Oto kilka ciekawych projektów, których nie można przegapić na Biennale Kochi-Muziris. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) Znowu nadeszła ta pora roku. Ulice i boczne uliczki zachodniego Kochi ożyły kolorowymi girlandami i fototapetami dzięki Biennale Kochi-Muziris, celebracji sztuki współczesnej, która w swojej czwartej edycji zdołała umieścić miasto na światowej mapie sztuki. Wydarzenie, zainaugurowane przez premiera Pinarayi Vijayana 12 grudnia, potrwa do 29 marca 2019 r. w dziesięciu różnych miejscach rozsianych po całym mieście.
mały czarno-pomarańczowy pająk
Jak na miejsce, które otaczają utalentowani koneserzy sztuki, jest kilku, których twórczość się wyróżnia. Po raz pierwszy w tym roku na Biennale kuratorką jest Anita Dube, znakomita artystka mieszkająca w Greater Noida, której prace, często kipiące politycznymi podtekstami, przekraczają bariery tradycyjnego rzemiosła. Temat „Możliwości dla niealienowanego życia” rezonuje z dorobkiem Dube i stara się wysunąć na pierwszy plan prace artystek, queer i kolorowych, przełamując bariery płciowe, jak nigdy dotąd. Nawet jeśli festiwalowi grozi bycie elitarnym, obecność artystów takich jak Dube potwierdza platformę dla artystów ze skonfliktowanych i marginalizowanych społeczeństw.
W tym roku na Biennale, od fotografii przez obrazy i instalacje artystyczne po projekty infrastrukturalne, niektóre dzieła sztuki przemówiły do nas bardziej niż inne.
Ale wtedy, jak mówią, sztuka jest subiektywna i otwarta na interpretacje i percepcje – to, co może nas inspirować, może nie budzić tego samego uczucia u innych. Oto kilka ciekawych projektów, których zwiedzający Biennale nie powinien przegapić:
Co działo się w umyśle Chowdhary, gdy tworzyła te przedmioty, tylko ona może odpowiedzieć. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) 1000 ręcznie wykonanych ceramicznych rzeźb o różnych rozmiarach, kształtach i kolorach, wykonanych przez dwie dekady – o to właśnie chodzi w Metropolii Lubny Chowdhary. Na skrzypiącym górnym piętrze Pepper House w Fort Kochi, Metropolis zostało uroczo zaaranżowane w ramach długiej szklanej gabloty, która rozciąga się od jednego końca pokoju do drugiego. Od ukulele do zapalniczki Zippo, od latarni morskiej po latający spodek, Metropolis ma wszystko z naszego codziennego życia, a nawet spoza naszej planety. Co działo się w umyśle Chowdhary, gdy tworzyła te przedmioty, tylko ona może odpowiedzieć.
Ekobójstwo i wzrost swobodnego spadania – Marzia Farhana. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) Kolosalne zniszczenia spowodowane sierpniowymi powodziami tego roku w Kerali i ogromny wpływ, jaki wywarły one na tysiące gospodarstw domowych w stanie, były podstawą doskonałej instalacji multimedialnej artystki Marzii Farhany w jednym z parterowych pokoi Aspinwall House. Instalacja Farhany, dla wielu ocalałych z tegorocznej powodzi, przypomina bolesne wspomnienia ich domów dosłownie wywróconych do góry nogami z powodu szalejącej powodzi. Czy musimy kontynuować nasze sposoby eksploatacji natury?, artysta z Bangladeszu zadaje nam niepokojące pytania.
Niektóre dzieła sztuki wyróżniały się bardziej niż inne. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) Jednym z powodów, dla których Biennale odbiło się tak głębokim echem wśród zwiedzających, jest to, że niestrudzenie poruszało tematy związane z konfliktami kastowymi i wspólnotowymi. Dzieło Vipina Dhanurdharana „Sahodaran”, którego nazwa pochodzi od nieżyjącego już reformatora społecznego-racjonalisty Sahodaran Ayyappan, jest tego przykładem. Pochodzący z Kochi artysta naszkicował portrety własnych mieszkańców miasta, swoich sąsiadów, w których domach jadał i prowadził luźne rozmowy.
Słynny akt Ajjappana polegający na zorganizowaniu „misrabhojanam” (posiłków w społeczności) w czasie, gdy ludzie z wyższych kast nie jedli posiłku z osobami należącymi do społeczności z niższych kast, stał się punktem odniesienia w jego karierze. Dhanurdharan próbował powtórzyć to samo i założył darmową kuchnię na terenie Aspinwall House dla każdego, kto chce usiąść i zjeść posiłek.
Ciekawe projekty na KMB, 2019. (Źródło: Express Photo by Vishnu Varma) Prabhakar Pachpute, artysta z Chandrapur w stanie Maharashtra, przedstawia na Biennale trudną sytuację mieszkańców swojej wioski, którzy stawiali opór potężnym firmom górniczym. W wysokich pomieszczeniach Anand Warehouse w Mattanchery znajdują się duże wycięcia ze sklejki, na których Pachpute namalował walkę swojej wioski za pomocą węgla drzewnego i akrylu. W czasach, gdy nasze miasta były świadkami agitacji naszych rolników na dużą skalę, błyskotliwa praca Pachpute'a rzuca światło na to, dlaczego musimy chronić naszych rolników przed międzynarodowymi korporacjami i opresyjnymi rządami.
Zwiedzający proszony jest o przejście przez cmentarz i wchłonięcie atmosfery strachu. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) Jednym z projektów pokazowych Srinagar Biennale, który ma swoje prace w TKM Warehouse w Chullikkal, jest instalacja Veera Munshi. Wewnątrz czegoś, co wygląda jak sanktuarium, znajduje się kilka trumien dziecięcych w kształcie litery T – niektóre zamknięte, inne otwarte. Zwiedzający proszony jest o spacer po cmentarzu i napawanie się atmosferą grozy, pewnej makabry, która niestety odzwierciedla codzienność Kaszmiru. Notatka instalacyjna, dość dogłębnie, brzmi: Często umarli chcą tylko usłyszeć ich historię, zanim wykres ponownie zmieni zjawiska paranormalne w normalne.
Artystyczny akcent zjawiska handlu niewolnikami nad Oceanem Atlantyckim to oszałamiająca instalacja autorstwa artystki z RPA Sue Williamson. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Vishnu Varma) Artystyczny akcent zjawiska handlu niewolnikami nad Oceanem Atlantyckim to oszałamiająca instalacja autorstwa południowoafrykańskiej artystki Sue Williamson w jednym z ogromnych, parterowych pomieszczeń Aspinwall House. Puste butelki wiszące do góry nogami w dużych sieciach odzwierciedlają znikome dostępne informacje na temat przymusowego handlu ludźmi w RPA. Zgodnie z dostępnymi danymi, każda butelka zawiera informacje o handlu ludźmi. Wiszące butelki są przejmującym, bolesnym przypomnieniem takich tragedii.