Pod rządami premiera Atala Bihari Vajpayee, R&AW odzyskało trochę miejsca. (Zdjęcie ekspresowe / Mahendra Parikh) Tytuł : Niekończąca się gra: Wgląd byłego szefa R&AW w szpiegostwo
Autor : Sod Vikram
Wydawca : Pingwin Wiking
Strony : 304
Cena : 599 zł
Po tym, jak dziesięć lat temu przeciwko generałowi dywizji (w stanie spoczynku) VK Singhowi, wyższemu urzędnikowi Skrzydła Badań i Analiz, powołano się na ustawę o oficjalnych tajemnicach (OSA) za ujawnienie tajemnic w swojej książce, aspirujący autorzy z agencji zostali zmuszeni do większej ostrożny. Niektórzy, jak były sekretarz specjalny Amar Bhushan, wybrali fabularyzowaną drogę do opisania tajnych operacji Skrzydła Badań i Analiz (R&AW). Mamy teraz duży traktat autorstwa Vikrama Sooda, który kierował R&AW w latach 2000-2003. Zamiast ujawnić nieopisane dotąd szczegóły dotyczące funkcjonowania agencji, dał nam szeroki zarys światowych trendów szpiegowskich i funkcjonowania falangi agencji, a także śmiałą krytykę spektakularnych niepowodzeń wywiadowczych, w tym tych, które umożliwiły 9/ 11 ataków .
nazwa liścia ze zdjęciem
Sood nazywa agencje wywiadowcze bronią miecza narodu (nie rządu) i wyraźnie stwierdza, że w Indiach brakowało uznania dla tej roli agencji takich jak R&AW w promowaniu zagranicznych interesów bezpieczeństwa i ochrony. W większej części książki autor opisuje zaciekłą, jeśli nie obsesyjną rywalizację między agencjami, takimi jak amerykańska CIA i rosyjskie KGB w latach zimnej wojny. Szpiegostwo w XXI wieku to kontynuacja lat zimnej wojny, pisze, które podzieliły świat na dwa wrogie obozy ideologiczne, dążące do dominacji nad światem.

W tym środowisku, pisze były szef R&AW, Indie nieuchronnie stały się miejscem zabaw wywiadowczych między CIA a KGB. Bardzo odkrywczy fragment książki: Gra polegająca na podporządkowaniu ważnych indyjskich jednostek rozpoczęła się wcześnie i do lat sześćdziesiątych KGB przejęło znaczną kontrolę nad indyjskim systemem. To był klasyczny biznes wywiadowczy z kryptonimem Indiry Gandhi w zapisach KGB brzmiało VANO… Z pewnością CIA nie pozostawałaby w tyle w tego rodzaju działalności… Ocena CIA w tamtym czasie była taka, że Sowieci udzielili znacznej pomocy finansowej Kongresowi Indiry Gandhi ( I), dwie partie komunistyczne i indywidualni politycy różnych partii politycznych… Rekrutacja braci Larkin w latach 80., a później urzędnika R&AW, Rabindera Singha, są jednymi z przykładów udanej amerykańskiej infiltracji wspomnianych w książce.
lista rzadkich nazw kwiatów
Ukryta między relacjami o machinacjach słynnych agentów szpiegowskich, a znacznie później, w opisie szkodliwych skutków cyberprzygód Juliana Assange'a i Edwarda Snowdena, odkrywa się znaczenie książki Sooda — że decydenci w większości ignorują długoterminowe dane wywiadowcze. oceny i wolą, jak to ujął, raporty ze strzelby lub kawy rozpuszczalnej.
Pochodzący od byłego szefa R&AW, który spędził ponad trzy dekady w zewnętrznej agencji wywiadowczej, jest to przesłanie dla indyjskich polityków: ludzie otrzymują rząd, na który zasługują, a rząd dostaje informacje, na które zasługuje… Sood wymienia pięć przypadków, w których Pakistan wysłał żołnierze przebrani za bojowników o wolność (ostatnim był atak w Bombaju 26.11.), aby przeszkodzić Indiom i najwyraźniej jego przesłanie dla przywódców indyjskich jest następujące: Kaszmir nadal jest zaniepokojony. Nie możemy pozwolić sobie na gładką rozmowę o walce z terroryzmem wspólnie z Pakistanem. To jak śledztwo w sprawie morderstwa z pomocą mordercy.
lista rodzajów traw
Kontynuując krytykę, próby i udręki R&AW są kronikowane przez zmiany w przywództwie politycznym Indii. Agencja została założona w 1968 roku podczas pierwszej kadencji Indiry Gandhi i jest określana jako jej patronka. Jej fortuna gwałtownie spadła po kryzysie w 1975 r., a gdy przegrała wybory, jej następca Morarji Desai zaczął systematycznie dziesiątkować organizację. Nakazał zamknięcie stacji, zrezygnował z nieobsadzonych stanowisk, zamknął newralgiczne operacje i obciął budżety. RN Kao, legendarny założyciel agencji, zrezygnował i doszło do zamieszania.
Sood mówi, że Indira Gandhi nigdy nie była taka sama po powrocie do władzy w 1981 roku. Była osłabiona politycznie i ostatecznie straciła życie z powodu brutalnej polityki Pendżabu. Agencja doświadczyła krótkiego ożywienia fortuny z Rajivem Gandhim, ale on również odwrócił się po kontrowersji Boforsa i jako naród był świadkiem politycznego upadku jego polityki wobec Sri Lanki. Okres od premiera wicepremiera Singha określa się jako straconą dekadę dla R&AW, w której co najmniej dziewięć razy zmieniała się garda na szczycie. Stało się to w czasie, gdy ISI organizowało okrutną kampanię terroru w Dżammu i Kaszmirze.
Dopiero za kadencji premiera Atala Bihari Vajpayee agencja odzyskała część terenu, ale nastąpiła porażka Kargila i porwanie IC-814. W opisie następstw obu wydarzeń autorka wyjaśnia, że to ówcześni politycy w pierwszej kolejności zlekceważyli alarmy wywiadowcze i wojskowe, a w drugiej ulegli presji mediów elektronicznych.
Autor nie przebiera w słowach, podsumowując, przywódcy polityczni mają tendencję do odrzucania inteligencji, która nie pasuje do ich narracji i dlatego jest niesmaczna. Ich słuch staje się selektywny, a niebezpieczeństwo polega na tym, że agencje wywiadowcze zaczną upolityczniać ich wkład, jak miało to miejsce podczas II wojny światowej. I znowu, gdy dzieje się jakiś incydent, agencje wywiadowcze stają się przydatne do bicia chłopców dla polityków i innych, którzy oceniają ich polityczną fortunę…