Życie i czasy Głodnego Pokolenia współczesnych poetów bengalskich, prawdopodobnie najbardziej dynamiczny i dzielący ruch literacki swojego pokolenia

Być może najbardziej dyskutowanym i na pewno najbardziej dzielącym ruchem we współczesnej poezji bengalskiej jest ruch Głodnego Pokolenia, którego założyciele i zwolennicy zostali nazwani głodnymi.

The Hungryalists: The Poets Who Sparked a Revolution, Maitreyee Bhattacharjee Chowdhury, Maitreyee Bhattacharjee Chowdhury, recenzja książki,Maitreyee Bhattacharjee Chowdhury Głodzialiści: poeci, którzy wywołali rewolucję

Głodowcy: poeci, którzy wywołali rewolucję
Maitreyee Bhattacharjee Chowdhury
Losowy dom pingwina
198 stron
599 zł



małe drzewo z fioletowymi kwiatami

W listopadzie 1961 roku, z 269, Netaji Subhas Road, Howrah, West Bengal, opublikowano jednostronicową broszurę, napisaną po angielsku i zatytułowaną Manifesto of the Hungry Generation. Zaczęło się od stwierdzenia, że ​​poezja nie jest już manewrem cywilizacyjnym, przesadzaniem ogrodów z bambusa; to holokaust, gwałtowne i somnambulistyczne jazzowanie pieśni piątki, zasiew burzliwego głodu. Stwierdzono, że poezja jest działaniem ducha narcystycznego. Oczywiście odrzuciliśmy szkołę nowoczesnej poezji, ulubieńca prasy, gdzie poezja nie odradza się w orgazmicznym strumieniu, ale słowa bulgocą w sztucznym plątaninie. W rytmicznym rymie tych urodzonych starych półpiśmiennych nie można znaleźć tego krzyku desperacji istoty, która chce być człowiekiem, człowieka, który chce być duchem. W ten sposób narodził się, być może najbardziej dyskutowany i na pewno najbardziej dzielący, ruch we współczesnej poezji bengalskiej, ruch Głodnego Pokolenia, którego założyciele i zwolennicy zostali nazwani głodnymi.



Na szczycie tej pierwszej deklaracji o potrzebie nowego rodzaju wrażliwości poetyckiej pojawiły się trzy nazwiska — Debi Roy (redaktor), Shakti Chatterjee (liderka) i Malay Roychoudhury (twórca) — czwarte imię, wydrukowane na dole, wydawca Haradhan Dhara był w rzeczywistości pseudonimem Debi Roy. Brakowało imienia starszego brata Malaja, Samira, który pod wieloma względami był katalizatorem narodzin ruchu Głodów, nie tylko dlatego, że sprowadził do niego swojego przyjaciela, poetę Shakti Chatterjee.



Książka Maitreyee Bhattacharjee Chowdhury'ego jest pierwszym pełnometrażowym studium głodoalistów i świetnie sprawdza się w nakreśleniu konturów ruchu poetyckiego, którego wpływ na współczesną poezję i kulturę bengalską nie został jeszcze właściwie oceniony, być może dlatego, że wciąż jesteśmy zbyt blisko do wielu zwrotów i zakrętów narodzin, rozwoju, dojrzałości i przedwczesnego upadku Głodnej Rewolucji i jej bohaterów do beznamiętnej oceny. W swoim wstępie Bhattacharjee Chowdhury wyjaśnia, że ​​chociaż prześledzi chronologiczny opis głodomorystów, nie podejmie próby odwzorowania każdego małego zakątka odwiedzanego przez tych poetów… [co] byłoby… zadaniem niemożliwym i niekoniecznie satysfakcjonujące, a także, że weźmie trochę poetyckiej licencji na fakty, ponieważ historia poezji odnalezionej i utraconej to jedyna osobista podróż, która w końcu przetrwa, wszystko inne staje się mitem.

Reżyser Tanmoy Bhattacharjee w filmie dokumentalnym z 2015 roku, opowiadającym o 50 latach ruchu Hungryalistów, zaczyna od pytania Malay Raychoudhury, dlaczego poezja pokolenia Hungry zawiodła, na co odpowiada twórca ruchu: Kto powiedział, że zawiodła? Ty? Albo on? Posłuchaj, młody człowieku, ruch nie zawiódł. Zawiodło społeczeństwo, zawiodła literatura. Głodzialiści próbują zlokalizować przyczyny tego niepowodzenia, jeśli rzeczywiście było to niepowodzenie, a także trwałe życie pozagrobowe ruchu, który miał wszystkie składniki udanego garnka, z dużą ilością miłości, seksu, narkotyków, intryg, dźgnięcia w plecy, szaleństwo, przemoc i polityka (ruch naksalitów szedł za Węgrami, a rozłam w Komunistycznej Partii Indii miał miejsce, gdy ruch Głodów wciąż trwał), nie mówiąc już o uwięzieniu Roychoudhury'ego i późniejszym międzynarodowym oburzeniu doprowadziło to do wylewu poparcia ze strony niektórych czołowych poetów z całego świata.



Nie jest to łatwa historia do opowiedzenia, w dużej mierze dlatego, że wciąż istnieją gorzkie podziały opinii co do ról odgrywanych przez niektórych kultowych twórców współczesnej poezji bengalskiej (Sunil Ganguly, Shakti Chattopadhyay, Sankha Ghosh, żeby wymienić tylko trzy) w Okres węgierski, z których każdy ma swoich żarliwych zwolenników wszędzie tam, gdzie poezja bengalska jest dyskutowana, dyskutowana, tworzona.



Być może dlatego, że znajduje się w innym mieście niż Kalkuta (Bengaluru) i ponieważ sama w sobie nie jest bengalską poetką, Bhattacharjee Chowdhury jest w stanie zebrać swoje fakty i przedstawić swoje opinie z takim beznamiętnym dystansem, z jakim ktoś w pośród kulturowego masu literackich Kalkuty byłoby to trudne, jeśli nie niemożliwe, do zrobienia. Za co jej czytelnicy powinni być wdzięczni, nawet jeśli nie zawsze zgadzają się z jej czasami banalnymi charakterystykami (np. Bengalczycy i tak są nieśmiałą rasą, a gdy zaatakują fizycznie, ich intelekt zastanawia się nad koniecznością działania; lub Bengal był ruina, pomieszany bałagan, a pisarze wydawali się jej największymi ofiarami i analizami (np. jej dyskusja na temat złagodzenia Buddhadevy [Bose] z Uniwersytetu Jadavpur. Hungryalists: The Poets Who Sparked a Revolution to lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się historią współczesnego bengalskiego, a nawet współczesnego hinduizmu, poezją w burzliwej erze seksu, narkotyków i rock and rolla.

Pisarz jest profesorem na wydziale literatury porównawczej na Uniwersytecie Jadavpur w Kalkucie