Rzecz piękna: Architekci Sourabh Gupta i Alexander Schwarz. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Amit Mehra) Taj Mahal to standard, według którego większość Hindusów mierzy piękno architektury. Kiedy więc buduje się muzeum w odległości mniejszej niż dwa kilometry, naturalne jest pytanie: ile Taj znajduje się w muzeum? Co się dzieje, gdy sam budynek staje się incydentalny, a krajobraz nabiera statusu dziedzictwa?
zielona gąsienica z białymi włosami
Muzeum Mogołów w Agrze jest budowane przez architekta z Noida Sourabh Gupta, dyrektora zarządzającego Studio Archohm i mieszkającego w Berlinie Alexandra Schwarza, dyrektora projektowego Davida Chipperfield Architects. Obaj architekci już wcześniej nadawali formę i funkcję muzeom – najnowszym projektem Gupty jest Muzeum Socjalizmu – Centrum Interpretacji Jayaprakash Narayan w Lucknow, a Schwarz zdobył nagrodę Miesa van der Rohe 2011 dla Neues Museum w Berlinie. Muzeum Mogołów, znajdujące się w pobliżu wschodniej bramy kompleksu Taj Mahal, ma zostać otwarte w przyszłym roku. W wywiadzie duet dzielą się swoimi planami dotyczącymi muzeum, znaczeniem historii w tworzeniu kontekstu dla architektury oraz różnymi synergiami architektury Mogołów, które umożliwiają współczesność:
Jaki jest cel Muzeum Mogołów w Agrze?
Sourabh Gupta (SG): To muzeum sztuki i architektury Mogołów. Intencją jest, aby ludzie, którzy odwiedzają Taj Mahal, dowiedzieli się również o Fatehpur Sikri, Czerwonym Forcie i Grobowcu Humajuna i zobaczyli, jak bardzo się od siebie różnią. Na przykład Taj Mahal miał być widziany z Mehtab Bagh, starego kompleksu ogrodów, a nie z miejsca, w którym widzimy go dzisiaj. W Muzeum stawiamy na opowiadanie, a nie na umieszczanie eksponatów.
Jakie było twoje podejście badawcze do tego projektu i twoje wnioski?
Alexander Schwartz (AS): Ponad dwa lata temu odwiedziliśmy wiele miejsc w intensywnej 10-dniowej sekwencji, tworząc kulturową mapę architektury Mogołów. Nasze podejście nie jest podejściem historyka sztuki. Architekci patrzą na rzeczy i starają się wyrobić sobie wyobrażenie o tym, co widzimy. Nie ma stresu związanego z prawdą historyczną. Zadaliśmy sobie pytanie: na ile architektura muzeum architektury mogolskiej powinna odzwierciedlać architekturę mogolską? Myślę, że zdecydowanie nie powinno to być wizualnie Mughal.
Rendering Muzeum Mogołów, które ma zostać otwarte w kompleksie Taj Mahal w przyszłym roku. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Amit Mehra) Jest to zupełnie sprzeczne z tym, czego ludzie oczekują od muzeum Mogołów.
AS: Zaciekawiło mnie, jak nowoczesna i racjonalna jest architektura Mogołów. Tworzy te rajskie ustawienia. Myślę, że związek między racjonalnymi i abstrakcyjnymi aspektami planu a przyjemnością powierzchni, te synergie są przekonujące. Niektóre z tych zasad wyabstrahowaliśmy do muzeum i staraliśmy się przełożyć te idee na architekturę. Według mnie architektura Mogołów jest międzynarodowa. Na przykład spójrz na plan Taj Mahal i Bazyliki św. Piotra w Rzymie. W architekturze cesarskiej zawsze chodziło o poznanie tego, co robią inni cesarze. Gromadzi uniwersalną wiedzę o swoich czasach. W Taj było to jednocześnie egzotyczne i domowe.
SG: Staraliśmy się stworzyć światło, proporcje i podkreślić umiejętne wykorzystanie materiału, wykorzystując harmonię powtórzeń w niektórych elementach.
Jak wybrałeś lokalizację muzeum i jak to podyktowało projekt?
