Kobieta z JJ School of Arts twierdzi, że za nagie portrety dostają maksymalnie 1000 rupii za posiedzenie. Wyrazić POD koniec przerwy obiadowej w JJ School of Art 40-letnia kobieta, nazywana przez uczniów „amma”, zostaje wezwana na następne zajęcia. Kobieta jest jedną z nielicznych, która pozuje studentom college'u sztuk pięknych, w tym do nagich portretów.
Po śmierci męża, gdy była zaledwie nastolatką, kobieta zaczęła szukać pracy. Do tego czasu nie miałem pojęcia, skąd pochodzą pieniądze ani z jakich możliwości zarabiać na życie. Teraz zdaję sobie sprawę, że może mogłem pracować w szpitalu jako pomocnik. Ale wtedy też nie miałem dokumentów ani dostępu do pracy. Ciotka powiedziała mi, że pracuje w tym instytucie i że mogę do niej dołączyć. Kiedyś szukałam jej na kampusie i byłam zszokowana, widząc, jak pozuje nago w klasie pełnej chłopców i dziewcząt, mówi.
Ciotka wyjaśniła jej następnie, na czym polega praca i jak nie ma się czego wstydzić. Powiedziała mi, że to tylko w celach akademickich. Bez nas ci studenci nie mogliby w żaden sposób nauczyć się ważnej części swojego programu nauczania, mówi. Kobieta pozowała do klasy tego samego dnia i od tego czasu pozuje w wielu miejskich uczelniach. Początkowo nie było łatwo. Byłoby niezręcznie siedzieć nago przed tak wieloma uczniami. Gdy zahamowania opadły, fizyczny wysiłek związany ze staniem lub siedzeniem w jednej pozycji przez wiele godzin bez przerwy był również wyzwaniem.
Nie jest łatwo siedzieć w jednym miejscu bez rozpraszania się lub zbytniego poruszania się. Jedna sesja zwykle trwa do pięciu godzin dziennie przez tydzień, mówi.
czarna gąsienica z dwoma żółtymi paskami
Wraz z kobietą pozowała studentom jej siostra i dwie nastoletnie siostrzenice. Mogą robić przerwy między sesjami, ale większość twierdzi, że przyzwyczaili się nie robić zbyt wielu przerw, aby zapewnić, że uczniowie nie będą się rozpraszać.
Większość osób, które nam pozują, przyjeżdża tu od wielu lat. Jednym z nich jest 80-letni mężczyzna, który pozował nam od wielu dziesięcioleci. Osobom pozującym nago zapewniamy pełną prywatność. Wielu z nich prawdopodobnie znalazłoby pracę gdzie indziej, ale przywiązali się do studentów i czują się komfortowo nawet wtedy, gdy muszą pozować nago, powiedział pracownik uczelni.
Kobieta mówi, że chociaż wynagrodzenie za ich pracę było tak niskie, jak 50 rupii aż do ponad roku temu, teraz wzrosło do 400 rupii, przy czym w przypadku portretów nagich maksymalnie 1000 rupii za miejsce. Razem ze studentami ponad rok temu strajkowaliśmy, domagając się wyższych zarobków. Pieniądze są tylko na kilka dni w miesiącu. Mamy nadzieję, że władze mogą uwzględnić stałą pensję. Kiedy są wakacje dla studentów, w ogóle nie zarabiamy. Tak wielu z nich pracuje tu przez wiele dziesięcioleci, ale nie otrzymuje żadnych świadczeń takich jak emerytura, mówi inny 37-latek, który również pozuje w instytucie.
Mówi, że chociaż ten zawód jest otwarty dla wszystkich, niewielu byłoby z nim zadowolonych. Nadal wiąże się z nim piętno. Gdybyśmy powiedzieli komuś, żeby przyszedł wykonać tę pracę, powiedzieliby nie. My też początkowo czuliśmy się nieswojo, ale trzeba sobie zdać sprawę, że nie ma się czego wstydzić – mówi. Wraz z nią regularnie pozują dwie jej córki.
Studenci przychodzą i mówią nam „tum hamaare liye bhagwaan jaise hai”. Nigdy nie mogliśmy zdobyć wykształcenia. Tak więc dobrze jest wiedzieć, że ci studenci stają się wielkimi artystami po ukończeniu studiów, mówi.