Śmierć przychodzi jako koniec

Zestawienie indyjskich powieści kryminalnych w tym sezonie.

Hush a Baby Bye jest autorstwa Deepanjana Pal. (Plik)

Książki: Ucisz się kochanie
Autor: Deepanjana Pal
Publikacja: Juggernaut
Strony: 290
Cena: 350



Przyjechałam do Hush A Bya Baby po przeczytaniu ekscytującej (i przerażającej) dystopijnej powieści Naomi Alderman, The Power, o świecie, w którym kobiety ustalają zasady, w czasie, gdy oburzenie na przerażający gwałt Kathua nabierało rozpędu. Sprawiło, że książka dziennikarki i pisarki Deepanjany Pal o sławnej ginekologu z Bombaju oskarżona o zabijanie płodów kobiet wydaje się pilniejsza, biorąc pod uwagę nasze dysfunkcyjne czasy. Pal na szczęście spełnia obietnicę swojego założenia. Powieść pulsuje kobiecą wściekłością, którą osoby znajdujące się na przechylonej nierównowadze płci w Indiach uznają za swoje własne. Dr Nandita Rai jest orędowniczką praw kobiet i wtajemniczoną w sekrety bogatych i sławnych. To sprawia, że ​​w większości anonimowe oskarżenia przeciwko Rai wydają się niedorzeczne, ale inspektor Manohar Hadpude wie, że nie powinien iść przez pozory. Hadpude i jego zaufany zespół składający się z dwóch osób — podinspektor Lad, znany ze swoich umiejętności przesłuchiwania i zamiłowania do nieoficjalnych zachęt, oraz podinspektor Reshma Gabuji, córka bogatego biznesmena z Bohry, żywe zainteresowanie opanowaniem umiejętności cybernetycznych – będzie potrzebować całej swojej pomysłowości, aby udowodnić sprawę i udaremnić presję męża Rai-konstruktora i dobrze poinformowanych przyjaciół, aby uzyskać dla niej czystą wiadomość. Mimo że tempo spada pod koniec, debiut Pal jest bardzo obiecujący. W najlepszym wydaniu kryminały są eksploracją wad społecznych, tych postrzępionych krawędzi, które wdzierają się w naturalny porządek życia i wprowadzają go w chaos. Pal bada te brudne głębiny z chirurgiczną precyzją i hiperrealizmem telewizyjnej prezenterki, rzucając pytania, które przemawiają do naszych czasów: jeśli nikt nie będzie bronił prawdy, do kogo się zwracasz? Być może Pal mógłby omówić więcej tego w sequelu. PC



Książka: Upadnie więcej ciał
Autor: Ankush Saikia
Publikacja: Penguin Random House
Strony: 320 stron
Cena: 399



Jak możemy zmierzyć życie tych, którzy zostali brutalnie zamordowani? Rodzic trzyma się albumu, w którym kolory zdjęć nieco blakną w miarę upływu dni; akta kurzą się na posterunkach policji, a detektyw odnotowuje przedmioty pozostawione w zatęchłym pomieszczeniu. Początek More Bodies Will Fall, trzeciej części serii Detective Arjun Arora od Ankush Saikia, zaczyna się w klasycznym stylu noir: tajne spotkanie, zbrodnia, która ma miejsce wiele lat później, niechętny detektyw wciągnięty w rozwiązanie zamrożonej sprawy. Ale pojawia się przebłysk wzruszenia, gdy Arora idzie do starego pokoju Amenli Longkumer w Safdarjung Enclave w Delhi i próbuje poskładać w całość życie 29-letniego pracownika centrum telefonicznego Naga. Arora, były wojskowy, który mieszkał na północnym wschodzie, podejmuje sprawę i prowadzi go z powrotem tam, gdzie wolałby nie wracać – Guwahati, potem Meghalaya, Nagaland, Manipur i wreszcie Birma – śledząc bezwzględny związek rebeliantów z handlem narkotykami który kwitnie w malowniczym krajobrazie. Saikia snuje zwięzłą, choć nieco przewidywalną opowieść o pozornie zwyczajnej zbrodni, która zagłębia się w historię konfliktu Naga-Kuki w latach 90., rolę armii i wpływ na indywidualne życie. To, co Saikia oferuje w tej książce, w porównaniu ze swoimi starszymi (Dead Meat, Remember Death), to wyjątkowe zaręczyny między Indianami (mieszkającymi poza siedmioma północno-wschodnimi stanami) a ludźmi, których rutynowo nazywa się Chinky. Jako postać Arora jest idealnym pomostem, który pozwala przenikać się ze sobą przestrzeniom i tożsamościom. Tylko jeden zarzut: Saikia skrupulatnie opisuje każdy szczegół swoich ruchów, co spowalnia tempo tej książki, której skądinąd nie można odłożyć. JESTEM

