Indie są na szczycie w całej swojej ponadczasowej mądrości o jedzeniu i sztuce odżywiania umysłu, ciała i duszy. Książka- Uczty i Posty: Historia żywności w Indiach
Autor- Colleen Taylor Sen
Publikacja - Mówiący Tygrys
Strony – 352
Cena - Rs 562
Kiedy Feasts and Fasts: The History of Food in India, autorstwa chicagowskiej historyczki żywności i pisarki Colleen Taylor Sen, wylądowała na moim talerzu, byłem bardziej niż trochę onieśmielony. Oto w końcu tom, który odważył się podjąć spuściznę legendarnego KT Achayi i jego przełomowego Indian Food: A Historical Companion, pierwszą tak obszerną kompilację, jaką kiedykolwiek próbowano, która pozostała taka przez dobre 25 lat. Till Sen dzielnie wkroczył na scenę, przenosząc dyskurs Achayi w XXI wiek.
Zapytałem Sen, co skłoniło ją do napisania tej książki, biorąc pod uwagę, że walczyła z niezwyciężonym Achayą. Powiedziała szczerze: Przypuszczam, że zawsze chciałam pisać o historii, ale zniechęciła mnie wspaniała praca Achayi. Kiedy mój wydawca poprosił mnie o napisanie tej książki, poczułem, że nie mogę przepuścić okazji. Zbadanie i napisanie tego zajęło mi prawie trzy lata. Dla większości zajęłoby to całe życie, tak sobie powiedziałem.
Początkowe lata XXI wieku mogą z powodzeniem być okresem renesansu w historii nowoczesnej kuchni i sztuki kulinarnej, jak na ironię, w czasach ogromnej niepewności żywnościowej. Książka Sena nie mogła nadejść w lepszym momencie, gdy kuchnia indyjska jest gotowa do przełamania stereotypów i pojawienia się jako prezentacja praktyk kulturowych. Indie są na szczycie w całej swojej ponadczasowej mądrości o jedzeniu i sztuce odżywiania umysłu, ciała i duszy.
Ogromna jest ciekawość prawdziwych Indii i jedzenia, które faktycznie jemy, a nie sprzedajemy. Ogromna jest ciekawość prawdziwych Indii i jedzenia, które faktycznie jemy, a nie sprzedajemy. Był to dość skomplikowany kocioł, w którym mogli zanurzyć się niewtajemniczeni, zarówno w kraju, jak i za granicą. Ta książka może zmienić zasady gry, zachęcić wytrawnych do uwolnienia się od jedzenia jako archetypu kulturowych i społecznych kaftanów bezpieczeństwa oraz przekroczenia rosnących granic regionalizmu i komunalizmu.
Feasts and Fasts pozostaje wierny historii niezliczonych wątków, które składają się na żywność Indii śladami Achayi, ale w rzeczywistości rozpoczyna się od miejsca, w którym wyjechał. Zasadniczo jest to jedna z głównych zasad jedzenia cytowanych w książce — Nakarm wszystkie pięć zmysłów: patrz na jedzenie i delektuj się jego wyglądem i aromatem; słuchać dźwięków, które wydaje, zwłaszcza podczas gotowania; jedz rękami, aby cieszyć się jego konsystencją; przeżuwaj każdy kęs wiele razy, aby wydobyć jego smak.
Obejrzyj wideo: Co słychać w wiadomościach
To jest więc indyjskie jedzenie, celebracja zmysłów, które są rozpieszczane narracją zaczerpniętą ze starożytnych tekstów ajurwedyjskich i historycznych, opowieści zagranicznych podróżników, literatury klasycznej i ludowej oraz kilku zaskakujących faktów i przepisów z najstarszych zachowanych tekstów, takich jak wczesnośredniowieczne Manasolassa, Lokopakara, Kitab-al-Tabikh (Księga potraw) i Ni'matnama (Księga rozkoszy), objaśniające przyjemności jedzenia. Ponadto reprodukcje starych miniaturowych obrazów i ilustracji sprawiają, że jest to wizualna gratka.
Książka Achayi była niestety związana z jej położeniem w sferze badań naukowych. Sen patrzy na jej intensywne studia przez pryzmat współczesności i mocno umieszcza narrację we współczesnym kontekście. Achaya kończy się kolonialną przeszłością. Sen idzie dalej, poszerzając horyzonty czytelnika o wgląd w Indianina Nowego Jedzenia i Picia.
Mówi o ruchu wolnościowym i jedzeniu, o kuchniach regionalnych, których Achaya nie przedstawił. Tutaj daje Assamowi należne jej miejsce, uznając je za ostatni bastion szóstego podstawowego smaku starożytnej hinduskiej gastronomii, jakim jest zasadowość. Bada nowe trendy po 1947 r., proliferację restauracji, fast foodów i operacji Six Sigma, takich jak dabbawallahs w Bombaju. Mówi ona: Pojawienie się szefa kuchni jako szanowanego i szanowanego zawodu to kolejna znacząca zmiana w Indiach. To się nie kończy. Jej ostatni rozdział zachwyca odkryciem żywności przewożonej za oceanem przez indyjską diasporę, głównie przez migrującą pracę indentyfikowaną.
Tak więc na Trynidadzie roti nie jest po prostu chlebem, ale popularnym jedzeniem ulicznym, okrzykniętym narodowym daniem kraju, podczas gdy phulourie jest przekąską w Gujanie, podobnie jak w Indiach. Książka kończy się wspaniałym harmonogramem ewolucji indyjskiego etosu gastronomicznego.
Jednak żadna recenzja nie jest kompletna bez kilku drobiazgów. Pomimo kilku błędów w dowodach, najpoważniejsze dyskursy na temat ewolucji kuchni indyjskiej mówią o kaście jako wyznaczniku tożsamości, a tym samym charakterystycznych nawyków żywieniowych. Chociaż książka rozwodzi się nad tym niefortunnym, ale unikalnym konstruktem społecznym, nie informuje czytelnika, dość ważnego w dzisiejszych czasach, że kasta przed wybuchem tyranii bramińskiej była płynna – można ją zmienić, po prostu zmieniając zawód.
Jednak takie cietrzewie bledną, gdy odwróci się stronę i odkryje ambrę, rzadką i woskową wydzielinę wytwarzaną w jelicie kaszalota, która jednocześnie była afrodyzjakiem, lekiem i środkiem aromatyzującym do napojów i słodyczy. Podczas gdy większość ambitnych koneserów wina w Indiach rozpacza dziś nad idealnymi połączeniami z regionalnymi potrawami, Sen przedstawia obszerną listę połączeń żywności i napojów zalecanych w VI wieku pne Susruta Samhita, obejmujących wina i likiery z owoców, bulw i przypraw.
kwiaty rosnące na pustyni
To książka dla każdego — laika, poważnego studenta, smakosza i żarłoka. Może nawet zachęcić anorektyczkę do jedzenia. Nie zdziwiłbym się, gdyby Feast and Fasts został okrzyknięty najlepszą książką dekady o kulinarnej tożsamości.