Chciałbym, żeby film miał poczucie zachwytu i fantazji: Andrew Griffith

Niegdyś fan Transformersów, Andrew Griffith pracuje teraz nad serią komiksów. Amerykański artysta, który będzie gościem Comic Conu, opowiada o zmianie stron.

wiadomości o komiksach, wiadomości o sztuce i kulturze, wiadomości o stylu życia, wiadomości ekspresowe z IndiiAndrzej Griffith

Czy mógłbyś opowiedzieć o swoich wczesnych latach jako fan komiksów?
Zostałem przedstawiony Transformersom, kiedy mój brat wrócił ze szkoły i opowiadał o tej nowej zabawce, o której mówili jego koledzy z klasy. W tym czasie po prostu zagłębiałem się w komiksy, czytając Marvel’s Secret Wars i G.I. Joe. Spider-Man był już jednym z moich ulubionych. Miałem osiem lat, więc to był idealny wiek, żeby wcielić się w roboty, które zamieniają się w samochody, samoloty i superbohaterów.



Jakie są twoje wspomnienia z pierwszego wydarzenia na Comic Con?
Właściwie chodziłem na konwenty komiksowe, kiedy byłem bardzo młody, pod koniec lat 80., ale wtedy to był inny czas. Zjazdy komiksowe odbywały się w jednej sali bankietowej w hotelowej piwnicy z morzem pudełek z komiksami na sprzedaż. Jeśli miałeś szczęście, może pojawić się jeden artysta komiksowy jako gość. Moim pierwszym współczesnym doświadczeniem był San Diego Comic Con 2009. Pamiętam, że dzieliłem mieszkanie z dwoma innymi artystami, którzy dopiero się włamywali. To było ekscytujące, zwłaszcza, że ​​na koncercie ogłoszono projekt z moim nazwiskiem. Poczułem inspirację do powrotu do domu i rysowania jeszcze więcej.



Kiedy firma IDW Publishing zwróciła się do ciebie z propozycją pracy nad Transformersami?
Po studiach przez kilka lat pracowałem jako projektant. Wtedy tak naprawdę nawet nie rysowałem. W pewnym momencie usiadłem i znów zacząłem rysować. Znalazłem projekt dla fanów Transformers o nazwie „Mozaiki”, w którym fani pisali i rysowali jednostronicowe komiksy Transformers do internetu. Organizatorzy tego projektu we współpracy z IDW zorganizowali konkurs plastyczny na artystę okładki Transformers. Wziąłem udział i zająłem czwarte lub piąte miejsce na 500 uczestników. Kilka miesięcy później otrzymałem e-mail od redaktora naczelnego IDW z pytaniem, czy mógłbym narysować do filmu Transformers. To był mój pierwszy projekt dla IDW, skończyło się na tym, że pracowałem nad kilkoma okładkami G1 Transformers, ale wkrótce potem zacząłem tworzyć komiksy z prequelem do filmów aktorskich.



Jakie były twoje ulubione postacie?
Moimi ulubionymi były Bluestreak i Thundercracker, ponieważ jeden był autobotem, który miał tragiczną i fascynującą historię, a Thundercracker był bardziej skonfliktowany, co czyniło go interesującą postacią.

Dla fanów komiksów adaptacja filmowa to często rozczarowanie. Jak się z tym czujesz?
Fajnie jest oglądać postacie i koncepcje na dużym ekranie. Ale chciałbym, żeby film skupiał się bardziej na postaciach i miał poczucie zachwytu i fantazji zamiast stylu Michaela Baya głośnych eksplozji i hałasu, które wydają się być głównym tematem.



Czy rozwój sztuki lub fabuły komiksu zmienia się, gdy jest to seria akcji?
Film wzbudza większe zainteresowanie fanów i może nawet więcej książek, które firmy chcą wyprodukować, więc jest więcej pracy dla twórców takich jak ja. Z pewnością są rzeczy, na które filmy wpływają w komiksach, na przykład Bumblebee staje się muskularnym samochodem zamiast volkswagona lub Thor ma krótkie włosy, które pasują do komiksów. Ale to dobrze, rzeczy zawsze muszą się zmieniać, aby dopasować się do czasów.