AS: Witryna została znaleziona przez Sourabha podczas tworzenia planu głównego Taj Ganj. Ale to nie jest łatwa strona. Ma kształt litery L, ma hotel naprzeciwko i rezydencje wokół. Ale sposób, w jaki integruje krajobraz Agry, jest fascynujący. Istnieje ta długodystansowa relacja z Czerwonym Fortem, samym Taj i przepływem rzeki. Możesz stamtąd mierzyć świat.
SG: Agra była kiedyś miastem-ogrodem, a Mehtab Bagh znajduje się po drugiej stronie rzeki. Było to miasto krajobrazowe, dlatego też krajobraz stał się ważny także dla Muzeum Mogołów.
AS: Myślę, że pod względem dziedzictwa ten większy krajobraz jest równie ważny.
Alexander, większość twoich prac ma minimalne wykończenia. Jak to działa w Muzeum Mogołów?
AS: Lubimy bogate detale. Używamy gładkiego marmuru indyjskiego. Fajne jest to, że możesz użyć tego materiału jako nowoczesnej ozdoby. Uważam, że to ucieczka od krytyki modernizmu, której nie interesuje przyjemność powierzchni. Obok siebie jest beton i jego chropowatość w podobnej formie.
płynny nawóz do nowej darni
Zostałeś również przeszkolony w lutnictwie. Czy ta dyscyplina wpłynęła na twoją architekturę?
AS: Jeśli uczysz się takiego rzemiosła, wiesz o tworzeniu rzeczy. Lubię ten aspekt architektury, tworzenie zawsze było wyrazem zawodu. Ale nie chodzi tylko o formę. Jest też esencja tego, jak czuje się powietrze i pada światło oraz jak otacza go architektura. To odwrotna idea obrazu. Jakie budynki kryją i co pokazują. Dla mnie ten rodzaj wrażliwości bierze się z lutnictwa.
Większość twoich projektów to „niebudynki”, znajdują się one w delikatnej strefie jako przestrzenie przejściowe. Obecnie David Chipperfield Architects realizuje projekty na całym świecie. Czemu przypisujesz ten sukces?
AS: Kiedy klient widzi nasz budynek, jest to o wiele lepsze niż seksowne zdjęcia. Nie jest tak łatwo zainteresować nas praktyką w innych mediach. W naszym cyfrowym świecie, gdzie wszystko jest dostępne od ręki, architektura ma dużą szansę stać się drugą częścią. To jest anachroniczne. Lokalizacji z natury nie da się pobrać, a jej fizyczność czyni z niej ciekawy kontrapunkt dla ogólnej dostępności rzeczy.
mały czarny pająk z białymi nogami
SG: Architektura jest większa niż życie, żyje dłużej i pozostaje długo po Twojej odejściu. Dlatego ważne jest, aby nie był głośny i miał tylko chwilowy urok. Dlatego dla mnie interesująca była współpraca z David Chipperfield Architects. Rozumieją to w swojej pracy. I jest to wyzwanie, gdy budujesz obok Taj Mahal. Nie powinno krzyczeć ani być głośne.
Architektura jest większa niż życie, żyje dłużej i pozostaje długo po Twojej odejściu. (Źródło: Zdjęcie ekspresowe: Amit Mehra) Co to znaczy pracować z ciężarem historii?
AS: Lubimy ciężkość. Silny kontekst określa kryteria tego, co robić. Ale jest też sprzeczność. Muzeum Mogołów znajduje się obok Taj, ale jest też w szczerym polu. Więc nie chodzi tylko o kontekst, ale też coś wnosisz. W Berlinie pracujemy nad ciężkim miejscem światowego dziedzictwa. Nie musisz zbyt wiele wymyślać, jeśli jesteś w takiej sytuacji, po prostu zrób to, co należy.
Jakie masz doświadczenie w pracy w Indiach?
AS: Wydaje się, że Indie zachowały warstwy swojej starej kultury w nienaruszonym stanie. Nigdy nie doświadczyłem tak wielowarstwowego tła kulturowego. Jest zupełnie inny niż kraje o podobnej historii. Indie mają pewną współczesność, co bardzo mi się podoba. Jeśli umiejętnie sobie z tym poradzisz, możesz bardzo różnić się od innych. Tymczasem konsumpcjonizm istnieje, ale nie przytłacza. Możesz też wyczuć, że nie ma takiego samego rozumienia czasu. To zupełnie inny model w porównaniu do większości innych krajów.