Karma Sutra: Czym jest miłość?

Czy po prostu zakochujemy się w „idei” bycia zakochanym? Czy miłość jest kolejnym ćwiczeniem w poczuciu własnej ważności?

Drzewo z czerwonym sercemKochać to ufać istnieniu. Niezależnie od tego, czy jest to boska miłość, czy miłość do ludzkości, zaufanie jest zawsze ślepe, a miłość zawsze bezwarunkowa. (Źródło: obrazy Thinkstock)

Miłość jest słowem często używanym, słowem często pożądanym, słowem często wykorzystywanym. Próbujemy sklasyfikować ją jako miłość warunkową i miłość bezwarunkową.



Chociaż większość ludzi wierzy, że jeśli jest to warunkowe, nie może to być miłość. Te dwa słowa nie mogą iść w parze. Ale jeśli naprawdę się rozejrzymy, czy wzajemna potrzeba nie jest mylona z miłością? Potrzeba może być fizyczna, emocjonalna, społeczna, finansowa… w takim przypadku jest to „współzależność”, a nie miłość. Jak więc zdefiniować miłość?



Czytaj więcej

  • Karma Sutra: Czym różni się „duchowość” od „religii”?
  • Karma Sutra: Istnieją dwa rodzaje wiedzy; co będziesz realizować?
  • Karma Sutra: Zmieniają się pory roku, a także fazy życia
  • Karma Sutra: „Bądź dla siebie światłem”
  • Aby stawić czoła życiowym wyzwaniom, wracam do wspomnień z dzieciństwa; dlatego

Wspaniałe historie miłosne, wspaniałe pieśni miłosne – to tylko bajki fantazji lub ćwiczenie wzajemnego podziwu, egocentryczna gra. Myśliwy i zwierzyna, kiedy pościg dobiega końca, „potrzeby” przeobrażają się w „chce”. Chcemy, aby osoba była wyobrażoną wersją osoby, w której się zakochaliśmy, ideałem. A kiedy jest rozbieżność, odchodzimy. Okazuje się, że warunki nie zostały spełnione. Ale co z miłością? Czym zatem jest miłość i „Gdzie ta miłość idzie?”, jak słusznie zastanawia się Carrie Bradshaw (Seks w wielkim mieście).



Czy po prostu zakochujemy się w „idei” bycia zakochanym? Czy miłość jest kolejnym ćwiczeniem w poczuciu własnej ważności?

Czy miłość rodzic-dziecko nie jest również warunkowa? Czy nie kochamy naszych dzieci, ponieważ postrzegamy je jako przedłużenie naszego ego. „Moje” dziecko powinno mieć najlepsze, być najlepsze… to „moje” tutaj zastępuje wszystkie inne czynniki. Czy nawet to liczy się jako miłość? Chyba że jako miłość do samego siebie?



Nawet nasza miłość do Boga jest warunkowa. Kochamy Go tylko wtedy, gdy spełnia nasze życzenia (choć Pan wie, przeważnie nie). W Jego przypadku oczywiście nie spełnia naszych życzeń, ponieważ kocha nas bezwarunkowo. (Przynajmniej ktoś to robi.) Czy więc nie jesteśmy w stanie kochać nikogo poza sobą bezwarunkowo? Czy zawsze tacy byliśmy?



Kiedy życie dopiero się zaczynało, przepełniała nas miłość — miłość do naszych rodziców, rodziny, przyjaciół, sąsiadów… w tej miłości było tyle magii. Nasz świat był tym szklanym pryzmatem, z którego odbijała się wielobarwność tęczy. Kiedy więc stało się monochromatyczne? Kiedy przestaliśmy kochać? Podstawą miłości, bez względu na to, czy jest to miłość boska, czy miłość do naszych bliźnich i stworzeń, jest „Zaufanie”.

zielona gąsienica z żółtymi oczami

Kiedy byliśmy młodzi, żyliśmy w zaufaniu. I była radość i zabawa, cieszyliśmy się naszymi porami roku na słońcu. Gdy zaczęliśmy dorastać, złapaliśmy się w „biznes życia”. Chemia została zastąpiona matematyką, elementy magiczne się rozproszyły, a obliczenia przejęły. Wraz z obliczeniami przyszła hierarchia liczb i wyścig o numer jeden. To stworzyło napięcie. Zaufanie zostało zastąpione strachem, miłość zastąpiła potrzeba.



„Kim” jesteś nie miało już znaczenia, „co” zyskałeś na znaczeniu. My, którzy potrafiliśmy kochać bez zastrzeżeń, zamieniliśmy się w urządzenia pomiarowe. Gdzie poszła miłość? Wydaje się, że zależy nam tylko na tym, co w tym jest dla mnie?



To smutny stan rzeczy, a nasze słoneczne pory roku zastąpiły gorzkie i mroźne zimy. Czy naprawdę możemy wziąć odpowiedzialność za brak miłości w naszym życiu? Czy możemy zmusić się do ponownego „zaufania”?

Na pewno znajdą się ludzie, którzy łamią nasze zaufanie, ale musimy porzucić tych ludzi, a nie naszą zdolność do zaufania. Zaufanie rozszerza nasze serce; jest zsynchronizowany z istnieniem. Jeśli chodzi o ludzi, którzy łamią nasze zaufanie, ich los pozostaw prawu karmy. Prawo karmy jest podstawą boskiej sprawiedliwości. Nikt nie wykorzystuje nikogo poza sobą. Z tą wiarą żyj łatwo, a kochaj łatwo.



Kochać to ufać istnieniu. Niezależnie od tego, czy jest to boska miłość, czy miłość do ludzkości, zaufanie jest zawsze ślepe, a miłość zawsze bezwarunkowa. To, czy chcemy dać kolejną szansę osobom, które łamią nasze zaufanie, jest indywidualnym wyborem. Ale kiedy trzymamy się oszustwa i ślubujemy nigdy więcej nie ufać, jest to szkodliwe dla naszego fizycznego, emocjonalnego i duchowego samopoczucia.



soczysty, który wygląda jak jadeit

Kiedy żyjemy w nieufności i strachu, nasze serce się kurczy, a życie ze skurczonym sercem oznacza życie pozbawione radości. Stratę – czy to emocjonalną, czy finansową, z czasem będziemy w stanie przezwyciężyć, ale jeśli przyjmiemy postawę nieufności, stracimy istotę życia. Dokonuj świadomych wyborów i decyzji tam, gdzie to możliwe, ale po wykonaniu tego poddaj się egzystencji.

Jak mówi Osho, mistrz Zen: Nie bój się, ta egzystencja nie jest twoim wrogiem. Ta egzystencja jest dla ciebie matką, ta egzystencja jest gotowa wspierać cię w każdy możliwy sposób. Zaufaj, a poczujesz w sobie nowy przypływ energii; tą energią jest miłość.



Aby otrzymywać aktualizacje wiadomości, śledź nas na Facebook , Świergot , Google+ & Instagram