Kobieta, która nie chciała powiedzieć swojego imienia

Wraz ze wzrostem wartości prywatności, kreatywni ludzie, którzy wolą latać pod radarem, mogą zyskać specjalną nagrodę.

CoCo jest w imieniu? Książki Eleny Ferrante.

Nowa powieść Chetan Bhagat jest w środku i słyszy się, że zamówienia w przedsprzedaży obciążały bazy danych księgarni poza specyfikacjami projektowymi. Bhagat dostaje złą reputację za nieprodukowanie literatury, co jest trochę niesprawiedliwe, ponieważ to nie jest jego projekt. Jest sławiony za liczby, dzięki czemu ewoluujące dane demograficzne tak skutecznie zamieniają się w dochody, że można się zastanawiać, czy pisze w Wordzie czy Excelu.



OBEJRZYJ WIDEO: Bycie Chetanem Bhagatem



W świecie liter liczą się liczby. Włoski dziennikarz Claudio Gatti spowodował dość dramatyczny wzrost liczby czytelników New York Review of Books artykułem, w którym mógł ujawnić samotną osobę stojącą za Eleną Ferrante, prawdopodobnie najbardziej udanym pseudonimem na świecie. Odniosła sukces nie tylko pod względem fiskalnym, ale także przez długi czas, w którym zachowywała swoją tożsamość w tajemnicy — jej pierwsza powieść ukazała się w 1992 roku. Włosi to dość gadatliwy naród, a zachowanie tajemnicy przez prawie ćwierć wieku, zwłaszcza po tym, jak Kwartet Neapolitański przybliżył Ferrante międzynarodowemu czytelnikowi. Dla porównania, okładka Roberta Galbraitha, którą JK Rowling zakładała, że ​​ma napisać dla rynku przestępczego, została niemal natychmiast zdmuchnięta. A Brytyjczycy notorycznie mają zaciśnięte usta.



Gatti utożsamia Ferrante z urodzoną w Niemczech tłumaczką Anitą Rają (nie ma tu niestety południowoazjatyckiego punktu widzenia) i nie wkracza tam na żaden nowy grunt. Raja od lat jest uważana za głównego podejrzanego, a główne włoskie publikacje, w tym Corriere della Sera, spekulują na temat jej kandydatury. Nie było pewności, ponieważ kierunek dociekań koncentrował się na stylistyce, która jest używana do datowania tekstów klasycznych, a która budzi kontrowersje i zaciekłość naukową, która może trwać przez dziesięciolecia.

OBEJRZYJ WIDEO | Próbowałem oglądać Bigg Boss, ale to nie moja scena: Chetan Bhagat



brązowy czarno-biały pająk

Gatti wybrał inną taktykę, odrzucając analizę tekstową na rzecz grania w liczby, podobnie jak robi to podatnik. Próbował połączyć kropki między odpływami od wydawcy Raji w Rzymie, Edizione e/o, a uznaniem za majątek Raji, co znajduje odzwierciedlenie w nieruchomościach zakupionych przez jej rodzinę. Wzór, który się wyłania, wygląda dość przekonująco. Wybacz mi, że jestem osobisty, ale sam jestem tłumaczem literatury, a moje plemię po prostu nie zarabia takich pieniędzy. Nawet w euro.



Jednak tak naprawdę nie ma znaczenia, czy Gatti ma rację, czy nie, ponieważ przedmiot historii zmienił się od czasu opublikowania jego historii przez NYRB. Podczas gdy tożsamość Ferrante zawsze była intrygującym pytaniem dla jej czytelników, wybór broni przez Gatti w demaskowaniu jej wywołał jedynie pogardę. To zaskakujące, ale być może nie nieoczekiwane. Prywatność to nowe złoto naszych czasów, a hakerzy, korporacje, rządy i niektóre sekcje mediów chcą zarobić na jej wartości. Za swoje wysiłki zarobią tylko hańbę.

Jak powiedzieli krytycy Gattiego i jego redaktorów, autorzy mają kilka ważnych powodów, by ukrywać się pod pseudonimem, a ich wykorzenienie jest naruszeniem prywatności. Najczęściej rozdzielają różne wątki twórczego życia autora. Dość dziwnie jest myśleć o autorze Morderstwa w Orient Expressie piszącym przesłodzony romans, więc Agatha Christie przyjęła imię Mary Westmacott, aby wykonać zadanie. Stephen King pisał pod nazwiskiem Richard Bachman, aby uchronić swoją markę przed dewaluacją przez nadmiar dostaw — pisał zbyt szybko dla branży. Eric Blair przyjął pseudonim George Orwell, aby oddzielić swoje osobowości twórcze i polityczne. Można przypuszczać, że pseudonim Bosch zrobił to dla skowronka. Joe Klein napisał Primary Colours, bestsellerowy bestseller z 1992 roku, o pierwszej kampanii prezydenckiej Billa Clintona pod genialnie szczerym nazwiskiem Anonymous, aby chronić dziennikarskie źródła.



OBEJRZYJ WIDEO | Chetan Bhagat o strajkach chirurgicznych i pakistańskich artystach zakazujących kontrowersji



Pseudonimowość ma wiele motywów, z których najszlachetniejszym jest prywatność. Kiedy pisarze zamieniają się w występy na festiwalach, pojawia się pewna godność w pozostawaniu poza centrum uwagi. Rzeczywiście, wraz ze wzrostem wartości prywatności, kreatywni ludzie, tacy jak Ferrante czy Banksy, którzy wolą latać pod radarem, mogą zyskać specjalną nagrodę. A prywatność jest już na tyle rzadka, że ​​można ją docenić.

małe kolorowe krzewy do kształtowania krajobrazu

Kilka dni temu, surfując po jednej z tych anonimowych tablic memowych inspirowanych przez DoCoMo w Japonii, pewien pseudonimowy mężczyzna narzekał (mężczyźni wydają się narzekać częściej niż kobiety w Internecie) na wszechobecną inwigilację w jego społeczeństwie. Napisał, że agencje rządowe mają mandat do łączenia kropek między wątki jego działalności finansowej, że wszystko, co pisał na klawiaturze, może być legalnie rejestrowane, a kiedy wychodził, tropił go duch Kejriwal za granicą, przez kamery CCTV, które uchwyciły jego tablice rejestracyjne. Natychmiast odezwał się inny pseudonim na tablicy: Na zdrowie, kolego, ja też jestem w Wielkiej Brytanii! Pocieszające jest to, że najbardziej wędrujący ludzie na świecie mogą być radośni z powodu swojej trudnej sytuacji.