Nigdy nie narzucam niczego w mojej pracy: Marcel Dzama

Artysta multimedialny Marcel Dzama o wpływie kina, zwierząt w swojej sztuce i dlaczego założył rodzinę i przyjaciół za maskę

Marcel Dzama, wywiad z Marcelem Dzama, indyjski ekspres, najnowsze wiadomościArtysta Marcel Dzama Armand Feffer na targach sztuki w Indiach

Znany ze swoich skomplikowanych i surrealistycznych prac, nowojorski artysta Marcel Dzama czerpie z różnorodnych wpływów, od dadaizmu po dziecięce fantazje, tradycje ludowe i współczesność. Prace artysty multimedialnego znajdują się w głównych kolekcjach — w tym w Museum of Modern Art (Nowy Jork), Tate Gallery (Londyn) i Guggenheim Museum (Nowy Jork) — oraz w domach takich aktorów jak Brad Pitt i Jim Carrey. Był w Delhi na niedawno zakończonych Indiach Targach Sztuki (IAF) z zestawem prac inspirowanych Bollywood. Uwagę zwracała także ściana pomalowana na niebiesko z wirującymi wiatrami i stworzeniami, które były częścią wczesnych prac Dzamy. Fragmenty e-mailowego wywiadu z artystą:



Twoje prace w IAF, które są stworzone dla Indii, przedstawiają tancerzy kina hinduskiego i regionalną przyrodę. Czy śledzisz Bollywood?



Bollywood bez końca inspiruje moje filmy i rysunki. W tej serii dla Indii nawiązałem do niektórych filmów, które widziałem przez lata, kart do lobby, które kupiłem dawno temu i książki z plakatami filmowymi z Bollywood z lat sześćdziesiątych. Zawsze kochałam choreografię, kostiumy i muzykę w tych filmach. Moje ulubione ścieżki dźwiękowe
są autorstwa takich artystów jak Mohammad Rafi i Kishore Kumar.



Twój ostatni występ w Hongkongu nawiązywał do kultury wyścigów konnych tego kraju. Opowiedz nam o tym. Czy uważasz, że ważne jest wypożyczanie lokalnych elementów na wystawę?

Odwiedziłem Hongkong przed moim pierwszym występem, więc wiedziałem trochę o mieście i kulturze. Kupiłem też sporo starszych płyt chińskiego rocka garażowego z lat 60-tych, których tytuły użyłem do niektórych prac na wystawie. Nie wiem, czy włączenie kultury miasta jest kluczowe, ale jeśli przynosi mi inspirację, lubię ją wykorzystywać. Nigdy nie narzucam niczego w mojej pracy.



Będąc dyslektykiem, w szkole bez przerwy szkicowałeś. Czy sztuka była środkiem do wyrażenia siebie?



Rysowałem, zanim poszedłem do szkoły i to było coś, do czego mnie ciągnęło (gra słów nie była zamierzona). Myślę, że z powodu dysleksji straciłem zainteresowanie szkołą. Nie miałem innego planu awaryjnego niż zostanie artystą. Pisałem wiersze i nadal piszę, ale rysowanie przychodzi bardziej naturalnie.

jak naturalnie pozbyć się pluskiew roślinnych

Po przeprowadzce do Nowego Jorku w 2004 roku twoja praca stała się bardziej dynamiczna. Co się zmieniło? W dioramie z 2008 roku miałeś strzelców strzelających do postaci, które zapełniły twoje prace – nietoperze, ptaki i gigantyczne ludzkie głowy – czy to była deklaracja?



Zwierzęta towarzyszyły mi od samego początku. Dorastając w Kanadzie, prawie wszędzie spotykałem zwierzęta. Postrzegałem je jako metafory kamizelek kuloodpornych, wewnątrz których byłby mały mężczyzna lub kobieta.



Kiedy po raz pierwszy przeprowadziłem się do Nowego Jorku, zauważyłem, że moje rysunki stają się coraz bardziej klaustrofobiczne i chciałem przywrócić im porządek. Zacząłem więc ustawiać postacie w pozycjach tanecznych, co doprowadziło do mojego zainteresowania baletem, co z kolei doprowadziło do współpracy z baletem Nowego Jorku. Spędziłem pół roku w Guadalajara (Meksyk) pracując nad ceramicznymi dioramami, a jedna z nich powstała na podstawie rysunku, który wykonałem jako deklarację jakiegoś nowego, ciemniejszego rozdziału. Ta praca przedstawiała myśliwych strzelających do postaci z kreskówek, które pojawiały się w mojej (wczesnej) pracy w Winnipeg.

Maski są w twoich pracach wszechobecne od początku. Jak ewoluowały?



Podoba mi się pomysł postaci pokazującej to, co reprezentuje za pomocą maski – ale pod spodem wciąż kryje się tajemnica. W kilku moich pierwszych filmach postacie były zamaskowane, ponieważ aktorzy byli moimi rodzicami lub rodzeństwem, a oni uśmiechali się i śmiali, kiedy je kręciłem, więc zrobiłem maski z papier-mache, aby mieli pewność, że się nie zepsują charakter.



Jak ważna jest dla Ciebie jako artysty współpraca? Miałeś kilka – z Arcade Fire, Kim Gordon, Spike Jonze, Raymondem Pettibonem i New York City Ballet.

Współpracowałem z New York City Ballet w 2016 roku, co było spełnieniem marzeń. Zawsze chciałem projektować kostiumy i pracować nad scenografią do spektaklu baletowego. Robienie serii artystycznej w tym samym czasie sprawiło, że było to jeszcze bardziej ekscytujące, ponieważ mogłem zrobić książkę ze wszystkimi projektami kostiumów, pokazać oryginalne rysunki kostiumów i kilka innych rysunków inspirowanych baletem i dioram z możliwymi alternatywnymi projektami scenografii. Poza tym miałem też wspólny pokaz z Raymondem Pettibonem w David Zwirner w Nowym Jorku i nakręciłem krótki film — wszystko w ciągu dwóch miesięcy.



Opowiedz nam o wpływie dadaizmu i Marcela Duchampa na Twoją pracę.



Zostałem poproszony przez Festiwal Filmowy w Toronto o nakręcenie krótkiego filmu na cześć Davida Cronenberga. Podczas kręcenia filmu postanowiłem również uhonorować niektórych artystów, których kochałem, więc odtworzyłem dzieła Duchampa, Picabii, Beuysa i Goyi. Całą historię oparłem na romansie Duchampa z Marią Martins.

Jak ważne jest dla artysty komentowanie polityki? Zrobiłeś serię po wyborze Trumpa. Politycznie nabieram postawy dopiero po wysłuchaniu wiadomości i muszę wyrzucić je ze swojego umysłu, żeby móc spać w nocy. Katastrofy wojny Goyi i pisma Williama Blake'a wpłynęły na tak wiele moich prac. Zawsze miałam wrażenie, że jeśli nie uczysz się z przeszłości, to twoja przyszłość będzie płytka.

Indyjski Ekspres jest teraz na Telegramie. Kliknij tutaj, aby dołączyć do naszego kanału (@indianexpress) i bądź na bieżąco z najnowszymi nagłówkami

różowy grejpfrut vs czerwony grejpfrut