Dzieła Ojczyzna, histeria i gwiezdny pył Avinasha Veeraghavana; (po lewej) oraz praca z serii Tary Kelton „Untitled (Title Unknown)” (po prawej) Magiczny dywan artystki Tary Kelton z Bangalore, wykonany z robota-odkurzacza typu roomba, to tylko jedno z niespodzianek w Galleryske w Delhi. Poruszając się po ziemi wzdłuż rogów pokoju, z obrazem dywanu na wierzchu zamiast jego pierwotnej formy, Kelton mówi, że poprzez tę pracę ma na celu zbadanie naszego rosnącego uzależnienia od technologii. Badałam rosnącą rolę ekranów w naszym życiu, jako przedłużeń naszych ciał, z ich obecnością w otaczającej nas przestrzeni jako portale i płaszczyzny obrazu, które przerywają i okupują nasze otoczenie – mówi.
Poprzez szereg prac stworzonych przez Keltona i artystę Avinasha Veeraraghavana w ciągu ostatnich kilku lat, wystawa Variety daje nam również wgląd w ich indywidualną praktykę. Seria Untitled (Title Unknown) Kelton zawiera prace, które znalazła na wystawie w Nowym Jorku za pośrednictwem Google Street View, które odtworzyła farbą olejną. Chłopiec z nagim torsem i zamazaną twarzą wpatruje się w widza. O tej pracy mówi: To są reprodukcje, które zrobiłam z obrazów, które znalazłam w galeriach sztuki, kiedy wirtualnie podróżowałam przez Google Street View. Praca dotyczy autorstwa i zawłaszczenia, ponieważ algorytmy Google automatycznie zamazują wszystkie twarze, które „widzą” w dziełach sztuki.
Death By to kolejny projekt zainicjowany przez Kelton w trakcie studiów magisterskich ze sztuk pięknych w Yale School of Art. Mała biała postać zostaje zabita przez różne siły w każdym z 95 odbitek na wystawie, które zostały stworzone przez Keltona w ciągu trzech miesięcy. Czynnikami powodującymi śmierć są rozwód, panika i przedawkowanie pigułek. Twarz mężczyzny leży w jednej ramce, podczas gdy kobieta kładzie się z przewodem iPoda owiniętym wokół ciała w drugiej. Kelton dodaje: Jest też więcej powodów metaforycznych i abstrakcyjnych, takich jak rozczarowanie, skreślenie, porażenie prądem i połknięcie.
Sześciu prac Keltona towarzyszy pięć prac Veeraraghavana — składających się z cyfrowych kolaży, haftu i drewnianej intarsji. W cyfrowym druku zatytułowanym Homeland, łaty kolorowego materiału pojawiają się zszyte razem, tworząc powierzchnię namiotu. Bliższe spojrzenie ujawnia kolaż kilku maleńkich cyfrowych obrazów wydrukowanych na jego powierzchni. Jego prace, zaczerpnięte z naszych codziennych spotkań, zawierają również wizerunki Madonny z dzieckiem na kolanach, ptaków latających na niebie i mężczyzny kucającego z głupimi dzwoneczkami w dłoniach.
Budynki i domy wykorzystuję jako metafory ciała. Wnętrza namiotu nawiązują do naszego umysłu. Nasze ciało nie jest jednostką. Z biegiem czasu gromadzi różne rzeczy i wspomnienia, ma dziedzictwo i wspólnie się rozwija, mówi 41-letni artysta z Bangalore.
Na ścianie naprzeciwko wejścia do galerii naklejono skany ponad 100 zgniecionych papierów milimetrowych. Według Veeraraghavana wykres jest najprostszą formą uzasadnienia, w której wszystko jest w siatce, aby pomóc każdemu, kto potrzebuje cięcia lub rysowania. Krusząc papiery milimetrowe, artysta ma nadzieję rozebrać jego sztywną strukturę. Błyszcząca ramka zatytułowana Hysteria przedstawia księżyc emitujący srebrne promienie ze swojej powierzchni. Veeraraghavan mówi, że odnosi się do zaćmienia słońca, kiedy księżyc przechodzi między słońcem a ziemią. Ludzie mówią, że szaleństwo jest większe podczas dni pełni księżyca – dodaje.