„Jak psychiatra mógł mi pomóc?” Osoby transpłciowe dzielą walkę z problemami ze zdrowiem psychicznym

Podczas gdy wiele osób transpłciowych doświadcza stresu, niepokoju i bezsennych nocy, daleko im do świadomości zdrowia psychicznego

transpłciowy, kinnar„Nikt nas nie rozumie, nikt nie przejmuje się naszym szczęściem” – mówi osoba transpłciowa. (reprezentacyjne, źródło: AP/plik)

W drugim roku pandemii większość z nas budzi się każdego ranka z uczuciem rozpaczy — nonszalancką akceptacją faktu, że to, o czym wiedzieliśmy, że jest „normalne” przed Covidem, może potrwać jeszcze wiele miesięcy, zanim wróci.



Utrata nadziei na lepszą, stabilną przyszłość może być czymś, z czym wielu z nas spotkało się bardziej niż kiedykolwiek podczas pandemii; to poczucie beznadziejności było jednak stałym elementem życia społeczności transpłciowej w Indiach. Bycie zawstydzanym, maltretowanym lub dyskryminowanym jest częścią ich życia; wielu zinternalizowało takie traktowanie jako swoje przeznaczenie, z góry określony los ze względu na ich tożsamość płciową.



„Kto wie, czy społeczeństwo nas kiedykolwiek zaakceptuje…”



czarny błąd z białym paskiem

„Kiedy nie dostaniesz praw, na które zasługujesz, musisz zadowolić się tym, co masz”, mówi Kiran (imię zmienione), transseksualista z Delhi indianexpress.com . Jest jedną z osób transpłciowych, do których dotarliśmy za pośrednictwem Fundacji Maanvika i Eti, która współpracuje z najbardziej zmarginalizowanymi grupami społeczeństwa i umożliwia osobom transpłciowym pracę ze społecznością LGBTQIA dotkniętą różnymi wyzwaniami, a zwłaszcza Covid.

Obecnie pracuje w firmie telekomunikacyjnej, Kiran mówi, że może znosić sporadyczne szyderstwa, o ile może zarobić na życie. Nikt nie chce nam dać pracy, przynajmniej ta firma mnie zatrudniła… Kto wie, czy społeczeństwo kiedykolwiek nas zaakceptuje i czy kiedykolwiek dostaniemy nasze prawa – zauważa.



Kiran opuściła dom jako uczennica klasy 9 po tym, jak kilku seniorów, którzy lubili się ubierać i robić makijaż w szkole dla chłopców, do której była zapisana, pomogło jej zrozumieć, kim jest. Jej rodzice odmówili jej przyjęcia. Porzuciła szkołę i dołączyła do społeczności kinnar, a następnie rozpoczęła swoją podróż o przetrwanie.



Wspomnienia z dzieciństwa wciąż nawiedzają, ale niewiele można zrobić – dodaje. Yaad to aata hai par ab dheere dheere samhal gayi (Pamiętam tamte czasy, ale stopniowo się z tym pogodziłem).

Podczas gdy moja matka w końcu mnie zaakceptowała i teraz mieszka ze mną, mój ojciec nadal mnie nie szanuje. Wspomina, że ​​początkowo moi bracia zaatakowali mnie fizycznie. Przeszedłem przez wszystkie nadużycia, nie mogąc się nimi z nikim podzielić. Nie miałem wtedy przyjaciół. Nikt nigdy nie siedział na mojej ławce w szkole; Siedziałem sam. Bahut akela czuć hota tha (Kiedyś czułem się samotny).



transpłciowyWiele osób transpłciowych miało trudności z dostępem do podstawowych usług zdrowotnych podczas pandemii. (przedstawicielski, źródło: PTI/plik)

Każda znacząca trauma, zwłaszcza jeśli jest ciągła, powraca, wpływając na jednostkę, mówi psychiatra dr Samir Parikh. Naturalnie zmienia się sposób, w jaki na siebie patrzysz, zaczynasz myśleć, że świat jest niesprawiedliwym miejscem. Dodaje, że są retrospekcje połączone z wątpliwościami.



Wyjaśnia, że ​​jednym z najczęstszych problemów ze zdrowiem psychicznym, na które cierpią osoby transpłciowe, jest dysforia płciowa, poczucie niezadowolenia z powodu niedopasowania między ich płcią biologiczną a tożsamością płciową. Powoduje zmiany nastroju — odczuwa się obniżenie nastroju, upośledzenie funkcjonowania. Wpływa na ich zdolność do zaufania komuś lub tworzenia znaczących relacji.