Książka: Śmierć w Durbar
Autor: Arjun Raj Gaind
Publikacja: Harper Black
Strony: 368
Cena: 399



Śmierć w Durbar zaczyna się w najbardziej konwencjonalny sposób — od zwłok pięknej młodej kobiety. Jest rok 1911, a oczy świata zwrócone są na Delhi, gdy dawna stolica Mogołów przygotowuje się do wielkiego durbaru z okazji koronacji króla Jerzego V. Nic nie może zakłócić tego wielkiego wydarzenia, więc kiedy w osobistej komnacie cesarza zostaje znaleziona martwa dziewczyna-nautka, tylko najszybszy umysł może zapobiec wybuchowi skandalu na pełną skalę. Jeden taki na szczęście jest pod ręką, aby przejąć kontrolę nad sytuacją. Maharaja Sikandar Singh z Rajapore — esteta, playboy i detektyw amator — zbudował już reputację tego, który potrafi wyszukiwać wskazówki i zamykać sprawy, i szybko zostaje wciągnięty przez wicekróla, Lorda Hardinge, aby rozwiązać sprawę morderstwa przed królem cesarzem sam przybywa. Wypełniona błękitnokrwistymi podejrzanymi i parweniuszem wspinającym się po drabinach, Śmierć w Durbar miała potencjał, by stać się tak dojrzałą i przykuwającą uwagę kryminalistką, jaką kiedykolwiek pisano w Złotym Wieku kryminałów, gdyby tylko faktyczne śledztwo było równie interesujące jak lokalne i kolor czasowy, którym Gaind wzbogaca swoją narrację. Mimo to, nawet jeśli doświadczeni czytelnicy są w stanie odgadnąć tożsamość winowajcy mniej więcej w połowie historii, pozostaje ona przyjemną lekturą ze względu na to, jak przekonująco maluje obraz minionej epoki i potężnych ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. PP



Książka: Morderstwo w szczęśliwym domu starców
Autor: Bulbul Sharma
Publikacja: Pingwin
Strony: 273
Cena: 299

Osadzona w zielonym Goa, powrót Bulbul Sharmy do fikcji z Murder at the Happy Home for the Aged, jest opowieścią o tym, co dzieje się, gdy zmiany zachodzą w małej wiosce Trionim, w stylu panny Marple. Różnorodna obsada geriatryczna w domu starców — kwaśna Prema, rosyjski artysta Jurij, rozjemca Cyrillo, zgryźliwy Deven i bystra Rosie — zostaje pobudzona do działania intelektualnego, gdy w ich zarośniętym drzewie zostaje znalezione ciało nieznanej kobiety ogród. Kto to mógł być i dlaczego przyszła umrzeć na ich trawnikach?
Ale to jest tak krwawe, jak to się dzieje w tej tajemnicy morderstwa. Zamiast tego Sharma przenosi obserwacje swojej artystki na Goa, gdzie napływ turystów – w tym tych z północnych Indii, których stanowy minister planowania miast i wsi Vijai Sardesai nazwał na początku tego roku szumowinami – dokonał nieodwołalnych zmian. Szerokie spojrzenie Sharmy obejmuje wille, które powstały na polach uprawnych i są własnością mieszkańców miast, którzy przylatują na kilka miesięcy każdego roku, oraz miejsca pracy i zazdrość, które generują; zagłębia się w zwarte życie społeczności wiosek, gdzie nic nie pozostaje niezauważone, i opiera się niespokojnie na coraz bardziej destrukcyjnej kontrkulturze narkotyków, mafii i oszustwa. Być może jednak największym sukcesem Sharmy jest przedstawienie starości — ciągła świadomość własnej śmiertelności, niezbędna zależność od innych i pamięć o życiu, którego najlepsze lata minęły. PC



