuchni indyjskiej pod jastrzębim okiem Manisha Mehrotry. Zapowiadał nadejście nowej ery mithai dzięki swojej charakterystycznej tarcie z melasą doda barfi, która podniosła ulubieńca czasów pendżabskiego Diwali do poziomu wyrafinowania, jakiego nigdy nie widział w swojej długiej historii.

Lata przed tartą z melasą doda barfi, w 2002 roku, Sudip Mullick, właściciel kultowego sklepu ze słodyczami w czwartym pokoleniu w Kalkucie, Balaram Mullick Radharaman Mullick, wynalazł pieczoną rasgullę ze skondensowanym mlekiem i nolen gur oraz sandesh z mango zaprojektowany i o smaku podobnym owoc, inspirowany japońskimi słodyczami wagashi. Ale oczywiście to rasgulla Mullicka z truflami czekoladowymi sprawiła, że ​​Kalkuta oblizała palce i z szacunkiem mówiła o współczesnym kustoszu słodyczy w Bengalu.



Te iskry kreatywności nie zmieniają rzeczywistości, w której nasz mithai nie jest w stanie pobudzić wyobraźni indyjskich kucharzy, którzy na całym świecie wybijają gwiazdki Michelin. Nie mieliśmy jeszcze swojego Gagganowego momentu w świecie mithai. Obwiniam to o to, jak mithai jest postrzegany na całym świecie: jako zbyt słodki lub zbyt ciężki, lub jedno i drugie. Spóźniła się rewolucja.



Wierzę, że w końcu stało się to w formie tej książki o bezpretensjonalnym tytule. Praca miłości Rachel Goenki, która słusznie słynie z restauracji Sassy Spoon w Bombaju i Pune, które, jak sama mówi, stały się synonimem niekonwencjonalnych, bezczelnych, nieszablonowych i bezczelnych od pierwszego otwarcia w 2012 roku Nie mogło być bardziej odpowiednich słów, aby opisać również zawartość książki.

Goenka rozkoszuje się małżeństwem z niemożliwie różnych składników, ale małżeństwo nie jest skaliste; zamiast tego są to przykłady przeciwieństw – octu balsamicznego i czekolady, koziego sera i cukru oraz kawy z twarogiem – współistniejących w doskonałej harmonii. Muszę tu zadeklarować moją miłość do fondant Sassy Spoon z roztopioną białą czekoladą i bazyliowym rdzeniem oraz ich niezapomnianym sorbetem guava chilli. Podobnie jak te desery, książka stanowi międzykulturową ucztę dla tych z nas, którzy czerpią inspirację z momentu, w którym nowatorski szef kuchni dokonuje fuzji bez pomieszania Indian z deserami zachodnimi.



Goenka, córka Vivecka Goenki, prezesa i dyrektora zarządzającego, Indyjski Ekspres Group, dorastał w Dubaju z głębokim zainteresowaniem gotowaniem i pasją do chemii. Uzyskała tytuł licencjata w dziedzinie komunikacji i literatury angielskiej na Penn State University w USA, a następnie wyjechała do Irlandii na 12-tygodniowy kurs certyfikacyjny w słynnej Ballymaloe Cookery School, prowadzonej przez duet matka-córka, celebrycki duet kucharzy i autorów telewizyjnych, Darima i Rachel Allen.



To właśnie w szkole kulinarnej postanowiła zostać profesjonalnym cukiernikiem i piekarzem, szkoląc się dalej w Le Cordon Bleu w Londynie i odbywając staż u słynnego angielskiego cukiernika, Paula Andrew Younga. Eklektyczny trening Goenki i łatwość, z jaką równoważy swoje międzynarodowe wpływy, uwidacznia się w jej książce, której tekst jest równie precyzyjny, jak zachwycające obrazy. Książka jest przede wszystkim podróżą swatania po Indiach — ktoś mi kiedyś powiedział, że policzył indyjskie słodycze i dało się 650, więc kombinacje i kombinacje mogą być nieskończone.

Wykonując jeden skok wiary za drugim, Goenka łączy panna cottę z trawy cytrynowej z kheer wermiszelem, tworzy eklery z kremem mohan bhog, wymyśla tartę z melasą anjeer barfi lub mysore pak z delikatnymi kopułami kokosowymi albo podaje Nagalandowi czarny pudding ryżowy Nap Naang. metamorfoza z ciemnej czekolady. Gujarat jest reprezentowany w aamras i Malibu tiramisu (aamras pojawia się ponownie w truflach, podobnie jak kawa filtrowana i masala chai), Kerala w puddingu rasmalai i elaneer (kheer z mleka kokosowego), Benaras w kanapce z kotletem malai i makaronikach thandai. W lodach kokosowych z imarti czuć zapach Old Delhi. Od lodów czekoladowych chilli i solonego karmelu kulfi po trufle Maghai paan (piper betel) i sernik aflatoon (aflatoon to przysmak Bohri), to imponujący repertuar. Mam nadzieję, że ze względu na mithai Goenka będzie dalej przesuwał kopertę.



Bhattacharya jest dyrektorem założycielem, Tasting India Symposium