W przeciwieństwie do dzisiejszego, kiedy jesteśmy zmuszeni zaakceptować irracjonalność jako normę, Gandhi inspiruje nas do swobodnego i racjonalnego myślenia, ponieważ kategorycznie uważał, że ludzie powinni mieć wolność wyboru. Mieszkaniec wioski Bagadehalli w Kadur, Karnataka, Bagadehalli Basavaraj odkrył dość wyjątkowy sposób przypominania ludziom o Gandhim i jego ideach. Nauczyciel w szkole przebierał się za Gandhiego i chodził po ulicach. Kilka lat temu zwrócił na siebie uwagę pochodzącego z Bengaluru fotografa Copa Shivy, który postanowił udokumentować swoje życie, co doprowadziło do powstania jednej z jego własnych, uznanych serii, Being Gandhi. Bohaterem jest czterdziestoletni Basavaraj, oblany srebrną farbą i ubrany jak Gandhi — z nagim torsem, w dhoti, w okularach, z laską.
Cykl nadaje ton wystawie Mahatma: Self czy Nation? w Art Heritage w Delhi. Teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej musimy na nowo odkryć Gandhiego — to czasy, w których wszelkiego rodzaju wolność jest ograniczana lub odbierana. W imię nacjonalizmu popełniane są ohydne zbrodnie. Łagodne, łagodne oblicze Gandhiego uspokaja nas, ponieważ stoi w opozycji do gniewnych, wykrzywionych twarzy dzisiejszych polityków.
W przeciwieństwie do dzisiejszego, kiedy jesteśmy zmuszeni zaakceptować irracjonalność jako normę, Gandhi inspiruje nas do swobodnego i racjonalnego myślenia, ponieważ kategorycznie uważał, że ludzie powinni mieć wolność wyboru. Ponieważ ówczesna polityka, zarówno krajowa, jak i międzynarodowa, wzywa do dzielenia ludzi, tłumienia głosów dążących do równości i wolności dla uciskanych, prace na wystawie wysuwają na pierwszy plan obrazy artysty dotyczące protestu, przywództwa i oporu — i proszą widzowi zastanowić się nad tymi tematami, poruszając się po przestrzeni wystawienniczej, mówi kurator Amal Allana.
Policjant Shiva postanowił udokumentować swoje życie, co doprowadziło do powstania jednego z jego własnych, cenionych seriali, Being Gandhi. Bohaterem jest czterdziestoletni Basavaraj, oblany srebrną farbą i ubrany jak Gandhi — z nagim torsem, w dhoti, w okularach, z laską. Przy wejściu do galerii znajduje się zestaw 100 pocztówek zaprojektowanych przez jednych z najwybitniejszych indyjskich artystów – w tym Nalini Malani, Atul Dodiya i Arpana Caur – ułożonych przez Sahmata z okazji 150. rocznicy urodzin Mahatmy Gandhiego w 2018 roku. Na przeciwległej ścianie to mieszana praca nieżyjącego już artysty Yusufa Arakkala z Gandhim wzywającym do pokoju w centrum jej kadru. Jeśli na ekranie odtwarzane są odcinki procesu Gandhiego-Broomfielda z docenionego przez krytyków miniserialu telewizyjnego Raj Se Swaraj w reżyserii Allany, lekkie rzeźby Drzewo życia Vidyi Sagar Singh budzą nadzieję. Biorąc pod uwagę kuratorski impet tej wystawy, prace artystów tematycznie analizują równość, sprawiedliwość i protest, mówi Allana.
W artysty z Visakhapatnam, drzeworytach Jagadeesha Tammineniego zatytułowanych Narodziny narodu, widzimy Gandhiego pracującego nad budowaniem narodu. Odwołując się do metafor, seria przedstawia zmechanizowanego pawia, krowę i tygrysa, z siedzącym obok Gandhim, który zajmuje się złożonością narodu, w którym kładzie się nacisk na tradycję i nowoczesność, a także zaawansowanie technologiczne. Wierzę, że jego idee niestosowania przemocy, jak również budowania narodu, są nadal aktualne w XXI wieku, nękanym tak jak my przez przemoc na tle religijnym.
matka tysięcy za wysoka
W artysty z Visakhapatnam, drzeworytach Jagadeesha Tammineniego zatytułowanych Narodziny narodu, widzimy Gandhiego pracującego nad budowaniem narodu. Dokonując metaforycznych odniesień, seria ma zmechanizowanego pawia, krowy i tygrysa, z Gandhi siedzącym obok, rozwiązującym złożoność narodu. Akt budowania w demokratycznym, liberalnym narodzie ma swoje pułapki, a droga jest usiana trudnościami. Gandhiji nadal trzyma klucz, mówi Tammineni, absolwent MS University. Widzimy też obywateli Indii, z ich aspiracjami i walką o sprawiedliwość. Fotografie Ronneya Sena w odcieniach szarości ukazują ducha Satyagraha Gandhiego, zaadoptowanego przez tysiące protestujących na ulicach Kalkuty w 2014 roku, którzy zebrali się, by okazać solidarność ze studentami Uniwersytetu Jadavpur zaatakowanymi przez policję, gdy domagali się sprawiedliwości po tym, jak w kampusie molestowano dziewczynę .
Na pierwszy plan wysuwa się zwykły człowiek, podobnie jak w zestawie zdjęć Suresha Punjabi z lat 70. i 80., wykonanych w Studio Suhag, studiu fotograficznym w Nagda, małym miasteczku w Madhya Pradesh. Przyglądając się uważnie, te pozornie nieszkodliwe zdjęcia, ujawniają potrzebę potwierdzenia tożsamości przez fotografowanych. Używając rekwizytów i kostiumów, mężczyźni, kobiety i całe rodziny wydają się być chętni do pojawienia się w górę mobilnych, wypowiadając się poprzez swoje pozy i gesty, które naśladują popularne gwiazdy filmowe, czytamy w notatce z galerii.
Wystawa jest w Art Heritage, Triveni Kala Sangam, od 1 lipca do 31