Jak powiedział kiedyś John McCain: Nic w życiu nie jest bardziej wyzwalające niż walka o sprawę większą niż ty, coś, co cię obejmuje, ale nie jest definiowane przez samą twoją egzystencję. Takie jest przykładne życie Meeny Kumari, która wzięła na siebie odpowiedzialność za uodpornienie dzieci Malany, odległej wioski położonej wśród bujnych, zielonych lasów w dolinie Parvati w Himachal Pradesh.
Dla Meeny Kumari stworzenie świadomości w miejscu, które pozostawało poza obszarem szczepień było trudne. Tym bardziej, że miejscowi wierzą, że są czystymi Aryjczykami i potomkami Aleksandra Wielkiego, a każdy kontakt z obcymi uczyniłby ich nieczystymi. Ale to jej nie zniechęciło i zwróciła się o pomoc do Nirma Devi, miejscowej kobiety pracującej z ASHA, która znała lokalny język Kanashi.
Mówiąc o swojej podróży do indianexpress.com Meena Kumari powiedziała, że medycyna i szczepienia nie były dla nich przedmiotem rozważań. Kobiety z tej wioski uciekały od nas, myśląc, że otrum ich dzieci tymi szczepionkami. Ale później nauczyciele z Anganwadi pomogli mi w zorganizowaniu grupowych sesji doradczych, podczas których wyjaśnialiśmy różne rzeczy.
Stojąc wysoko: Meena Kumari z ANM (L) i Nirma Devi z ASHA.
Meena Kumari pokazuje alternatywną trasę spacerową przez las, którą wybiera zimą, by dotrzeć do Malany. Nie tylko walcząc ze społecznymi tabu, Meena Kumari musiała również sama nosić szczepionkę, podróżując częściowo transportem publicznym, a częściowo pieszo, ponieważ alternatywne dostarczanie szczepionki nie było możliwe ze względu na pagórkowaty teren.
Teraz często, po całym dniu pracy, mieszkańcy wioski organizują i oferują jedzenie Meenie Kumari, a także towarzyszą jej, aż dotrze do głównej drogi i skorzysta z transportu publicznego. Nirma była zawstydzona całym tym wstydem, z jakim się spotykaliśmy, ale nie chciałam, aby dzieci cierpiały tylko dlatego, że ich rodzice są niewykształceni i nieświadomi. Wcześniej odwiedzali świątynię, gdy ich dzieci miały wysoką gorączkę lub odrę. Teraz sprawy mają się inaczej. Po roku wytrwałości zadziornemu duetowi udało się przełamać bariery.
kwiaty fioletowe z żółtym środkiem
Teraz, gdy jestem w Manali, pytają o mnie kolegów, a nawet przesyłają pozdrowienia – dodaje Meena Kumari.
W Malanie nie ma dziś niezaszczepionych dzieci.
Po raz pierwszy pracownica zdrowia z Mandi została uznana przez WHO. Jest też Geeta Verma, pracownica służby zdrowia z dystryktu Mandi w Himachal Pradesh, która zwróciła na siebie uwagę po tym, jak WHO umieściła ją w swoim kalendarzu na 2018 rok. Verma zapewniła, że szczepienia profilaktyczne przeciwko chorobom takim jak odra i różyczka są dostępne dla wszystkich w jej wiosce. Największym wyzwaniem jest przekonanie rodzin muzułmańskich i Gujjar w obszarach wewnętrznych. Ich domy znajdują się w odległości około 1 km, a komplikacją związaną ze szczepieniem jest to, że po otwarciu foki należy ją zutylizować w ciągu 30-40 minut. Przekonanie ich i zaszczepienie dziecka w tak krótkim czasie było trudne.
Geeta otrzymała uznanie od Głównego Ministra Himachal Jai Ram Thakura za swoje osiągnięcia. Zapytana o reakcję rodziny na jej relacje z kalendarza WHO, Verma z wdziękiem odpowiada: Moja rodzina jest wykształcona, więc oczekują ode mnie dobrej pracy, ale jako pracownik służby zdrowia jest to satysfakcjonujące.
Verma dodaje, że walka z wyzwaniami i ich pokonywanie daje jej ogromną satysfakcję. Wierzy, że kobiety są nie mniej niż mężczyźni pod każdym względem i od dzieciństwa uwielbia wykonywać trudne zadania.