Serbowie gotują jądra różnych zwierząt, takich jak strusie, byki, dziki, wielbłądy i kangury. (Źródło: Ruptly TV) Jeśli uważaliście, że obrzucanie się papkowatymi pomidorami podczas festiwalu Tomatina było dziwne, witajcie w nowym świecie dziwaczności! Mała i odległa wioska w Serbii o nazwie Lipovica, niedaleko Belgradu, świętuje tak zwany „Światowy konkurs gotowania jąder”.
Pośród całego hullabaloo, entuzjastyczni uczestnicy zbierają się w wiosce, aby zabrać trofeum do domu. Konkurs polega na gotowaniu jąder różnych zwierząt (tak, dobrze słyszeliście)! Dozwolone są wszystkie metody gotowania i nie ma znaczenia, jak je szeleścisz — piecz, smaż, gotuj, grilluj, smaż, gotuj na parze, gulasz, a nawet piecz! Od byków po kangury, od knurów po strusie i wielbłądy — na liście serbskiego tłumu znajduje się mnóstwo ssaków. Organy rozrodcze gotowane są w dość nietypowy sposób, a później sprzedawane na straganach.
Festiwal ma również swój unikalny dress code, w którym zawodnicy noszą koszulki z napisem „World Testicle Cooking Competition” z nadrukowaną z tyłu karykaturą kucharza ubijającego potrawę w garnku. Nie tylko to, istnieje również menu, które całkowicie pasuje do tematu - z daniami takimi jak pizza z jądrami i jądra w sosie beszamelowym z dodatkiem różnych ziół. Na straganach można też kupić przystawkę z „pieczonej jagnięciny lub pieczonej świni”.
Uczestnicy i widzowie z dużym zapałem delektują się smakołykami i piją dużo wina i piwa do popicia. Obiecujący czas gali festiwal przynosi na talerz mnóstwo zabawy, jedzenia i bali (gra słów zamierzona)!
Cóż, to nie wszystko. Uczestnicy z przymrużeniem oka rozdają też trofea osobie z największymi jajami za akty odwagi. Były prezydent USA Barack Obama został również laureatem trofeum „ballsy” w 2010 roku.