Karma Sutra: Dlaczego nawet w tłumie czujemy się „och tak samotni”?

Jesteśmy tak pochłonięci obiektywnym światem, że niewiele myślimy o tym nieznajomym, raczej obcym mieszkającym w każdym z nas.

patrzenie i czekanie samotnieLekarstwem na naszą samotność jest eksploracja naszej subiektywnej jaźni. (Źródło: obrazy Thinkstock)

Szkoda, że ​​mimo błogosławieństwa rozumu, który pozwala nam rozumieć nasze otoczenie i komunikować się z bliźnimi w kilku językach, wciąż jesteśmy „och, jakże samotni”.



lista rodzajów traw

Ale co sprawia, że ​​jesteśmy tak samotni na tej dobrze zaludnionej planecie? Dlaczego tak się dzieje, że rój ludzi w najlepszym razie zapewnia nam pocieszającą obecność, ale nie robi nic, by ulżyć naszej samotności?



Nasze poczucie samotności wydaje się prawie tak nieprzekazywalne, jak mądrzy twierdzą, że jest to mądrość. Wszelkie próby rozwiązania tego problemu tylko bardziej nas izolują. Jeśli cokolwiek czujemy się zawiedzeni zarówno przez naszą niezdolność do radzenia sobie z tym, jak i obojętność „innych osób” na naszą potrzebę łączenia się bez ścian. I wracamy do naszego samotnego więzienia.



Czytaj więcej

  • Karma Sutra: Czym różni się „duchowość” od „religii”?
  • Karma Sutra: Istnieją dwa rodzaje wiedzy; co będziesz realizować?
  • Karma Sutra: Zmieniają się pory roku, a także fazy życia
  • Karma Sutra: „Bądź dla siebie światłem”
  • Aby stawić czoła życiowym wyzwaniom, wracam do wspomnień z dzieciństwa; dlatego

Świat i jego rzeczywistość mają charakter zarówno obiektywny, jak i subiektywny. Obiektywny świat krajobrazu geograficznego oraz wniosków naukowych i logicznych oferuje jednolitą informację i wiedzę tym, którzy jej poszukują. Ale subiektywny świat jednostki otoczony jest obszarami nieprzeniknionej ciemności. Głębia naszej osobowości, nasze marzenia, nasze lęki są nieznane nawet nam. W naszej jaźni są jaźnie, które napotykamy, gdy jesteśmy wystawieni na zewnętrzne bodźce. To ja, które wysuwa się na pierwszy plan, może nas zaszokować lub zaskoczyć. Tak czy inaczej, z pewnością nas onieśmiela, ponieważ jest nam nieznany.

Jesteśmy tak pochłonięci obiektywnym światem, że niewiele myślimy o tym nieznajomym, raczej obcym mieszkającym w każdym z nas. Być może boimy się tego obcego. Chcielibyśmy wierzyć, że jesteśmy tym, za kogo postrzegają nas ludzie. A cały nasz wysiłek jest skierowany na bycie produktem naszego uwarunkowania. Być tym, kim się od nas oczekuje, mówić to, czego się od nas oczekuje… Jako istoty społeczne jest to zdrowe, ponieważ w społeczeństwie chodzi o porządek, a nasze przewidywalne działania zapewniają mu stabilność niezbędną do prosperowania. jest częścią obiektywnego świata, wyleczenie nas z naszej samotności jest daremnym ćwiczeniem.



Lekarstwem na naszą samotność jest eksploracja naszej subiektywnej jaźni. Obcy lub nieznajomi, którzy mieszkają w każdym z nas. Fascynujące głębie i warstwy naszej osobowości czekają na odkrycie. Kim jesteśmy? Dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy? Czego tak naprawdę chcemy? Dlaczego powstaliśmy? Kto napędza nas do działania pomimo naszych przeciwności?



krzew ozdobny z czerwonymi jagodami

Zanurzyć się w głębinach naszego istnienia jest jak przebywanie na niezbadanej wyspie, która czeka na odkrycie. To sprawa na całe życie. Kiedy poznamy tę wieloaspektową wewnętrzną istotę, przestajemy być samotni. Możemy być sami, ale nigdy więcej nie jesteśmy samotni.