Desai, wiodący prawnik i były partner zarządzający w jednej z największych indyjskich kancelarii prawnych, ma różne zainteresowania, w tym hodowlę koni czystej krwi oraz badanie zoroastryzmu i religii porównawczej. Książka: Och! Ci Parsi: od A do Z o Parsi Way of Life
Autor: Berjis Desai
Publikowanie: PUBLIKACJA ZERO STOPNI
Strony: 292 strony
Cena: 500
Jako wierny kronikarz swojej społeczności, nazwisko Berjis Desai jest znane większości Parsów. Jego artykuły, splecione z subtelnym dowcipem, mądrością i uczuciem, oferują głęboki wgląd w Parsipanu, sposób życia Parsi, który szybko zanika. Oprócz nostalgicznych wspomnień i soczystych anegdot graniczących z sprośnością, Desai introspekcji o tym, dokąd dziś zmierza społeczność. Są zabłąkane, ale chytre odniesienia do powierników Bombaju Parsi Panchayat rzucających w siebie krzesłami i stołami oraz ortodoksów uciekających się do siły fizycznej, by eksmitować obcych usiłujących wejść do ich zamkniętego klubu.
Desai, wiodący prawnik i były partner zarządzający w jednej z największych indyjskich kancelarii prawnych, ma różne zainteresowania, w tym hodowlę koni czystej krwi oraz badanie zoroastryzmu i religii porównawczej. Ale oprócz wszystkich innych jego działań, jest zaangażowany w trzymanie lustra swojej zadziornej społeczności, przepełnionej jej specyficznymi cechami i charakterystycznymi obyczajami. Ta książka jest kompilacją artykułów, które napisał dla szanowanego angielskiego magazynu Parsiana, domowego dziennika społeczności, w latach 2014-2017.
Kilka aluzji Desaia będzie otwierać oczy dla osób spoza Parsów, nawet tych, którzy mieszkają w Bombaju i twierdzą, że dobrze znają społeczność. Na przykład osoby, które często jedzą obiady w restauracjach Parsi, na weselach i navjotach, mogą być zaznajomieni z takimi standardowymi przysmakami, jak dhansak i lagan nu custard, ale jest mało prawdopodobne, aby spróbowały egzotycznych dań, które stanowią część kuchni świątyni w Parsi, takich jak malido papri lub Parsi kuchnia wiejska, mocna i spartańska, gdzie nie marnuje się żadna część ptaka, zwierzęcia ani przejrzałego owocu. Tak wspaniałe dania jak oomberioo, (warzywa gotowane przez noc w glinianym garnku na rozpalonym węglu drzewnym) aambakalyo (z przejrzałego mango i tony cukru), sooka boomla no patio (suszona kaczka bombajska), bhoojan (grillowana kozia wątroba, nerki i jądra) i garab (ikra) to potrawy, których nawet ja, jako Parsi, w ostatnich latach rzadko jadłem.
Desai cierpko dzieli Parsów Bombaju na dwie szerokie kategorie. Odnosi się do elity, z przymrużeniem oka, jako NCPA Parsis, która religijnie uczestniczy w każdym koncercie muzyki zachodniej w finansowanym przez Tatę National Center for Performing Arts i krzywi się zauważalnie, gdy ktoś jest na tyle bezczelny, by klaskać w środku ruchu . Ich upodobania kulturowe i kulinarne są bardzo zanglicyzowane i zazwyczaj nie doceniają indyjskiej muzyki klasycznej.
Hoi polloi nazywa masoor paavs, czyli tymi, którzy pożerają swój masoor dal śmierdzącą krojoną cebulą i wysysają szpik z kości za pomocą rąk, a nie eleganckiej łyżki do szpiku. Ich upodobania muzyczne skłaniają się do Ashy Bhonsle i Kishore Kumara. Teoria Desai głosi, że podział społeczny w społeczności jest związany z momentem, w którym rodzina wyemigrowała do Bombaju z Gudżaratu. Pierwsi migranci byli bogatsi, mówili lepiej po angielsku, chodzili do najlepszych angielskich szkół, mieli rezydencje w ekskluzywnych częściach miasta i byli związani ze znanymi rodzinami biznesowymi. Późniejsi migranci podejmowali zawody i stawali się lekarzami, prawnikami, inżynierami i architektami lub byli zatrudniani przez duże firmy Parsi, takie jak Tatas i Godrejes.
Wysoce postępowa społeczność znana jest z dobroduszności i radości życia, łaskawości i legendarnego poczucia humoru. Filantropia Parsi jest legendarna. Ale nie wszyscy Parsowie są bogaci, jak na ogół zakładają ludzie z zewnątrz. W odległych wioskach w Gudżarat są parsi farmerzy żyjący w długach i w nędzy, od dawna emeryci, którym skończyły się oszczędności, ale zbyt szanują się, by szukać pomocy, wdowy w sanatoriach zadowalają się jednym posiłkiem dziennie.
Wiele organizacji charytatywnych społeczności nie zawsze dociera do zasłużonych, chociaż wszyscy Parsowie mają naturalny instynkt, aby starać się o siebie. Istnieje również, jak wskazuje Desai, tendencja do ksenofobii — surowa polityka zamkniętych drzwi wobec nieparsów w sprawach religii i uprzedzenia płciowe wobec kobiet, które wychodzą za mąż poza wyznaniem. Prawie 31 proc. społeczności ma ponad 65 lat, przy średniej krajowej wynoszącej 7 proc. Populacja w Bombaju spadła do około 37 000. Ale Parsowie na ogół nie przejmują się tym, że nazywają się wymierającą rasą. Ich postawa, mówi Desai, brzmi: „Po co się martwić, skoro nawet cię tam nie będzie?”
Desai zagłębia się w dziwactwa swoich współwyznawców, ale bez złośliwości iz życzliwą poufałością towarzysza podróży. Żartuje z upodobania Parsiego do mlecznobiałej cery; dominująca samica Parsi alfa, która często kończy wychowywanie chłopca mamy, który nigdy nie chce opuścić macierzystego gniazda; obsesyjne poczucie higieny; salony wypełnione są ogromnymi, bogato rzeźbionymi meblami, nawet jeśli rodzina straciła cały swój majątek i z trudem wiąże koniec z końcem. Przekleństwa pieprzą każde zdanie, które są naprawdę czułymi słowami. Rzeczywiście, życie byłoby zbyt ponure bez odrobiny idiosynkracji Parsi.
Sprzedam japońską wiśnię płaczącą karłowatą