Wewnątrz świątyni hinduskiej (źródło: Sandip Hor) To normalne popołudnie w dni powszednie w Singapurze. Jestem w drodze z lotniska do hotelu. Gdy przechodzimy przez awangardowe dzielnice megamiasta i wjeżdżamy na Serangoon Road, wydaje się, że wkraczamy do innego świata, w którym czas się zatrzymał. Budynki po bokach arterii, towary wystawione w sklepach, ludzie stłoczeni w dzielnicy, billboardy i plakaty witają oczy i cała atmosfera nie pasuje do reszty Singapuru, ale z pewnością prezentują żywy charakter.
Jesteśmy w Little India Sir, tutaj prawdopodobnie wypijesz Mango Lassi zamiast Singapore Sling, mówi podekscytowany mój taksówkarz Lee, podrzucając mnie do foyer nowo otwartego One Farrer Hotel and Spa.
Jeden Farrer Hotel and Spa (źródło: Sandip Hor) W okolicy znajduje się kilka innych miejsc do spania, ale ten miejski kurort został zaprojektowany z myślą o wymagających podróżnikach, łącząc innowacyjne oferty hotelarskie z nowoczesnymi, eleganckimi stylami zakwaterowania z technologią. Jesteśmy gotowi powitać klientów z Indii, aby czuli się jak w domu z dala od domu, mówi kadra kierownicza z hotelu.
Poczucie domu z dala od domu jest nie do pomylenia w chwili, gdy wychodzę na zewnątrz. Ludzie na ulicach są w dużej mierze tacy jak ja, wielu ubranych w tradycyjne stroje, takie jak sari i dhoti. Powietrze przesycone jest aromatem curry i miesza się z zapachem kwiatów i palących się kadzidełek. Wokół rozbrzmiewa akustyczna fuzja głośnej muzyki Bollywood i wielojęzycznej rozmowy, czasami przerywanej biciem świątynnych dzwonów i wezwaniami do modlitwy z meczetów. Kolorystyka i przebłyski z sąsiednich sklepów z sari i biżuterią przyciągają przechodniów. Dostrzeżenie wielu indyjskich instytucji, takich jak State Bank of India i Bank of India oraz restauracji, takich jak Komala Vilas i Woodlands, potęguje ten domowy nastrój.
zdjęcia zwierząt z tropikalnych lasów deszczowych
Typowa fasada budynku Little India (źródło: Sandip Hor)
Wewnątrz domu sari (Źródło: Sandip Hor) Kuszący zapach smażonych samos wabi mnie do hałaśliwej kawiarenki przy ulicy, w której spotykam parę z Anglii w drodze do Indii. Jeśli to są Małe Indie, cieszymy się, że zobaczymy ten duży, komentują, zarządzając gorącymi samosami ze słodką herbatą.
Mieszkańcy Gora przyjeżdżają tutaj, aby poczuć indyjską kulturę, podczas gdy miejscowi Singapurczycy wpadają, by kupić przyprawy i zjeść gorące jedzenie, mówi kierownik kawiarni Akram. Migrant w trzecim pokoleniu, mieszka na tym obszarze od urodzenia i dobrze zna jego historię, która sięga prawie dwóch wieków. Zostało rozwinięte przez reżim kolonialny na początku XIX wieku jako miejsce osiedlania się indiańskich skazańców. Obfite wody i łąki szybko sprawiły, że domena stała się atrakcyjna dla upraw i hodowli bydła. Z biegiem lat, w wyniku naturalnego procesu ewolucji, stał się centrum indyjskiej kultury i życia w Singapurze.
różne rodzaje dębów
Atrakcyjność Little India, która rozciąga się na kilka kilometrów po obu stronach Searngoon Road, ma swój trwały dawny urok, a najlepszym sposobem na spróbowanie jej jest wędrówka wzdłuż głównej drogi, jej bocznych uliczek i pasów.
Uwagę zwracają dwupiętrowe domy sklepowe z ozdobnymi i kolorowymi fasadami z gipsu. To one nadają kwartałowi niepowtarzalny charakter. Sklepy te sprzedają wszystko, co można uznać za indyjskie – ryż, soczewicę, mąkę, przyprawy, leki ziołowe, przybory kuchenne, gliniane lampy, kostiumy, biżuterię, oprawione zdjęcia indyjskich bogów i bogiń oraz stosy czasopism, takich jak India Today, Stardust i Femina, aby pozostać w kontakcie z polityką, kinem i modą w Indiach.
Głównymi osadnikami dzielnicy są Tamilowie z południowych Indii, ale teraz duża liczba Bangladeszów, z których większość to robotnicy budowlani, zaczęła tłoczyć się na konklawe. W rezultacie w bengalskim znajduje się wiele drogowskazów ze sklepami sprzedającymi warzywa i ryby importowane z Bangladeszu, podczas gdy małe knajpki serwujące rybne curry i ryż, podstawowe pożywienie wszystkich Bengalczyków.
