Wystawa prezentuje walory rodzimej wełny indyjskiej. Stojąc wyprostowany z podkręconymi wąsami, z turbanem na głowie, z workowatymi białymi spodniami i wełnianym szalem, który chroni go przed przenikliwym zimnem, Rana Bhai podróżował z wioski Ukheda w Gujarat do Delhi w jednym celu – by powiedzieć ludziom o społeczności koczowniczych pasterzy Rabari. W Bikaner House oferuje odwiedzającym lekcje przędzenia przędzy z miękkiej kłębka owczej wełny za pomocą prostego kamienia i małego drewnianego patyczka. Widzowie mają trudności z nauczeniem się tej umiejętności, ale Rana Bhai nie ma nic przeciwko powtórzeniu lekcji. Porównując rodzimą wełnę owczą w kraju z wełną syntetyczną z fabryk, 55-latek mówi, że wełna syntetyczna nie jest tak mocna.
Został zaproszony do stolicy na wystawę Desi Oon, zorganizowaną przez Khamir, platformę utworzoną po trzęsieniu ziemi w Gujarat w 2001 roku, aby zachować rzemiosło i dziedzictwo Kutch. Wystawa zagłębia się w pasterstwo owiec i procesy wytwarzania rodzimej wełny. Zaznajamia odwiedzających z technikami przędzenia, farbowania i tkania rodzimej wełny, sprowadzając tkaczy, przędzarzy, farbiarzy, projektantów i członków społeczności pasterskiej w Kutch do miejskiego otoczenia. Vankar Shamji, jeden z czołowych tkaczy Kutch, przybył ze swoim asortymentem szali, etoli i narzut na łóżka z rodzimej wełny, uważa, że ważne jest organizowanie takich wydarzeń, aby zapoznać ludzi z rodzimą wełną owczą i procesami jej wytwarzania. Mówi: Zużycie miejscowej wełny owczej zmniejszyło się i ludzie zaczęli ją rzucać. Obowiązkowe jest strzyżenie owczej sierści co sześć miesięcy, aby uchronić ją przed insektami. Jeśli takie imprezy odbywają się i ludzie poznają wartość lokalnej wełny owczej i jej ogromne ciepło, to tylko wtedy ta wełna może zostać uratowana przed wyrzuceniem. Największym zarzutem Rany Bhai jest to, że oddanie ziemi przemysłowi nie spowodowało braku miejsca na wypas bydła.
Tkacz z wioski Kandherai, Babubhai Ladhubhai Padhiyar, prezentuje swoje charakterystyczne Dhabda (tradycyjne grube koce), wykonane z owczej wełny. Są one noszone przez pasterzy, aby się okryć. Każda zajmuje co najmniej 15 dni i waży cztery kg. Padhiyar mówi nam, że są one również używane przez grupy etniczne, takie jak Rabari i Ahirowie podczas małżeństw. Dodaje, że zanim plastik stał się normą, ludzie używali go również do okrywania się podczas deszczu, ponieważ woda nie przeciekałaby przez ten koc. Padhiyar jest jednym z niewielu pozostałych tkaczy Dhabdy. Mówi: Teraz jest mały popyt i jest bardzo mało krosien tkackich w Dhabdzie. W mojej wiosce są tylko dwa, w porównaniu do 22 krosien, które istniały wcześniej. W Delhi jeden z jego Dhabdas, kosztujący 25 000 rupii, znalazł nabywcę zaraz po otwarciu wystawy.
Vankar Murji Hamir prezentuje gamę szali, etołów i sari wykonanych z desi wełny i naturalnych barwników, które są kroniką stuletniej relacji między tkaczami a Maldhari, plemieniem pasterzy, które wykorzystują swoje wyroby tekstylne. Wykorzystuje tradycyjne motywy oparte na otoczeniu Maldharis – drzewa, kozy, owce i wiejskie chaty. Świadomi globalnego ocieplenia, mówi, nadal używamy naturalnych barwników zamiast chemicznych, aby pomóc ratować planetę.
Na wystawie znajduje się również tkanina Tangaliya z 1970 r. – zwykle noszone przez kobiety ze społeczności pasterskiej z Bharwad jako zawijana spódnica. Z motywami ptaków, drzew i zwierząt kobiety Bharwad zwykle noszą go w dniu ślubu i później. Jest też wełniany welon zwany Ludi, który zakrywa głowy kobiet i tkaczy Rabari.
Amit Vijaya i Richard Pandav, duet projektantów Amrich, prezentują nowoczesne i współczesne elementy garderoby, w tym płaszcze i kurtki wykonane z wełny i bawełny kala, która jest rdzenną w Indiach. Ghatit Laheru, dyrektor Khamir, mówi, że dzięki warsztatom na temat Desi Retiya (charkha), Takli (wrzeciono) i haftu Kutchi zorganizowanych w tym miejscu, staraliśmy się pokazać właściwości rodzimej wełny. Jest odporny na zapachy, biodegradowalny, odporny na plamy i może być nawet stosowany jako nawóz.
Wystawa czynna do 13 stycznia