Domoruchorit: Oszałamiające opowieści bengalskiego Adda Nazwa książki: Domoruchorit: Oszałamiające opowieści z bengalskiego Adda
Autor: Troilokyonath Mukhopadhyay
Wydawca: OUP India
Strony: 256
różne rodzaje owoców cytrusowych
Cena: 550 zł
Czytaj bajki Domoru całym sercem i od cyklu narodzin szczęśliwie odejdź… te bajki raz kupione sprawią, że twoje domy będą świecić, a wkrótce z tych fortun popłynie. Tak idzie inwokacja do żądnego przygód Domorudhora. Jest to wyraźnie gra słów na temat religijnych hagiografii, które były produkowane w obfitości w kolonialnym Bengalu. Domoru to fikcyjna postać stworzona przez bengalskiego obrazoburcę z końca XIX i początku XX wieku, Troilokyonoth Mukhopadhyay. Jego przygody są dziś mało znane, nawet w świecie posługującym się językiem bengalskim. Przekład Arnaba Bhattacharyi pośmiertnie opublikowanego dzieła Mukhopadhyaya, Domoruchorit zapozna go z anglojęzyczną publicznością.
Domoruchorit to wyjątkowa literatura na wiele sposobów. To fikcja napisana jako biografia. Ale Domoruchorit nie jest narracją w trzeciej osobie. Tytułowy bohater, Domorudhor, jest narratorem wszystkich podejmowanych przez siebie przygód. Wydarzenia są przedstawione z jego perspektywy. Choć fikcja, Domoruchorit czerpie z tradycji dobroczynności w literaturze indyjskiej: Harshacharit Banbhatta, Choitanyochoriitramito Krishnodasa Govindraja Goswamiego i oczywiście znanego Ramcharitmanas Tulsidasa. Bankim Chandra Chattopadhyay, jak zauważa tłumacz Bhattacharya, wykorzystał tę tradycję literacką do najpełniejszego wyśmiewania heroicznego efektu w Muchiram Gurer Jibon Chorit (Życie Muchiram Gur).
Domorudhor wyśmiewa się ze Swadeshi, którzy, jak wykazali historycy tacy jak Sumit Sarkar, rzadko trafiają w sedno ubogich. Wyśmiewa sadhu i wyśmiewa tabu związane z jedzeniem w hinduskich rytuałach. Ale nie do końca jest bohaterem. Czasami Domorudhor jest sympatycznym oszustem, ale w większości przypadków jest diabolicznym intruzem, który nie zastanawia się dwa razy, zanim życzy sobie śmierci dwojga głodujących dzieci, aby mógł uporać się z poszarpanymi krawędziami swojego ogrodu, zdobywając ziemię należącą do im. Jego opowieści są przesiąknięte fantazją. W jednej ze swoich przygód Domorudhor dosiada pawia, który przenosi go w tempie szybszym niż pociąg kolejowy przez przestrzeń księżycową, słoneczną i przestrzeń Gwiazdy Północnej. W innej historii zostaje połknięty przez tygrysa, ale nadal pisze listy do swoich pracowników z brzucha bestii. W innej opowieści przywołuje dżina, który aranżuje jego małżeństwo z Sheherazadi z Arabian Nights.
Domorudhor to mistrz gawędziarstwa, który ma odpowiedzi na każde trudne pytanie, jakie stawia mu się na temat jego eskapad. Na przykład jeden z jego rozmówców pyta go o krokodyla, którego Domurudhor opisał jako większego niż palma. Dlaczego zęby krokodyla są tak małe? Dlaczego wyglądają jak zęby innych? Domorudhor odpowiada: Zęby krokodyla gniły przez długi czas żucia ton ludzkich kości.
W swoich racjonalistycznych upodobaniach Dormorudhor wydaje się być w zgodzie ze swoim stwórcą. W większości samouk, Mukhopadhyay był krytykiem społeczeństwa. Jako patriota nie miał nic przeciwko potępianiu tego, co uważał za zgubne skutki nacjonalizmu. Był kuratorem Muzeum Kalkuty, pisał o górnictwie, hodowli bydła, hutnictwie, a także starał się popularyzować naukę poprzez swoje artykuły w czasopiśmie Jonmobhumi. Był jednym ze współredaktorów tomu Indian Science Congress: Its Brief History and Limitations. Wraz ze swoim bratem Rangolalem opracował pierwszą z 23-tomowej encyklopedii o języku bengalskim, Bangla Biswakosh.
Przekład Bhattacharyi oddaje dowcip obrazoburcy, tekst jest wzbogacony adnotacjami, a tłumacz ma szczegółowy opis biograficzny Mukhopadhyaya. Książka zawiera również ilustracje niektórych fantastycznych postaci, które wymyślił Domorudhor. Ale nie jest tak bogato zilustrowany jak oryginał bengalski. To jest drobny cietrzew. Ci, którzy kochają historię i literaturę oraz mają zamiłowanie do satyry, z pewnością dobrze się bawią, czytając to tłumaczenie Domoruchorit.