Jak gra w winę między partnerami może zrujnować ich związek

Eksperci twierdzą, że jeśli chodzi o obwinianie, prawie zawsze łatwiej i wygodniej jest uczynić z drugiego kozła ofiarnego.

Eksperci twierdzą, że obwinianie nie tylko nic nie daje, ale także sprawia, że ​​oboje partnerzy stają się urażeni. (Źródło: obrazy Thinkstock)

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez partnerów jest obwinianie się nawzajem, gdy coś pójdzie nie tak. I nie ma nic bardziej katastrofalnego dla związku niż wskazywanie palcem na drugą osobę, gdy dzieje się coś niefortunnego, a odwracanie się i mówienie – tak ci mówiłem, ale nie słuchałeś.



Weźmy przypadek Nandini i Adityi. Mieszkali w Stanach od prawie siedmiu lat, kiedy czuli, że ich dzieciom lepiej będzie dorastać w Indiach niż w USA, gdzie zawsze czeka ich kryzys tożsamości. I tak, kiedy obaj wrócili do Indii, była to wspólna decyzja. A przynajmniej tak myślał każdy z nich. Ale kiedy powrót do domu nie przebiegł tak gładko, jak oczekiwano, i musieli zmagać się z mnóstwem problemów. Zaczęli wyżywać się na sobie nawzajem, obwiniając się nawzajem za decyzję powrotu.



Eksperci twierdzą, że taka gra w obwinianie nie tylko nic nie daje, ale także oburza obu partnerów. W rezultacie problem nasila się, gdy każdy pociąga do odpowiedzialności drugiego, zamiast akceptować swoją winę i szukać rozwiązań. Dokładnie tak się stało. Wskazywanie palcem nie tylko pogorszyło problem, ale także ugruntowało go, ponieważ wiąże się również z dużym bólem.



——————————————————-

Przeczytaj inne kolumny Dwa do Tango tutaj



kwiaty przypominające stokrotki

——————————————————-



Czułem się nieszczęśliwy, że wciąż sprawiała wrażenie, iż to moja decyzja i że wywierałem na nią presję, by wróciła do Indii. Oboje o tym rozmawialiśmy, a jeśli się nie zgodziła, powinna była to powiedzieć od razu, zamiast sprawiać wrażenie, że przyszła z powodu mojej presji, mówi Aditya.

Doradcy twierdzą, że pary powinny upewnić się, że są na tej samej stronie, jeśli chodzi o ważne decyzje dotyczące obu. A po osiągnięciu konsensusu co do kierunku działania powinno być jasne, aby nie było możliwości naprawienia winy i podkopania samych podstaw relacji.



Tak stało się z Soumyą i Neerajem, których małżeństwo prawie się rozpadło, ponieważ zamiast wspierać się nawzajem, uciekli się do ustalania winy za swoją tragedię. Nasze dziecko zostało przyjęte do szpitala i lekarz powiedział, że nic jej nie jest i możemy ją odwieźć do domu, ale byłoby lepiej, gdyby zatrzymali ją tam jeszcze jeden dzień. Ponieważ mój brat wyjeżdżał tego wieczoru do Wielkiej Brytanii, pomyślałem, że możemy zabrać córkę do domu, ponieważ jest teraz lepsza. Neeraj i ja rozmawialiśmy o tym i zdecydowaliśmy, że możemy zabrać ją do domu, powiedziała Soumya.



Ale kiedy dziecko zmarło w drodze do domu, byli zszokowani i zdruzgotani. Ale gorszy od straty był fakt, że każdy obarczał drugą odpowiedzialnością za decyzję, która okazała się tak błędna. Nie mogłam znieść jego insynuacji, że to przeze mnie i moje naleganie straciliśmy córkę. Złamało mnie to całkowicie, ponieważ ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowałam, była obrona, gdy strata była dla mnie równie traumatyczna – mówi.

Eksperci twierdzą, że jeśli chodzi o obwinianie, prawie zawsze łatwiej i wygodniej jest uczynić z drugiego kozła ofiarnego. Ale problem polega na tym, że przegrywasz tak czy inaczej — czy naprawisz winę, czy zaakceptujesz rzeczy i spróbujesz to naprawić.



drzewo z białymi kwiatami i czerwonymi jagodami

Dlatego doradcy sugerują, że w bliskiej i intymnej relacji ważne jest, aby nie przyjmować postawy obronnej, gdy trwa gra w obwinianie. Równie ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego jeden czuje potrzebę zrzucenia winy na drugiego i nie zaakceptować, że oboje partnerzy byli odpowiedzialni za to, co się wydarzyło.



Doradcy ostrzegają również, że granie w obwinianie niesie ze sobą ryzyko podjęcia walki na znacznie szerszą skalę niż to konieczne. Może rozpocząć się obwinianiem drugiego za konkretną rzecz, ale może rozwinąć się w szerszy ogólny problem, czyniąc z niego beczkę mocy gotową do rozbicia relacji na bity.

Dlatego eksperci radzą, aby nie dać się wciągnąć w wir wskazywania palcem na partnera, ale starać się zachować perspektywę, aby nie narazić związku. Pamiętaj, że gdy kula winy zacznie się toczyć, nie da się jej zatrzymać. Najlepiej zachowywać się jak dorośli i rozmawiać o tym, gdy oboje się uspokoicie i będziecie lepiej przygotowani do zrozumienia wzajemnej krzywdy i punktu widzenia.