W kraju, w którym przynależność do kategorii „inne” płci jest nadal tabu, osoby transpłciowe codziennie walczą o szacunek dla siebie. Shashank, 33-letnia transseksualistka, która pochodzi z wioski na północnym wschodzie, wspomina, jak byli zaciągani do toalety, wyszydzani lub napastowani seksualnie w szkole. Aisa lagta tha ya toh Szkoła chhodo ya apni jaan de do (Czułem, że powinienem albo opuścić szkołę, albo odebrać sobie życie), dzieli się Shashank, który rozpoznał ich tożsamość w ósmym standardzie. Absolwent aplikacji komputerowych dodaje, że życie nie wyglądało inaczej na studiach, ale udało im się ukończyć kurs tylko dla rodziców. Na szczęście ich rodzina wspiera do tej pory.



Nadużycia i dyskryminacja, które rozpoczęły się jako dziecko, trwają do dziś, ale jest tylko jedna różnica, podkreśla Shashank. To jest naprawdę trudne jako dziecko, gdy jesteś nieświadomy różnych rzeczy i dopiero pogodzisz się ze zmianami hormonalnymi w organizmie. Jedyna różnica polega na tym, że teraz nauczyliśmy się, jak się chronić. To powiedziawszy, kinnars są gwałcone, znacznie częściej niż kobiety, ale nie ma nikogo, kto mógłby złożyć doniesienie.



„Zachorowałem w pierwszej fali, ale nikt nawet nie chciał mnie dotykać”

Pandemia tylko pogorszyła dyskryminację wymierzaną osobom transpłciowym. Większość z nich, po utracie pracy podczas blokady, nie ma pieniędzy ani jedzenia, aby się utrzymać. Nikt nam nie pomógł, mówi Kiran. Ich zwykłe źródła życia — toli, badhai , praca seksualna i błaganie — również ucierpiały.



Wielu nie było nawet w stanie skorzystać z podstawowych świadczeń zdrowotnych. Zachorowałem w pierwszej fali, ale nikt nawet nie chciał mnie dotykać. Musiałem polegać na samoleczeniu, aby się wyleczyć, mówi Shashank, który od miesięcy jest bezrobotny. Udało mi się pracować w organizacji pozarządowej, w której społeczność kinnar była zatrudniona do robienia masek. To się wkrótce skończyło. byłem zaangażowany w daleko , badhai , prostytutka w przeszłości, ale przestałam to robić, ponieważ czułam, że zasługuję na więcej jako wykształcona osoba.



Neelam, 46-letni kinnar, podziela podobne myśli. Bahut pareshan hoon główny (Jestem naprawdę zaniepokojona), mówi, dodając, że ma nieprzespane noce i bez końca płakała. To bardzo przygnębiające, a potem żałujesz, że nikt nigdy nie urodził takiej osoby jak ja. Jej współlokatorka Mahi, lat 32, dodaje, że powstrzymano ich przed przyjmowaniem klientów na ulice; nie ma pieniędzy na płacenie czynszu lub kupowanie zboża.

jak sadzić żywopłot podocarpus

„Jak psychiatra mógł mi pomóc wyjść z całego stresu?”

Pomimo zmagania się z traumą, stresem lub lękiem na kilku poziomach, wygląda na to, że społeczność jest daleka od rozwiązania problemów ze zdrowiem psychicznym. Shashank mówi, że słyszeli o „depresji”. Cierpiałem na to podczas poprzedniej blokady.

Dla innych idea zdrowia psychicznego jest nieznana. Oczywiście konsultacja ze specjalistą zdrowia psychicznego nie wchodziła w rachubę; kinnarowie twierdzą, że to nie rozwiąże ich problemów.

Jak psychiatra mógł mi pomóc wyjść ze stresu? Jeśli będę miał w kieszeni tylko 10 rupii, tylko ja będę wiedział, jak przeżyć za taką ilość pieniędzy — żaden lekarz nie będzie w stanie pomóc, mówi Shashank.

Nikt nas nie rozumie, nikt nie przejmuje się naszym szczęściem. Z kim będziemy rozmawiać? Apne haath mein hai kya? Uparwale ne jaise banaya! (Czy to w naszych rękach; to Bóg uczynił nas takimi) – mówi Kiran. Neelam dodaje: Wielu policjantów, chłopców znęca się nas werbalnie, grozi przemocą. Chcemy podnieść głos, ale kto jest gotów słuchać? W połowie czasu jesteśmy przeganiani.

Być może rozwiązanie problemu ciągłego cierpienia osób transpłciowych nie zawsze leży w konsultacjach dotyczących zdrowia psychicznego. Dr Parikh zgadza się: Pewna normalizacja cierpienia jest wymagana poprzez wsparcie społeczne. To najczęstszy element radzenia sobie z cierpieniem podczas pandemii.

najlepsza sosna zapewniająca prywatność

Dodaje: Aby przezwyciężyć piętno, potrzebne jest społeczne ubijanie. Musimy nauczyć się akceptować bez osądzania.