Szanse muszą być szalone

Relacja poufnych informacji o życiu i czasach Subramanian Swamy oraz o tym, jak przeżył to wszystko, w tym nagły wypadek

Ale oczywiście, gdy już stał się szkodnikiem za granicą, rząd dokręcał śruby i odmawiał mu dalszych urlopów, a zbliżał się czas, kiedy z powodu tych nieobecności utraci członkostwo.

Książka: Ewolucja z Subramanian Swamy – przejażdżka kolejką górską
Autor: Roxna Swamy
Strony: 264
Cena: 524 zł



O alarmie dowiedzieliśmy się o jakiejś nieziemskiej godzinie, np. o drugiej nad ranem 25 czerwca 1975 roku. Zadzwonił telefon, a bezcielesny głos po drugiej stronie zapytał Swamy'ego, czy tam jest, dodając, że jeśli jest, to nadchodzą. by go zdobyć. Swamy był zaskoczony. Poprzedniego wieczoru na Ram Lila Grounds odbyło się wielkie publiczne spotkanie; Swamy siedział tam pomiędzy Morajibhai i JP (nie byli ze sobą w dobrych stosunkach) z instrukcjami Nanajiego, aby zachować pokój między nimi; ale nie przewidział czegoś takiego.



Kiedy zastanawiał się nad swoim następnym ruchem, telefon ponownie zadzwonił: tym razem była to Sundari Malkani, żona K.R. Malkani, wydawca gazety partyjnej „Ojczyzna”, powiedział nam, że policja właśnie zabrała Malkaniego. Tak więc Swamy postanowił się uszczuplić. O świcie Swamy odjechał, zaskakując kilka niewyraźnych osób, które kręciły się na zewnątrz. W ciągu kilku dni spotkał się z tym, co nie zostało uwięzione przez kierownictwo Centralnego Jana Sangha. I kazał mi odesłać samochód.



Przez pierwsze kilka miesięcy stanu wyjątkowego Swamy przemieszczał się po Indiach z Nanajim Deshmukhem (który organizował podziemie RSS), pełniąc rolę jego kierowcy. Nanaji, do tej pory szanowany dżentelmen odziany w dhoti z siwiejącymi włosami, teraz pojawił się jako biznesmen w okularach w szarym garniturze safari i ufarbowanych na czarno włosach. A Swamy został Sardarji. To było całkiem przekonujące przebranie; i stało się to dość dobrze znane później, po zakończeniu sytuacji kryzysowej, ponieważ kiedyś ukrywał się w mieszkaniu mojej siostry Coomi (obecnie jest redaktorem naczelnym w Indian Express) (Coomi, jej mąż i dziecko zajmowali wtedy Vithalbhai Patel House mieszkanie przydzielone Swamiemu jako poseł), Coomi zrobił mu zdjęcie tak przebranego…

Swamy wyjechał za granicę, korzystając z niezwykłego startu samolotem z Trichinopoly do Kolombo, schładzając pięty w Kolombo do następnego lotu do Londynu (ku jego przerażeniu przybycie trwało dość długo, w tym czasie nie miał nic do utrzymania z wyjątkiem swojej karty kredytowej American Express), a następnie na Zachód, gdzie dużo podróżował, próbując edukować ludzi na temat tyranii rządu kryzysowego…



jakie śliwki są fioletowe w środku

Jednak ogólnie działalność zagraniczna Swamy'ego zdenerwowała Indirę Gandhi, która sprzeciwiała się, aby ktokolwiek za granicą dowiedział się o niekorzystnych aspektach stanu wyjątkowego, a nawet, że w Indiach istniał jakiś opór; więc w końcu zaczęliśmy coraz ostrzejszy nadzór policyjny. Przez tydzień gazety i radio nadawały (dla mnie) upokarzającą wiadomość, że dr Subramanian Swamy, poseł do sądu, będzie ścigany na podstawie ustawy o naruszeniu wymiany walutowej i zapobieganiu przemytowi. Opinia publiczna zostałaby ułaskawiona za myślenie, że Swamy był zamieszany w jakiś proceder przemytniczy i dewizowy: ale w rzeczywistości oskarżono go po prostu o to, że wyjechał za granicę za zezwoleniem na kilka miesięcy i pozostał tam bez dalszego zezwolenia (na mocy naszego rygorystyczna ustawa dewizowa, nawet takie przedłużanie pobytu było przestępstwem). Cierpiliśmy też na obóz policyjny przed naszym domem i policyjny ogon…



jak często należy podlewać kaktusy

W czujności policji nigdy nie było słabnięcia. W końcu co miesiąc musieli pojawiać się przed swoimi szefami, aby wyjaśnić, dlaczego minął kolejny miesiąc bez ich produkcji, doktora Subramaniana Swamy'ego. Pamiętam jedną doniosłą serię nalotów w maju 1976 roku, która miała miejsce, gdy byłem w Bombaju, pomagając zorganizować wyjazd mojego ojca do Stanów Zjednoczonych w celu leczenia raka wątroby. Dyrekcja Egzekwowania dokonała nalotu na jego dom w Bombaju, gdzie, aby uratować dalsze nękanie moich rodziców, przekazałem listy od Swamiego…

Pan Narasimhan, który był wówczas redaktorem Financial Express i powinien wiedzieć o tego typu sprawach, powiedział mi, że Dyrekcja Egzekwowania szuka podejrzanych transakcji walutowych; więc każda cyfra w skonfiskowanych dokumentach musiała zostać przeanalizowana na wypadek, gdyby odnosiła się do jakiejś waluty zagranicznej… W końcu z obrzydzeniem wezwali mnie do odszyfrowania przynajmniej listów Swamiego. Teraz listy te zawierały zamaskowany plan jego powrotu do Indii w sierpniu; więc miałem dzień w terenie, fałszywie czytając wszystkie wskazówki, aby odzwyczaić ich od wszelkich śladów przewidywanego powrotu Swamiego…



I ten powrót był kolejnym punktem kulminacyjnym naszego życia. Aby utrzymać przy życiu swoje członkostwo, parlamentarzyści muszą być obecni w Izbie przynajmniej raz na sześć miesięcy. Ponieważ wielu posłów zostało uwięzionych (uprzejme słowo użyte przez rząd zostało zatrzymane), a więc nie mogli być obecni w Parlamencie, Parlament rozwinął praktykę rutynowego udzielania urlopu każdemu posłowi, który o to wystąpił; iw ten sposób Swamy również otrzymał urlop.



Ale oczywiście, gdy już stał się szkodnikiem za granicą, rząd dokręcał śruby i odmawiał mu dalszych urlopów, a zbliżał się czas, kiedy z powodu tych nieobecności utraci członkostwo. Swamy zamierzał wjechać do Indii, pojawić się w Rajya Sabha, zarejestrować jego obecność, a następnie zniknąć, jeśli tylko będzie mógł. Ku naszemu zdziwieniu, rzeczywiście mu się to udało.