Nadchodząca indywidualna wystawa artysty Gigi Scaria bada urbanizację, alienację i dewastację środowiska

Zaangażowanie w środowisko, urbanizacja i migracja zdominowały pracę Scarii od ponad dwóch dekad, odkąd przeniósł się do Delhi ze swojego rodzinnego miasta Kothanalloor, wioski w Kerali. Dzięki warstwowym pracom, które odnoszą się do przeszłości, teraźniejszości i odległej przyszłości, Scaria konsekwentnie zastanawiała się nad złożonością, z którą żyjemy.

Co nas przed nami: artysta Gigi Scaria eksploruje miejski świat w „Pofragmentowanej rzeczywistości”

W zeszłym roku artysta Gigi Scaria poczuł potrzebę zrozumienia procesu tworzenia modeli architektonicznych, który jest nieodłączny dla rozwoju urbanistycznego. Koncepcje związane z budownictwem miejskim zawsze go intrygowały – co widać po jego artystycznej trajektorii – ale chciał poznać anonimowych robotników, którzy nadają kształt wizji architektów. Znalazł jednego takiego pracownika niedaleko swojego domu w Greater Noida i dzięki niemu odkrył złożoność swojego zawodu.



W swoim studio Scaria zaprojektował modele przyszłości, której oczekuje, w której plastikowe drapacze chmur wystają z wydrążonej kory z brązu, a mieszkania niosą ze sobą poczucie wyobcowania. Opowieści miejskie na całym świecie prawie się zatrzymują, gdy przyjrzymy się ich powiązaniom ze niszczeniem środowiska i eksploatacją zasobów naturalnych. Bolesna prawda o ludzkiej egzystencji wywarła swoje brutalne twierdzenie na wszystko, co postrzegane i wyobrażane, mówi Scaria, wyjaśniając idee, które przyświecały jego solowemu „Wszystko po tej stronie”, który zostanie otwarty w Aicon Gallery w Nowym Jorku 10 sierpnia.



Będzie można zobaczyć instalacje, filmy wideo, akwarele i fotografie, na których 44-letnia Scaria będzie zastanawiać się nad tym, jak wyobrażona przez nas przyszłość już stała się ciężarem do dalszego rozwoju. Powstaje już ogrodzenie przeciw nieakceptowanej rzeczywistości i niedocenianej przyszłości. Mury, które dzielą ludzi, stają się coraz bardziej trwałe, w przeciwieństwie do budowania lepszego środowiska dla „ocalałych”, mówi Scaria. Tytułowe dzieło, „Wszystko po tej stronie”, to druk atramentowy, który ma długie żelazne ogrodzenie przed budującym się centrum handlowym w Noidzie, wyznaczając granicę terytorialną między tymi, którym ma się zajmować, a tymi, którzy nie mają do tego zachęcani. zobacz to wszystko z daleka. W instalacji „Kamień Filozoficzny” przedstawia cement jako legendarną substancję alchemiczną, a inna instalacja „Proces” stawia osoby wyobcowane na stanowisku świadka, sądzone za grzechy, które nieświadomie popełniły przeciwko ekologii.



Wystawa w Stanach Zjednoczonych odbywa się rok po jego uznanym solo w Laumeier Sculpture Park w St Louis w stanie Missouri, gdzie badał architekturę St Louis i New Delhi. Był w USA również w 2013 roku, kiedy jego wciągająca instalacja „City Unclaimed” była wystawiana w Smart Museum of Art w Chicago przez prawie rok. Oparty na fotografii mural przedstawiający wyimaginowany pejzaż miejski ukazywał ekstremalne dysproporcje występujące w stolicy Indii, a towarzysząca mu dwunastometrowa fontanna przypominała budynki mieszkalne w Delhi, a stale płynąca woda budziła obawy o niedobór i alokację zasobów.

Zbuduj mi przyszłość: plastikowe drapacze chmur i samotne mieszkania.

Problemy są uniwersalne, tylko charakter i stopień mogą się różnić, mówi Scaria.



Zaangażowanie w ochronę środowiska, urbanizacja i migracja zdominowały prace Scarii od ponad dwóch dekad, odkąd w 1995 roku przeniósł się do Delhi ze swojego rodzinnego miasta Kothanalloor, wioski w dystrykcie Kottayam w Kerali. Millia Islamia, kiedy zaczął szkicować abstrakcyjne mapy Delhi. Gdy miasto się zmieniało, do map dodano wiele warstw, ponieważ Scaria robiła notatki, aby udokumentować swoje nielegalne budowy, rozrastające się jak grzyby po deszczu centra handlowe, a nawet metro w Delhi, które stopniowo rozrasta się w całym mieście.



Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Delhi, byłem zafascynowany różnymi grupami językowymi oraz tak rażącą hierarchią społeczną i klasową, mówi Scaria. Nawet gdy próbował zrozumieć jego wewnętrzne działanie, miasto stało się jego muzą. Jego pierwsze solo w 1998 roku w galerii niedaleko Jamii Millia w Delhi składało się z abstrakcyjnych map i rzeźb ceramicznych, ale dopiero głośna „Nieobecność architekta” w Galerii Palette w Delhi w 2007 roku potwierdziła jego pozycję jako artysty rozrachunku .

Urodzony przez rodziców, którzy byli właścicielami sklepów w Kothanalloor, Scaria miał sześć lat, gdy jego babcia poprowadziła go, by ulepił ukrzyżowanego Chrystusa gliną z pól ryżowych. Spędzał godziny na reprodukcji renesansowych obrazów i rzeźb publikowanych w malajalamskim czasopiśmie Bhashaposhini. Ciekawskie dziecko, rozmyślał nad książkami w miejscowej bibliotece, marząc o spełnieniu własnych artystycznych poszukiwań. Pogoń za nauką doprowadziła go do eksperymentowania z wieloma mediami: instalacjami, sitodrukami, fotografią, malarstwem i rzeźbą. Dopiero po odbyciu rezydentury w Fundacji Michelangelo Pistoletto we Włoszech w ramach stypendium Inlaks w 2002 roku, zaczął eksperymentować ze sztuką wideo, medium, które wciąż było rodzące się w Indiach. Interesowałem się kręceniem filmów i to było rozszerzenie, mówi Scaria. Tematy przedstawiały współczesne obawy. Przy jednym ze swoich wczesnych teledysków, „Dzień z Sohailem i Mariyanem”, w 2004 roku przez miesiąc śledził dwóch szmaciarzy. W innym filmie „Podnieście ręce tym, którzy go dotknęli”, przeprowadził wywiady z ludźmi, którzy mieli kontakt z Mahatmą Gandhim.



Dzięki warstwowym pracom, które odnoszą się do przeszłości, teraźniejszości i odległej przyszłości, Scaria konsekwentnie zastanawiała się nad złożonością, z którą żyjemy. Opisując jeden z głównych tematów sztuki Scarii, kurator Ranjit Hoskote napisał o tym, jak radzi sobie z kryzysem, który został narzucony na planetę w wyniku lekkomyślnego ataku, jaki ludzkość nawiedziła swoje otoczenie w stale przyspieszającym tempie od świtu rewolucji przemysłowej. Kiedy Hoskote został zaproszony do pełnienia funkcji kuratora pierwszego narodowego pawilonu w Indiach na Biennale w Wenecji w 2011 roku, wybrał Scarię do grupy składającej się z czterech artystów. Na prestiżowym wydarzeniu artystycznym ludzie podobno ustawili się w kolejce, aby wejść do wideoinstalacji Scarii „Elevator From the Subcontinent”. Przenosił widzów do Indii, zabierając ich do miejskich domów należących do ludzi z różnych warstw społecznych.



Na drugiej edycji Biennale Kochi-Muziris w latach 2014-15 Scaria eksplorował swoją ojczystą przestrzeń. Wychodząc od wizji kuratora Jitisha Kallata, aby zmienić Kochi w molo, z którego artyści mogliby oglądać świat, Scaria zaprojektowała wysoki na 13 stóp stalowy dzwon, formowany i spawany w Coimbatore. Zainstalowana na tyłach Pepper House, XVIII-wiecznego kompleksu w stylu holenderskim, przez Mappila Khalasis — tradycyjnych robotników stoczniowych ze starożytnego portowego miasta Beypore, położonego 180 km od Kochi — praca zatytułowana „Kronika wybrzeży przepowiedziana” również nawiązywał do starożytnego folkloru tego regionu, gdzie pod ciężarem dzwonu zatonął europejski statek wiozący duży dzwon do kościoła. To bajka, którą często opowiada się dzieciom w Kerali. Świętujemy nawet wynurzenie tych dzwonów z głębokich wód podczas dorocznego święta kościelnego, mówi Scaria. Przyznaje, że zna kraj, w którym dorastał, lepiej niż ktokolwiek inny i ma więź z imigrantami, których sentymenty często przedstawia. Po ponad dwóch dekadach życia w Delhi wciąż czuje, że tu nie pasuje. Czuję się bardzo komfortowo, ale w pewnym sensie nadal jestem outsiderem. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość. Nikt z nas tak naprawdę nie należy do konkretnego miejsca, mówi. W międzyczasie jego prace są instalowane dla transoceanicznej publiczności, która przez lata zapoznała się z panoramą Delhi.