PUK puk, kto tam?

Jak bezpiecznie jest zaprosić nieznajomego do swojego domu? Kultowe science fiction, które podróżowało z Chin do Indii zajęło dziesięć lat, rozwiązuje pytanie o zasięg kosmitów.

Problem trzech ciał, Cixin Liu, szef Zeusa, recenzja książki, indian express book review, indian expressPołączenie tej kredy i tamtego sera zapewnia ezoteryczną siłę narracyjną nieobecną w twardym sci-fi w ostatnich latach.

Książka: Problem trzech ciał
Autor: Cixin Liu
Publikacja: Szef Zeusa
Strony: 416
Cena: 479 zł



ryby głębinowe do jedzenia

Problem trzech ciał jest na pierwszy rzut oka dość znaną bajką z końca XX wieku: historia pierwszego kontaktu przeradza się w inwazję obcych. Wpleciona w niego gra w wysokiej rozdzielczości, w pełni zanurzona w rzeczywistości wirtualnej, która ma na celu definitywne rozwiązanie długotrwałego problemu w matematyce teoretycznej. Połączenie tej kredy i tamtego sera zapewnia ezoteryczną siłę narracyjną nieobecną w twardym sci-fi w ostatnich latach.



Okazuje się jednak, że ser ten, tytułowy numer książki, odnosi się do klasycznego problemu trzech ciał, szczególnie wstrząsającego podzbioru 300-letniej zagadki astrodynamiki, problemu n-ciał. Mówiąc najprościej, problem trzech ciał dotyczy interakcji trzech blisko położonych ciał niebieskich w danse de trois w newtonowskiej przestrzeni grawitacyjnej.



To, co odróżnia tę powieść od nerdfestu numerycznego, to to, że nie jest nim. Sprzedano pół miliona egzemplarzy w Chinach, zanim angielskie tłumaczenie zdobyło pierwszą nagrodę Hugo w Azji w 2015 roku. Nie znaczy to, że powieść nie jest wystarczająco geekowa i nerdowa: od roku rzesze fanów zajęły się dekonstrukcją nauki i matematyki Cixin Liu. wytarty, próbując udowodnić, że jest to dokładnie słuszne lub po prostu trochę niesłuszne. To właśnie tworzy kultowe sci-fi i rzeczywiście jest zaskakujące, że książka zajęła dekadę, zanim podróż od chińskiego oryginału do indyjskiego wydania w języku angielskim.

Okno do książki jest przypisem do pierwszego rozdziału poświęconego brutalnemu przesiewaniu reakcyjnych naukowców na pekińskim uniwersytecie Qinghua (Tsinghua) podczas próby rewolucji kulturalnej (proletariackiej) Mao Zedonga, mającej na celu wykorzenienie sì jiù — czterech staroci: stare zwyczaje, stara kultura, stara nawyki, stare pomysły. Ten ubój jest faktem historycznym.



Następnie narracja staje się długim, zapętlonym odejściem od rzeczywistej przeszłości, teraźniejszości, a może nawet prawdopodobnej przyszłości Chin. Mroczne, ale niezłośliwe przywództwo chińskiego przebudzenia Cixin Liu uruchamia projekt astrofizyki Czerwonego Wybrzeża zaledwie kilka lat po zignorowaniu intelektualistów. Jest to fikcyjny pragmatyzm, który prowadzi do ostracyzmu naukowca Ye Weitei, który jest świadkiem zabójstwa swojego ojca w Tsinghua, zostaje umieszczony w pracy w zakazanym obserwatorium Czerwonego Wybrzeża na szczycie Radar Peak w spowitej mgłą, porośniętej modrzewiem Greater Khingan (Dà Xing'an) w Mongolii Wewnętrznej, północno-zachodnie Chiny.



Dla chińskich czytelników Cixin Liu sama lokalizacja Bazy Czerwonego Wybrzeża mówi wiele ze względu na jej odważną bliskość do ówczesnej ziemi sowieckich rewizjonistycznych imperialistów. Umieszczenie tam ściśle tajnego projektu na dużej wysokości daje Rosji palec. Radar Peak to patriotyczne mięśnie, wieża obserwacyjna wojskowego panoptikonu. Albo skunkworks z bronią.