Nie ma nic tak efektownego jak Taj Mahal w Małych Indiach, ale na pewno nie brakuje ciekawych widoków, których być może nie można zobaczyć nigdzie indziej w świecie XXI wieku, takich jak przydrożni krawcy zszywający ubrania na świeżym powietrzu za pomocą rozpadających się siewników, odziani w dhoti wróżki dostawać zieloną papugę do wzięcia z pudełka kartki z przyszłością, wytwórców czapati na straganach na rogu żonglujących cienkim jak papier ciastem w powietrzu przed wrzuceniem go na patelnię lub fryzjerów masujących ramiona klienta z takim zapałem jak w zapasach, w środku salon, w którym czas się zatrzymał.
Wróżka odziana w dhoti (źródło: Sandip Hor)
Przydrożny krawiec (Źródło: Sandip Hor) Pobłażanie to właściwe określenie, aby opisać swoje intrygujące doświadczenie w Little India. To coś więcej niż szaleństwo zakupów i przeładowanie inspirowane gastronomią; podziwianie w kolorowym sari, malowanie dłoni i dłoni misternymi wzorami zwanymi henną, umieszczanie kropki zwanej bindi na dolnej części czoła lub przymierzanie błyszczących bransoletek ze sklepu jubilerskiego to niektóre z rozpieszczających kobiet w Little India.
Małe Indie późno kładą się spać, więc poranki są spokojne i najlepszy czas na odwiedzenie niektórych świątyń i meczetów w okolicy. Świątynia Sri Veeramakalimann, poświęcona Kali, Bogini Mocy, jest najstarszą świątynią hinduską, podczas gdy drugą, równie przyjazną jest świątynia Sri Perumal. Ich wysokie wieże wypełnione posągami bogów i bogiń dominują nad niską panoramą dzielnicy. Poza tymi świątyniami sklepy sprzedają świeże kwiaty, kadzidełka, owoce i słodycze jako ofiary dla boga. W jednym z nich Tamilka podstępnie naciąga jaśmin na nitki, aby zrobić girlandy. To jej zajęcie na pełen etat. Prezentuje album ze zdjęciami prezentującymi różne kompozycje kwiatowe, dostępne dla klientów do wyboru na specjalne okazje, takie jak śluby i urodziny, a niektóre z nich są imponująco kreatywne.
miniaturowe wiecznie zielone drzewa do kształtowania krajobrazu
Wycieczka po Little India pozostaje niekompletna bez doświadczenia jej kulinarnych przysmaków z kuchni południowych i północnych Indii. Można tam dostać prawie wszystko, od idli, vada, dosa, paratha i samosa po biriyani, korma i tandoori. Jednak charakterystycznym daniem jest gorące i pikantne curry z rybią głową, które próbuję w słynnej restauracji Banana Leaf, gdzie jedzenie serwowane jest na liściach bananowca. Zgodnie z tradycją kończę posiłek metha paan, który również jest łatwo dostępny. Podczas żucia tej mikstury z radością zamieniam tym razem legendarny napój miasta „Singapore Sling” na proste i tradycyjne Mango Lassi”.
Plik faktów
Jak się tam dostać – Singapore Airlines (www.singaporeair.com) obsługują obecnie 48 lotów tygodniowo do Singapuru z 6 indyjskich miast (Mumbai, New Delhi, Kalkuta, Ahmedabad, Bengaluru, Chennai), a regionalne skrzydło Silk Air (www.silkair.com) również linia lotnicza z pełną obsługą, obsługuje 36 lotów tygodniowo z 8 miast (Kolkata, Bengaluru, Chennai, Hyderabad, Kochi, Coimbatore, Thiruvananthapuram, Visakhapatnam)
pospolite zwierzęta w tropikalnym lesie deszczowym
Zostać – Położony w pobliżu enklawy Little India, One Farrer Hotel and Spa (www.onefarrer.com), członek elitarnej Grupy Preferred Hotel, obejmuje trzy hotele pod jednym parasolem hotelarskim: Urban Hotel, Loft Apartments i Skyline Hotel & Sky Villas oferujące zróżnicowaną ofertę zakwaterowania, która zachwyci każdego podróżnika. Z 243 pokojami, apartamentami i willami zaprojektowanymi tak, aby spełnić i przewyższyć wszelkie oczekiwania gości, One Farrer Hotel and Spa zachwyca przemyślanymi akcentami luksusu, aby poprawić ogólne samopoczucie.
Poruszanie się – Taksówki są tanie i łatwo dostępne, jednak najlepszą opcją na przejechanie Singapuru jest skorzystanie ze słynnego miejskiego systemu kolei podziemnej (www.smrt.com.sg). Polecany hotel znajduje się obok stacji Farrer Park.
Najlepsze zakupy – Położone w sercu Little India, całodobowe centrum handlowe Mustafa Center (www.mustafa.com.sg) oferuje wszystko, o czym można pomyśleć, od elektroniki po artykuły spożywcze
Wiza - Obywatele Indii muszą ubiegać się o wizę na wjazd do Singapuru.