Namaste: Kobiety bronią noszenia spodni do jogi podczas pokojowej parady

Kobiety mają dość poglądu, że musimy ubierać się dla wizualnej przyjemności ludzi.

joga, spodnie do jogi, indian express, indian express newsLudzie maszerują na paradę spodni do jogi w Barrington, setki kobiet, dziewcząt i innych kibiców dumnie założyły spodnie do jogi (źródło: AP)

Setki kobiet, dziewcząt i innych zwolenników z dumą założyły spodnie do jogi w niedzielę, gdy spokojnie paradowały po dzielnicy Rhode Island mężczyzny, który wyśmiewał się z tego stroju jako tandetnego i śmiesznego.



Alan Sorrentino powiedział, że odpowiedź na jego list do wydawcy, wydrukowany w środę w The Barrington Times, była okrutna i że otrzymywano mu groźby śmierci. Utrzymywał, że list miał być zabawny.



Ale organizatorzy powiedzieli, że nawet jeśli list Sorrentino miał być żartem, przesłanie jest jasne. Kobiety mają dość poglądu, że musimy ubierać się dla wizualnej przyjemności ludzi, powiedział Jamie Burke, organizator parady. Tak zwana parada spodni do jogi nie była konkretnie protestem przeciwko Sorrentino, ale częścią większego ruchu przeciwko mizoginii i mężczyznom dyktującym, jak kobiety powinny się ubierać, powiedzieli organizatorzy.



Ponad 300 osób, z których wiele to kobiety i młode dziewczęta, wyszło na imprezę opartą na mediach społecznościowych w zamożnym, nadmorskim mieście Barrington, nosząc spodnie do jogi w różnych stylach i kolorach. Niektórzy trzymali tabliczki z napisem Peaceful Pants Party i I’ve Got Passion For My Pants.

Uczestnicy zebrali również artykuły higieny osobistej dla Sojourner House, lokalnej organizacji zajmującej się przemocą domową. Marsze zakończyły się grupową sesją jogi.



Sorrentino w swoim liście opisał spodnie do jogi jako najgorszą rzecz w modzie damskiej od czasu minispódniczki. Twierdził, że należą do studia jogi i że kobiety powyżej 20 roku życia nie powinny nosić ich publicznie. Jeden z paradujących spacerowiczów, ubrany w jaskrawoczerwone spodnie do jogi, trzymał tabliczkę z napisem: Mam 53 lata.



759_(Źródło: AP)

Sorrentino powiedział WPRO-AM, że list miał być humorystyczną przerwą od obecnej retoryki kampanii politycznej i że tak naprawdę nie ma problemu ze spodniami do jogi. Mówi, że ma nawet parę. Sorrentino porównał groźby śmierci i przepełnione przekleństwami wiadomości głosowe, które otrzymał, do tego, czego doświadczał od lat jako otwarcie gejowski mężczyzna.

To okrutne i onieśmielające, powiedział w sobotę w WPRO-AM. Fakt, że jest to postrzegane jako właściwa reakcja na coś, co napisałem w gazecie, jest naprawdę obrzydliwy.



W niedzielę przed domem Sorrentino umieszczono policyjny szczegół, nad którym wisiał odręcznie napisany baner z napisem Free Speech. Burke powiedziała, że ​​poradziła uczestnikom, aby uszanowali strefę ciszy przy jego domu. Telefon do Sorrentino w niedzielę pozostał bez odpowiedzi.