Tyle że tak nie jest. W rzeczywistości jest to sfałszowany przez jury program pozaziemskich odwołań, emitujący autoprezentacje w przestrzeń kosmiczną. Co dziwne, ten zasięg jest motywowany egzystencjalnym niepokojem, materią reakcyjnego imperializmu. Z drugiej strony, kto wiedziałby lepiej niż naukowiec, że planeta zniszczona przez ludzi będzie potrzebowała nowomodnego mesjasza?



Ale jak bezpieczne jest zaproszenie nieznajomego do swojego domu?



Nieznajomy, który chwyta zaproszenie, jest według galaktycznych standardów sąsiadem znajdującym się 4,4 roku świetlnego od nas w układzie gwiazd Alfa Centauri. Od pierwszej ćwierci XX wieku science fiction gromadzi fantazyjny zbiór ksenosiedlisk. Ale niewielu było tak outrè, jak Trisolaris Liu – pojedyncza planeta obijana przez rywalizujące pływy grawitacyjne trzech słońc.

brązowy chrząszcz z długimi czułkami

Trzy słońca — tytułowego problemu trzech ciał — zabijają Trisolarisa. To prawda: Alpha Centauri jest trójdzielna. W sierpniu 2016 r. astronomowie odkryli, że posiada ona również egzoplanetę o wielkości zbliżonej do Ziemi, prawdopodobnie nadającą się do zamieszkania – odkrycie, które uczyniło wyrocznię Liu.



popularne rodzaje traw trawnikowych

Jak się okazuje, zarówno Ziemia, jak i Trisolaris wołają do siebie o ratunek. Trisolaranie ustanowili na Ziemi piątą kolumnę: ludzie o najwyższej inteligencji — którzy akurat są Chińczykami — grają w pełną zanurzenia grę VR, do której wchodzi się przez anonimową witrynę proxy i dostępną tylko za pośrednictwem kombinezonu V. Środowisko gry VR, Three-Body (Santi, także tytuł oryginalnego chińskiego wydania powieści), jest najwyraźniej faksymile Trisolaris.



Gra wydaje się prosta, ale jest bałaganem koncepcyjnym, tak jak w przypadku dopracowanej gry VR do eksperymentalnego dowodu i analizy przypadków. Gracz zadaje sobie pytanie: Jeśli nawet niezwykle prosty układ, taki jak układ trzech ciał, jest nieprzewidywalnym chaosem, jak możemy mieć jakąkolwiek wiarę w odkrycie praw skomplikowanego wszechświata? Pozostaje jednak pytanie: kto to spartaczył, autor czy Trisolaranie?

Czy gra może uratować umierającą planetę? A może zabije Ziemię?



Problem trzech ciał to pierwszy tom trylogii Pamięć o przeszłości Ziemi. Cixin Liu to przekorne zachodnie imię Liú Cíxin, którego istnienie anglojęzyczna społeczność science-fiction obudziła się, gdy ta powieść zdobyła nagrodę Hugo 2015, ale który jest dziewięciokrotnym zdobywcą prestiżowej chińskiej nagrody Yínhé (Galaxy) za kehuàn (fikcja naukowa). Chiński fandom Liú Cíxina – znany pod nazwą „magnes” (cítie, który rymuje się z Cíxin) – od dawna naciskał na jego globalny profil.



W literaturze chińskiej cienka linia oddziela kehuàn od qíhuàn (fantazji) oraz qíhuàn od xuanhuàn (fantazji z chińskimi elementami nadprzyrodzonymi) i mòhuàn (fikcja magiczna w zachodnim stylu). Świat dopiero co odkrył Sino-sci-fi: The Hugo 2016 (dla najlepszej powieści) również trafił do chińskiego Hao Jingfang za jej Folding Beijing, mòhuàn z założeniem dziwnie przypominającym powieść graficzną i film Dark City.

Pomimo tego, że jest reklamowane jako hard sci-fi, są części T3BP, które są prosto z orientalnej fabula (jak żywe, odwodnione trisolarany, które można zwinąć jak zwój pergaminu). Więc zadaj sobie pytanie: ile z matematycznego, astrodynamicznego podejścia Cixin Liu do Alpha Centauri to inwencja? Czy Trisolaris jest problemem trzech ciał (trójczłonowym) czy problemem czterech ciał (czwartorzędowym)?