Fantastyczne rysunki i jak je znaleźć: zajrzyj do ilustracji Jima Kay'a „Harry Potter”

Jim Kay, artysta odpowiedzialny za ilustrowaną edycję serii o Harrym Potterze, o uczeniu się, jak wykorzystać swoją magię na współczesnym klasyku.

harry potter, ilustracje, jim kay, rysunki harry potter, ilustracje harry potter, harry potter art work, jim kay artist, indian express, indian express newsCud Accio! Ilustracja przedstawiająca hipogryfa Hardodzioba. (Dzięki uprzejmości: Bloomsbury)

Gdyby Jim Kay był uczniem Hogwartu, wróżbiarstwo i zielarstwo mogłyby być jego ulubionymi przedmiotami. Odkąd pamięta, był uważnym obserwatorem życia, czerpiąc z otoczenia, by wyczarować scenariusze, miejsca i mapy, które utrwalił w swoich szkicownikach. Wyobraźcie sobie radość – i strach – kiedy JK Rowling, twórca uniwersum Harry'ego Pottera, wybrała 43-letniego Kay, ilustratorkę z Northamptonshire, grafikę koncepcyjną i grafikę, do pracy nad wszystkimi siedmioma książkami z serii dla dużego -skalowe wydanie ilustrowane. Zrobiłem tylko kilka książek dla dzieci przed Potterem, więc był to dla mnie naprawdę duży projekt. Myślę, że to, że mnie to przerażało, było powodem, dla którego chciałem to zrobić. Naprawdę chcę się rozwijać jako ilustrator — wciąż muszę się wiele nauczyć — a jedynym sposobem, aby się tego nauczyć, jest podejmowanie projektów, które są poza twoją strefą komfortu, co z pewnością jest, mówi Kay, zwycięzca 2012 Medal Kate Greenway za pracę przy filmie A Monster Calls Patricka Nessa. Pierwszy ilustrowany tytuł, Harry Potter i Kamień Filozoficzny (Bloomsbury), ukazał się w 2015 roku. Trzecia książka, Harry Potter i więzień Azkabanu, ukazała się w zeszłym miesiącu.



fioletowa winorośl z różowymi kwiatami

Jak na nowo wyobrazić sobie wszechświat już dobrze nakreślony przez jego twórcę i jeszcze bardziej zakorzeniony w pamięci fanów dzięki udanej serii filmów? Pewien czarodziej Gryffindoru zasugerowałby użycie mapy i właśnie to postanowiła zrobić Kay. Wykorzystałem książki jako mapy tras, co pozwoliło im popchnąć moją wyobraźnię w nowych kierunkach, mówi w e-mailowym wywiadzie. W filmie na YouTube, z papierowym Zgredkiem siedzącym obok swojego płótna, Kay opowiada o stworzeniu własnego miniaturowego uniwersum Harry'ego Pottera z papieru i plasteliny, aby poeksperymentować ze skalą i wymiarami swoich ilustracji. Głównym wyzwaniem było pokonanie psychicznej przeszkody, jaką jest to, że jest to serial, o który ludzie dbają z pasją. To presja była największą próbą. Wyobrażanie sobie światów to coś, co robię od dzieciństwa… Książki o Potterze są idealnym katalizatorem do budowania świata, ponieważ autor maluje sceny z tak żywymi szczegółami, że łatwo jest po prostu trzymać się książek i zacząć tłumaczyć je na coś nowego i inny, mówi. Nie musiał się martwić. Obwolutą Book One towarzyszy hojna aprobata Rowling: Widok ilustracji Jima Kay'a głęboko mnie poruszył. Uwielbiam jego interpretację świata Harry'ego Pottera i czuję się zaszczycona i wdzięczna, że ​​użyczył jej swojego talentu.



Portret Severusa Snape'a. (Dzięki uprzejmości: Bloomsbury)

Jako fan Pottera (ale oczywiście), Kay mówi, że jego ulubioną postacią – i tą, nad którą jako pierwszy zaczął pracować – był Hagrid, Strażnik Kluczy i Terenów w Hogwarcie, a nie chłopiec-czarodziej. Bardzo lubię rysować olbrzymy; przypominają dorosłym takim jak ja, jak to jest być znowu dzieckiem, patrząc na dużych ludzi. Moją ulubioną postacią do rysowania jest w tej chwili Hagrid, ale [Severus] Snape jest na drugim miejscu, mówi. Przeciwnie, Chłopca, Który Przeżył, był znacznie trudniejszy do opanowania. Harry był zdecydowanie najtrudniejszy do spróbowania i poczęcia, wciąż z nim walczę. Postaci są częściowo inspirowane prawdziwymi ludźmi, ludźmi, których znam, ale żadna z nich nie jest dokładnym odwzorowaniem tych, którzy się dla mnie wzorują. Pan Dursley to mieszanka dwojga ludzi, Hagrid to na przykład połączenie wielu różnych postaci. Trzeba trzymać się tekstu, więc uważnie śledzę autorskie opisy postaci – mówi Kay.



