Zingo Star na Greater Kailash 2. Menu w Zingo Star, nowo otwartym na rynku M-Block Greater Kailash 2, czyta się jak dobrą książkę. Obsada może mieć te same hamburgery, koktajle, pizzę w wielu innych ustawieniach, ale wersje tutaj mają wiele interesujących cech, hm, składników. Plus są gorące skrzydła. Dostępny z 17 rodzajami sosów. Każdy kocha skrzydła, prawda?
Sami będąc „skrzydlatymi” (jesteśmy koneserami tego konkretnego kawałka ptaka, a nie tego, że oglądaliśmy pewien serial komediowy), postanawiamy uczynić z niego podstawę naszego posiłku. I tak jak pani Monroe, lubimy gorące; im gorętsze, tym lepsze jest nasze szczególne upodobanie. Zamawiamy więc półmisek Party Wings, składający się z czterech skrzydełek marynowanych w trzech rodzajach sosów, dwóch z sekcji Gorące i jednego z sekcji Bardzo Gorące, do którego dołączone są zastrzeżenia zarówno z menu, jak i kelnerów, i nosi nazwę Pain 100 %. Chociaż zakładamy, że poradzimy sobie z każdym rodzajem ciepła, jakim kucharze chcą na nas rzucać, na wszelki wypadek zamawiamy koktajl mleczny Brown + Browner. Do węglowodanów zamawiamy Hog Town Poutine.
co jedzą zielone gąsienice
Jak w rosyjskiej powieści, Ból jest na pierwszym miejscu. Ponury, szkarłatny i krzywy, skrzydła zawijają się na talerzu jak jakiś straszliwy smok; zapewniamy, że pozory ciepła wokół nich są tylko iluzoryczne. Kilka sekund po pierwszym kęsie okazuje się, że jest bardziej dymiący niż cokolwiek innego, na pewno nie samobójczy. Kiedy otwieramy usta, żeby się szydzić, czujemy, jak coś spływa nam po policzkach, co okazuje się łzami. Zanim będziemy mogli dalej zastanawiać się nad tym zjawiskiem, wszystkie nasze myśli zostają zniszczone przez błysk ognia.
Pomiędzy chwilami spokoju podręcznikowej tekstury i chrupiącej delikatności, przyprawa skrzydeł rozbija się w falach pływowych. Łapiąc oddech, oczy łzawią, brodzimy z powrotem, by zabić smoka. To piękna, straszna rzecz; szary obszar między przyjemnością a bólem. Koktajl mleczny, mrożona i kleista czekolada z osadem z pokruszonymi oreo, która pomaga stłumić palące skrzydła, tworzy naszą własną pieśń ognia i lodu.
Pozostałe skrzydełka, otulone sosami Spicy Garlic i Jammin’ Jalapeno, są stosunkowo spokojniejsze, ale nie są antyklimatyczne. Zwłaszcza ten ostatni jest dość pikantny, pozostawiając uczucie mrowienia w ustach, podczas gdy skrzydełka czosnkowe nadają się do zwykłego, starego, dobrego jedzenia, jak by to określiły rubiny.
Poutine, danie pochodzące z Quebecu, to dosłownie bałagan francuskich (francusko-kanadyjskich) frytek, sera i brązowego sosu. Serwowany tutaj wariant Hot Town to pyszny melanż tego samego duszony w plasterkach kiełbasek i chrupiącego bekonu, idealny na wieprzowinę. Co robimy, z rozmachem i mnóstwem chusteczek.
czarno-biały pająk z długimi nogami
Teraz praktycznie sami świnie, wciąż zagłębiamy się w sekcję deserów, decydując się na Hot Chocolate Fudge. Wersja Zingo Star jest bardzo podobna do starego klasyka, z wyjątkiem dodatku kruche orzechowe i zapewnia szczęśliwe zakończenie fantastycznego posiłku. Widzisz, co tam zrobiliśmy? Podobnie jak św. Jerzy triumfowaliśmy, ale ledwo, i musimy oddać to Zingo. Tworzą najgorętsze skrzydła w mieście.
Posiłek dla dwojga: 1500 Rs (w tym podatki, bez alkoholu)
Adres: M-80, Greater Kailash część II. 4164 4646