Dla Gandhiego prawda nie była zwykłym sloganem i aby głosić cnotę prawdy, musiał najpierw być szczery wobec samego siebie. (Źródło: Plik Zdjęcie) Autobiografia Mahatmy Gandhiego, tak samo wyrażająca jego wady i szaleństwa, jak i jego wigor i cnoty – czytana, dyskutowana, dyskutowana, podziwiana i krytykowana – jest żywym świadectwem pogodzenia się Bapu z satyą, ponieważ nigdy nie twierdził, że był całkowicie prawdziwy. jak ci, którzy dzisiaj głoszą Jego kazania. Jego wiara była żywa, a jego własne urzeczywistnienie prawdy (prawd) w niezliczonych formach przyszło w trakcie pisania tego, co stało się monumentalnym Historia moich eksperymentów z prawdą .
Pod koniec autobiografii Mahatma, zwracając się bezpośrednio do czytelnika, zauważa, że przywiązywał dużą wagę do swoich eksperymentów. Nie wiem, czy udało mi się oddać im sprawiedliwość. Mogę tylko powiedzieć, że nie szczędziłem trudu, aby dać owocną narrację. Pisał, że opisanie prawdy, tak jak mi się wydawało, i dokładnie w taki sposób, w jaki do niej dotarłem, było moim nieustannym wysiłkiem.
Dla Gandhiego prawda nie była zwykłym sloganem i aby głosić cnotę prawdy, musiał najpierw być szczery wobec samego siebie. Zrobił to, pisząc historie swojego życia w dokładny sposób, kiedy je napotkał. Nie było to łatwe, ponieważ teraz wiemy, że wiele epizodów w nim stało się najzagorzalszymi argumentami jego krytyków przeciwko niemu. Ale Gandhi skrytykował siebie w swojej autobiografii i sam akt napisania tego był być może tour de force w byciu szczerym wobec siebie.
I tak napisał: Ćwiczenie to dało mi niewysłowiony spokój psychiczny, ponieważ było moją gorącą nadzieją, że może przynieść wiarę w Prawdę i Ahimsę niezdecydowanym (czytelnikom). Następnie stwierdził, że nie bez klucza musiał pożegnać się z czytelnikiem.
lista rodzajów traw
Gandhi wskazał również, że jego doświadczenie przekonało go, że nie ma innego Boga niż Prawda.
A jeśli żadna strona tych rozdziałów nie głosi czytelnikowi, że jedynym środkiem urzeczywistnienia Prawdy jest Ahimsa, uznam, że cały mój wysiłek w napisaniu tych rozdziałów poszła na marne, zostawił czytelnikom ostrożną notatkę: ostrzegał ich także, że nawet jeśli jego wysiłek miał pójść na marne, zasada pisania nie była winna. To był jego eksperyment pogodzenia się z prawdami własnego życia i zebrania odwagi, by je upublicznić.
Chociaż nie brakuje polityków noszących khadi i naśladujących Bapu w stroju i etykiecie z oczywistego braku podziwu (czytaj głosy), twierdzących, że są świętsi niż ty i prawdziwsi niż prawda, Gandhi uznał, że sam i jego dążenia są niedoskonałe i niewystarczające .
Napisał, że te małe, ulotne przebłyski Prawdy, które mógł mieć, z trudem mogą przekazać ideę nieopisanego blasku Prawdy, milion razy intensywniejszego niż słońce, które codziennie widzimy na własne oczy. Gandhi argumentował, że doskonała wizja Prawdy może nastąpić jedynie po całkowitym urzeczywistnieniu Ahmisy.
Ale polityka to brudna gra i nie zawsze jest praktyczne podążanie za satyą i ahimsą. A może tak nam powiedziano i przyzwyczailiśmy się? Nawet na tym froncie Gandhi zauważył, że to właśnie poszukiwanie prawdy, której nie można osiągnąć bez przestrzegania ahimsy, wciągnęło go w pole polityki.
jaki rodzaj draceny mam
…i mogę powiedzieć bez najmniejszego wahania, a jednak z całą pokorą, że ci, którzy mówią, że religia nie ma nic wspólnego z polityką, nie wiedzą, co oznacza religia. Dodał ponadto, że Bóg nigdy nie może zostać urzeczywistniony przez kogoś, kto nie ma czystego serca.
A Gandhi wiedział, jak pisał, że ścieżka samooczyszczenia jest trudna i stroma. Wiem, że mam przed sobą jeszcze trudną drogę do przebycia. Muszę zredukować się do zera. Dopóki człowiek z własnej woli nie stawia się jako ostatni wśród bliźnich, nie ma dla niego zbawienia. Ahimsa to najdalsza granica pokory, twierdził.
Wbrew osobistym doświadczeniom lub eksperymentom Gandhiego, jak je nazywał, ci, którzy nie tracą okazji, by wykorzystać go i jego spuściznę dla politycznych korzyści, nawet jeśli zaprzeczają mu w swoich działaniach, ogłaszają, że pokonali wszystkie swoje szaleństwa, jak to czynią oni sami i ich psychopaci. histeryczne stwierdzenia o wyższości przywódcy nad innymi, wyższości religii nad innymi i tak dalej i tak dalej.
Autobiografia Gandhiego jest dostępna w wielu formatach, prawie we wszystkich językach indyjskich i dziesiątkach języków obcych, zaczynając od zaledwie 20 rupii. Dla każdego, kto choć trochę zainspirował się Mahatmą, a tym bardziej dla tych, którzy używają go jako narzędzia politycznego, powinna być punktem wyjścia do zrozumienia człowieka, jakim był Mahatma Gandhi, i wartości, za którymi się opowiadał.