W miarę postępów w książkach następuje również stały wzrost w przedstawianiu przez Kay jego postaci. Na pierwszy rzut oka trudno to określić, ale potem zauważa się lekką zmianę wzrostu, dodanie odrobiny masy, wypełnienie policzków i zmieniającą się muskulaturę rąk i nóg. To nieustanna walka, bo niewłaściwa kreska może postarzać dziecko o kilka lat. Nie mam własnych dzieci, więc po raz pierwszy muszę naprawdę pomyśleć o tym, jak ludzie rozwijają się z młodych w dorosłych. To nie tak, jak sobie wyobrażałem — kawałki wydają się rozciągać same przez chwilę, a potem reszta ciała jakby nadrabia zaległości! Oczywiście jest inaczej dla każdej osoby, ale zawsze jestem zaskoczony, gdy odwiedzam moje siostrzenice, jak szybko się zmieniają. Byłem bardzo, bardzo małym i chudym dzieckiem przez długi czas, a potem zacząłem rosnąć dużo później — trochę jak Harry. To nadużywany frazes, ale dzieci szybko dorastają, mówi Kay.

Artysta Jim Kay: Obie prace Kay pochodzą z niedawno wydanej ilustrowanej wersji Harry'ego Pottera i więźnia Azkabanu. (Dzięki uprzejmości: Bloomsbury)

W niektórych z jego wcześniejszych prac, takich jak A Monster Calls i The Great War: Stories Inspired by Objects from First World War 1914-1918, styl Kay jest ciemniejszy, w dużej mierze oparty na monochromach, aby uchwycić ponury ton narracji. W swojej wizualnej przeróbce serii o Harrym Potterze, Kay wprowadza melanż stylów — gęsto szczegółowe obrazy, takie jak jego wspaniale teksturowana panorama Ulicy Pokątnej lub wyróżniająca się mapa na smoczych jajach w pierwszej książce lub ilustracja majestatyczny hipogryf Hardodziób w niedawno wydanym tomie równoważą delikatne akwarele, dramatyczne światłocienie, kreskówkowe szkice i stonowane portrety. W jego pracach jest żywiołowość, surowa energia, która pulsuje w książkach i przyjmuje własną luminescencję. Chcę rozluźnić się na późniejszych książkach. Presja sprawiała, że ​​czasami czułem się dość ograniczony i myślę, że detale są fajne. Ale (to) także siatka bezpieczeństwa. Dużo trudniej jest pokazać spontaniczne, dynamiczne obrazy niż ostrożne, szczegółowe i chciałbym nadać przyszłym książkom nieco więcej szyku i polotu. Młodsze dzieci zdają się jednak lubić szczegóły, więc w każdej książce zawsze znajdzie się coś do zagłębienia, mówi.



Ten labirynt szczegółów staje się najbardziej widoczny, gdy Kay zwraca uwagę na świat przyrody, w szczególności na zwierzęta. Jego osobista strona internetowa nosi nazwę creepyscrawlies.com i podobnie jak jego praca w wyskakującej książce Bugs, autorstwa entomologa George'a McGavina, w jego przedstawieniu sów, smoków i innych magicznych stworzeń jest realizm, a także intymność, która rodzi się z głęboki szacunek i miłość do wspaniałej przyrody. W moim życiu obserwuję katastrofalną utratę bioróżnorodności wokół mnie, co jest przerażające. Są chwile, kiedy czuję, że lunatykujemy się w mniej kolorową przyszłość; myśl, że dzisiejsze dzieci nie usłyszą śpiewu ptaków, który robiłam jako dziecko, ani nie zobaczą motyli, które kiedyś widziałam. Przyroda ma dla mnie ogromne znaczenie, to była pierwsza rzecz, którą chciałem narysować, zwłaszcza owady, i jeśli mogę w jakiś sposób podzielić się moją pasją do cudownych form życia, z którymi dzielimy planetę na moich ilustracjach, to zrobię, on mówi.