Jak wynika z badań, palenie wokół dzieci może im zaszkodzić. (Źródło: Thinkstock) Rodzice, którzy palą w obecności swoich dzieci, są bardziej skłonni uwierzyć, że w powietrzu nie ma dymu tytoniowego. Jednak mogą się mylić, ponieważ niebezpieczeństwa biernego palenia mogą nadal wpływać na młodych, wynika z badań.
Badanie opublikowane w czasopiśmie Nicotine and Tobacco Research wykazało, że rodzice, którzy palą, błędnie polegają na własnych zmysłach fizycznych, aby ocenić obecność dymu tytoniowego w powietrzu. To poleganie na ich własnych fizycznych percepcjach zmysłowych prowadzi do nieporozumień na temat tego, kiedy i gdzie dzieci są narażone na dym tytoniowy, powiedziała Laura Rosen, badaczka z Uniwersytetu w Tel Awiwie w Izraelu.
Nikt wcześniej nie dotknął tego problemu percepcji ekspozycji. Jest to ważne dla toczącej się debaty na temat ograniczeń palenia w miejscach publicznych, ponieważ ludzie mogą być narażeni, nie zdając sobie z tego sprawy, dodał Rosen. Zespół badawczy przeprowadził wywiady z 65 rodzicami i znalazł wiele fałszywych założeń oraz brak świadomości, gdzie i kiedy dzieci były narażone na dym papierosowy.
Naukowcy porównali następnie błędne wyobrażenia rodziców na temat biernego narażenia na dym z wynikami badań naukowych. Odkryli, że jeśli rodzice wierzyli, że jeśli nie widzą lub nie powąchają dymu, ich dzieci nie są narażone.
Wielu rodziców uważa, że podejmuje odpowiednie środki, aby chronić swoje dzieci przed szkodliwym działaniem dymu papierosowego. Ale odkryliśmy, że nie są nawet świadomi części narażenia i dlatego nie podejmują wystarczających środków, aby chronić swoje dzieci, zauważyli naukowcy.