Savita Devi Ras ke bhare tore nain, aaye jaa saanwariya, tohe garva laga loon — młoda siddheshwari Devi słyszała kiedyś to słynne thumri skomponowane przez legendarną kurtyzanę Gauhar Jaan i nie mogła zapomnieć, jak ten majestatyczny utwór w Bhairavi wywarł na nią wpływ. Zmysłowość tekstów, pragnienie zagubienia się w oczach ukochanej i abhinaya w głosie doprowadziły Siddheshwari do nauczenia się tego thumri, utworu, który później stał się synonimem jej imienia. Pt Ravi Shankar powiedział kiedyś o jej thumris, że były tak wspaniałe, że kierowały się wzdłuż dhrupad, formy uważanej za uosobienie hindustańskiego
muzyka klasyczna.
Savita Devi, córka Siddheshwari Devi, dorastała słuchając tych piosenek i opowieści. Teraz, w wieku 79 lat, czuje, że dopiero zaczyna rozumieć niuanse bhaav. Tyle czasu zajmuje zrozumienie, czym jest thumri. Teraz, kiedy śpiewam, przyjemność z jego prezentacji jest zupełnie inna – mówi Savita, która zaprezentuje finał rozpoczynającego się dzisiaj trzydniowego festiwalu thumri. Zaprezentowany przez Sahitya Kala Parishad i rząd Delhi, festiwal będzie składał się z wielu młodych artystów thumri i muzycznych mistrzów.
Dorastając w Varanasi, Savita nauczyła się formy od swojej matki pod ich adresem Kabir Chauraha, muzycznej alei Varanasi, gdzie mieszkało i tworzyło wielu muzycznych mistrzów. Pamięta, jak matka była wobec niej bardzo surowa. Z innymi znów będzie uczyć. Ze mną kazała mi wyjść z pokoju, ćwiczyć 50 razy, a potem wrócić. Myślę, że to dzięki temu kawałkowi udało mi się zaśpiewać. Jestem zaszczycony, że żyłem w jej cieniu, mówi Savita, która oprócz opanowania dadry, kajri, chaiti i hori, również trenowała khayal gayaki. Otrzymała stypendium od rządu indyjskiego, aby uczyć się gry na sitarze w Kinnara, instytucie Shankara, i występowała na scenie ze znanymi artystami, takimi jak Kishen Maharaj.
Pomogło nie tylko uczenie się od matki. Dorastając w domu odwiedzanym przez legendy, takie jak między innymi Ut Vilayat Khan i Ut Bade Ghulam Ali Khan, często słyszała ich występy, przynosząc im paan. Nikt wtedy nie pił herbaty. To był głównie paan. Służę wszystkim i słucham tego, co pozostaje nauką życia, mówi Savita. Założycielka Akademii Siddheshwari Devi, ubolewa nad brakiem uznania rządu. Zostałem doceniony przez niektóre organizacje, w tym Sangeet Natak Akademi. Teraz doszedłem do przekonania, że większe uznanie rządu indyjskiego raczej nie będzie częścią mojego życia. Ale znam wartość tego, co mam, mówi Savita.