„Jeśli to społeczeństwo, które zbudowaliśmy, gdzie jesteśmy tak uzależnieni od latania, to mamy poważny problem”. (Obraz reprezentatywny/Źródło: Getty/Thinkstock) Ostatnio dużo dyskutuje się o tendencji do wskakiwania na samolot i tak naprawdę nigdzie się nie ruszać — aby dać pasażerom dreszczyk emocji bez narażania się na kontakt z miejscami o wysokim poziomie infekcji. Ostatnio, ogłosiły australijskie linie lotnicze Qantas plan siedmiogodzinnego lotu widokowego donikąd. W poście w mediach społecznościowych Qantas ogłosił, że będzie latać przez Uluru, Kata Tjuta, Whitsundays, Gold Coast, Byron Bay i Sydney Harbour. W rzeczywistości lot – który ma wystartować z lotniska krajowego w Sydney 10 października i wrócić siedem godzin później – został zarezerwowany w ciągu kilku minut.
Wcześniej tajwańska Administracja Lotnictwa Cywilnego miała: zorganizowała fantastyczny lot donikąd, w którym lot nie wystartował, a silniki się nie uruchomiły. Jednak na pokład wsiadło około 66 pasażerów. Musieli się odprawić, po czym otrzymali karty pokładowe. Musieli przejść przez kontrolę bezpieczeństwa i imigrację, zanim pozwolono im wejść na pokład samolotu.
Opiekun donosi, że w zeszłym miesiącu tajwańska linia lotnicza EVA uruchomiła lot o tematyce Hello Kitty, który wystartował z Taipei i wylądował tam w ciągu trzech godzin. Japońskie linie lotnicze ANA planuje również uruchomić dwa 90-minutowe „hawajskie loty doświadczalne” w październiku, a Singapore Airlines podobno planuje uruchomić niektóre loty bez destynacji do końca października.
Zobacz ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Kantas (@qantas) 16 września 2020 r. o 16:21 PDT
Ale ten nowy trend latania fantazji irytuje działaczy na rzecz klimatu, którzy potępili go, mówiąc, że wywiera niepotrzebną presję na środowisko.
Musimy myśleć o tym, że latanie nie może być w najbliższym czasie wolne od emisji, jak powiedział Mark Carter z grupy „Flight Free Australia” Opiekun . Dodał, że pasażerowie na pokładzie samolotu Qantas zwiększą swoją roczną emisję o 10 proc. w ciągu siedmiu godzin.
Nasz dom się pali. W czasie, gdy wszystkie branże muszą pilnie zmniejszyć swoje emisje na dużą skalę, twierdzenia Qantas dotyczące „zrównoważonego rozwoju” dotyczące kompensowania emisji z lotów są oszustwem, które pozwala ich emisjom kontynuować dzięki kupowaniu redukcji od innych. To tak, jakby zgodzić się na wylanie wiadra benzyny na płonący dom za każde wylane wiadro wody, powiedział.
Tymczasem Anna Hughes, dyrektor Flight Free UK, powiedziała w gazecie: Rozumiem, dlaczego to robią – ale to naprawdę szaleństwo – lot donikąd jest po prostu emisją ze względu na to. Jeśli to społeczeństwo, które zbudowaliśmy, gdzie jesteśmy tak uzależnieni od latania, to mamy poważny problem.