Książka: Sanktuarium Śmierci
Autor: Divya Kumar
Publikacja: Bloomsbury Indie
Strony: 296
Cena: 399



czarna gąsienica z pomarańczowymi paskami

Jeśli czytasz Sanktuarium Śmierci Divyi Kumara leżąc gdzieś na plaży, pamiętaj, aby nałożyć krem ​​z filtrem przeciwsłonecznym i zamówić tyle piwa, że ​​wystarczy ci na co najmniej kilka godzin. Ponieważ kiedy zaczniesz czytać tę książkę, jest mało prawdopodobne, że odłożysz ją, zanim dobiegniesz do końca. Sanktuarium Śmierci zawiera wszystkie składniki potrzebne do przeczytania ekscytującej plaży: ambitna i urzekająca piękność, która wpada na sieć spisku, a następnie znika, dwóch detektywów-amatorów – z których jeden skrywa niepokojący sekret – i niegrzeczne zainteresowanie miłością ( mężczyzna w mundurze, nie mniej).
Fabuła jest dość prosta: informatyk Prabha Sinha odbiera niepokojący telefon od swojej dawnej przyjaciółki Snehy i zostaje wciągnięty w śledztwo w sprawie jej zniknięcia i kradzieży bezcennych rzeźb Choli. Książka przełącza się między perspektywą Prabhy a zmartwionego Jai, który z własnych powodów pomaga jej dowiedzieć się, co stało się ze Snehą.
Oprócz zręcznie prowadzonego suspensu, tym, co przyciąga czytelnika, jest zdolność Kumara do rozwijania postaci. Dostaje się prawdziwe poczucie zaangażowanej emocjonalnej stawki, a wraz z rozwojem historii stawki stają się coraz wyższe. Biorąc pod uwagę założenie — grabież dziedzictwa, główny problem w Indiach — ta książka mogła być dość łatwo przeładowana badaniami. Ale pisarz zachowuje lekkość, chociaż wciąż powinno wystarczyć, aby zadowolić miłośników historii sztuki i archeologii. PP

Książka: Morderstwo na wzgórzu Malabar
Autor: Sujata Massey
Publikacja: Penguin Random House
Strony: 440
Cena: 399



Po przewróceniu ostatniej strony Morderstwa na Malabar Hill można mieć nadzieję, że ktoś z branży filmowej zdecyduje się na adaptację na duży ekran. Witamy w Bombaju w 1921 r., prawdopodobnie najbardziej kosmopolitycznym mieście poza Europą, gdzie Parsowie budują wspaniałe budowle, Brytyjczycy równomiernie opalają się, a niektórzy Indianie spiskują, by walczyć o rządy domowe. Wchodzi Perveen Mistry, która studiowała prawo w Oksfordzie, ale może pracować tylko jako prawnik w firmie jej ojca, ponieważ kobietom nie wolno praktykować w sądzie. Chociaż jej płeć często uważała się za przeszkodę dla Perveen, staje się to zaletą, gdy angażuje się w sprawę z trzema wdowami pardanaszyńskimi po muzułmańskiej właścicielce przędzalni bawełny, byłej klientce jej ojca. W grę wchodzi mnóstwo pieniędzy, a własność wisi w powietrzu – czy może być lepszy powód i czas na morderstwo? Perveen pojawił się już wcześniej w zbiorze powieści Masseya, zatytułowanym India Grey, a Morderstwo na wzgórzu Malabar można traktować jako opowieść pierwotną. Massey snuje ambitną i starannie nakreśloną opowieść o kobietach, które znajdują się w przestrzeniach należących do mężczyzn i jak mogą się wyłonić, aby odkryć nowe poczucie siebie. Perveen inspiruje się dwiema parsami, Cornelią Sorabji, pierwszą kobietą, która praktykowała prawo w Wielkiej Brytanii i Indiach, oraz Mithanem Jamshed Lam, pierwszą indyjską prawniczką w Sądzie Najwyższym w Bombaju. Massey wypełnia swoją narrację szczegółami dotyczącymi praw małżeńskich, życia w Bombaju, wroga z przeszłości — to odbija się na pierwszej połowie książki. Morderstwo ma miejsce dopiero po pierwszych 100 stronach, po czym Perveen i czytelnik wpadają w całkiem przyjemny szał. Jestem