
Po tym, jak dzieło Jeana-Michela Basquiata bez tytułu stało się ostatnio najdroższą pracą, jaką kiedykolwiek sprzedał amerykański artysta na aukcji, w wywiadzie zacytowano krytyka sztuki Jerry'ego Saltza, który powiedział, że świat sztuki został tak rozproszony przez absurdalnie nieprzyzwoicie wysokie ceny, że sztuka, o której ludzie są nawet świadomi, to sztuka, która kosztuje dużo pieniędzy.
Saltz może być winny lekkiej przesady, ale w jego podstawowym założeniu jest trochę prawdy. W świecie sztuki jest obecnie aksjomatem, że uzyskanie wysokiej ceny na aukcji z pewnością gwarantuje miejsce dzieła w kanonie, niezależnie od jego rzeczywistej wartości artystycznej. Jaki byłby kanon, składający się tylko z najdroższych obrazów, a co ważniejsze, co by mówił o sposobie, w jaki przypisujemy znaczenie dziełu sztuki? Być może, jak wiele innych w kulturze, odzwierciedlałoby to nasze własne historie uprzedzeń i przywilejów. Na potrzeby tego dzieła przyjrzymy się tylko najdroższym obrazom, których cena sprzedaży, liczona przy obecnej wartości w dolarach, wyniosłaby ponad 100 mln USD.
Obecnie istnieją 33 prace, których wartość szacuje się na ponad 100 milionów dolarów. Afroamerykański Basquiat jest jedynym artystą koloru, który wykonał cięcie.
Jedynymi innymi ludźmi koloru, którzy trafiają do elitarnego klubu, są dwie Tahitańskie kobiety przedstawione przez Paula Gauguina na jego obrazie Nafea faa ipoipo (Kiedy wyjdziesz za mnie?)
W tym klubie nie ma artystki. Jednak jako bohaterki obrazów kobiety przewyższają liczebnie mężczyzn.
Wiele kobiet jest przedstawionych jako akty, na przykład w Nu Couche Amadeo Modiglianiego lub w kubistycznych arcydziełach Pabla Picassa, takich jak Les Femmes d’Alger.
Najbardziej reprezentowanym stylem artystycznym jest ekspresjonizm abstrakcyjny, z pracami Jacksona Pollocka i Marka Rothko. Starzy mistrzowie radzą sobie słabo, a robią to tylko Peter Paul Rubens, Rembrandt i Leonardo da Vinci.
Artystą z największą liczbą obrazów na liście jest Picasso. Jednym z nich jest wczesny obraz zatytułowany Garcon a la Pipe, dzieło tak niewielkie w całym dorobku artysty, że dowodzi prawdziwości słów Saltza.